25 maja
czwartek
Grzegorza, Urbana, Magdaleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nadzieja buduje

Ocena: 0
2977
Cztery miliony złotych – tyle szacunkowo potrzeba na rozpoczęcie budowy Kapucyńskiego Ośrodka Pomocy dla osób ubogich i bezdomnych. Cegiełką będzie mydełko „Nadzieja”, którego sprzedaż właśnie się rozpoczyna.
– Nie możemy być obojętni wobec potrzebujących. Sami przecież nie wiemy, co będzie jutro – uważa Radosław Pazura, twarz rozpoczynającej się właśnie kampanii promocyjnej mydełka.

Po duchowej i psychologicznej to właśnie pomoc socjalna jest trzecią – kto wie, czy nie „najpopularniejszą” – płaszczyzną, na której działają kapucyni z Miodowej i Fundacja Kapucyńska. W urokliwym zabytkowym klasztorze już od lat wydawane są posiłki dla ubogich. A tych z miesiąca na miesiąc przybywa.

– Na dłuższą metę taka pomoc to nie… pomoc – tłumaczy br. Adam Zwierz, kapucyn, który od kilku lat pomaga bezdomnym. – Samo wydawanie posiłków to wyłącznie utrzymywanie tych ludzi w bezdomności. My natomiast chcemy dać im możliwość wyjścia z tej sytuacji. Dlatego nieodzowne jest scalenie wszystkich naszych działań w jednym miejscu. Tym właśnie ma być KOP – dodaje zakonnik.


UŻYTECZNY PRODUKT

Aby jednak jakiekolwiek prace mogły zostać rozpoczęte, potrzeba środków. Lwią część pieniędzy Fundacja Kapucyńska, która wzięła na siebie ciężar inwestycji, chce uzyskać ze sprzedaży mydełka „Nadzieja”. Pierwszą wyprodukowaną partię odebrano przed kilkoma dniami.

– Mydełka są w brązowym opakowaniu, mają kolor i zapach miodowy – zachwala produkt Anna Niepiekło, rzecznik fundacji. Dlaczego pomysłowi członkowie organizacji postawili akurat na mydełka? – W wielu krajach taki pomysł chwycił. Poza tym zapakowane mydło faktycznie wyglądem nawiązuje do symbolicznej cegiełki – tłumaczy pani rzecznik. – Zależało nam na tym, aby był to produkt użyteczny. Jest to oczywiście próba, której nie traktujemy w kategoriach fundacyjnego biznesu, ale jako początek wspaniałego dzieła – zaznacza br. Adam Zwierz.

Mydełko „Nadzieja” w głównej mierze rozprowadzane będzie w Internecie. W tym celu utworzony został sklepik (www.fundacja-kapucynska. org), gdzie każdy będzie mógł zamówić mydełka w dowolnej liczbie, a te dostarczone zostaną bezpośrednio na adres zamawiającego. Raz w tygodniu – w każdy czwartek w godz. 17.00-20.00 – „Nadzieja” rozprowadzana będzie również na furcie klasztoru przy Miodowej. – W promocję zaangażowani zostali wolontariusze fundacji. Pojawią się oni po niedzielnych nabożeństwach, w części warszawskich parafii – informuje rzecznik FK.


BEZDOMNI TO TEŻ LUDZIE


Twarzą rozpoczynającej się właśnie kampanii promocyjnej mydełka został Radosław Pazura. Znany aktor, fundator Fundacji Kapucyńskiej, ani przez moment nie wahał się przed użyczeniem swojego wizerunku w spotach czy na plakatach reklamowych. – Zaangażowałem się, bo uważam, że należy zmienić schemat patrzenia na osoby bezdomne – przyznaje aktor. – Ludzie ci kojarzeni są z marginesem, szeregiem uzależnień. Jednak są to ludzie! Tak samo słabi jak my – podkreśla Pazura i dodaje, że wżyciu należy być cały czas pokornym. – Nie możemy być obojętni wobec potrzebujących. Sami przecież nie wiemy, co będzie jutro – przyznaje, sugerując jednocześnie, że w każdym z nas jest cząstka osoby bezdomnej. – W tym zabieganym świecie zatracamy siebie. Swoje wartości, rodzinę, dom. Niejako sami stajemy się bezdomnymi. Mieszkanie służy nam wyłącznie do spania.

Wprawdzie aktor nie miał jeszcze okazji zaopatrzenia się w mydełko, jednak gdy tylko pojawi się w sprzedaży… – Zrobię to i będę rekomendował znajomym, aby uczynili podobnie. Pomysł uważam za trafiony i chociaż nie zaspokoi on w stu procentach potrzeb finansowych, to pozwoli ruszyć z inwestycją. A ta, podparta modlitwą, z pewnością zostanie ukończona szczęśliwie – mówi.

Marcin Prażmowski
Idziemy nr 36 (365), 2 września 2012 r.
fot. Marcin Prażmowski

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły