7 października
piątek
Marii, Marka, Mirelli
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Mów do mnie jeszcze...

Ocena: 4.96667
850

Dom ma być miejscem spotkania i rozmowy, a nie przestrzenią, gdzie wciąż się mijamy.

fot. pexels.com

Ile słów wypowiadamy codziennie? Trudne pytanie. Zależy to od płci (kobiety mówią podobno trzy razy więcej niż mężczyźni; na oko to całkiem realne), temperamentu, rodzaju wykonywanej pracy… Średni wynik to ok. 10 tys. słów. Całkiem sporo! Ale co z jakością? Często najbliżsi mają tu najgorzej: dla nich nie chce nam się chcieć. Szkoda! Na zewnątrz jesteśmy elokwentni i akuratni (jak to mówią: „ą i ę”), a w domu rzucamy monosylabami (no! yhy! uhm!), bywamy opryskliwi i niedbali. Ale warto zawalczyć tu o pion i poziom, bo styl rozmów buduje atmosferę domu.

Mowa ukazuje wnętrze człowieka, lecz również je kształtuje. Formy grzecznościowe („W rodzinie trzeba używać trzech słów. Chcę to powtórzyć! Trzy słowa: proszę, dziękuję i przepraszam. Są to trzy słowa klucze!” Franciszek, AL), bycie miłym dla innych niezależnie od poziomu irytacji czy zmęczenia, uprzejme odpowiadanie na ich pytania, uważne słuchanie, nawet jeśli dana kwestia średnio nas interesuje. Rodzinne pogawędki przy stole, wspólnej pracy czy na spacerze – to coś, co się pamięta i co dzień po dniu rzeźbi charakter i rozwija intelekt.

Myśląc, używamy przecież pojęć, tak więc ich bogaty zasób, zdolność, by „odpowiednie dać rzeczy słowo” – decydują o postrzeganiu świata w sposób powierzchowny i „z grubsza ciosany” albo też bardziej „koronkowy” – finezyjny i wrażliwy na niuanse. Nie jesteśmy w stanie rozmyślać nad czymś, czego nie potrafimy nazwać. Językoznawcy dowiedli, że w językach ludów eskimoskich istnieje około 300 słów na określenie rodzajów śniegu i śladów na nim. Z kolei Beduini dysponują wyjątkowo szerokim wachlarzem słów określających piasek. Bez wątpienia umiejętność nazwania jakiejś rzeczy lub zjawiska wynika z faktu, że najpierw potrafiliśmy je dostrzec i wyodrębnić spośród innych. 300 rodzajów… – niewiarygodne! A dla nas to po prostu zwykły „śnieg” i w tym aspekcie nasza percepcja rzeczywistości jest znacznie uboższa.

Nie bójmy się i nie unikajmy w rozmowach z dziećmi dorosłych słów i tematów. Wytłumaczenie pięciolatkowi, co znaczą „konsekwencje” czy „nietykalność”, to ciekawe wyzwanie intelektualne i rozszerzenie bazy pojęciowej dziecka o kolejne elementy.

Dom ma być miejscem spotkania i rozmowy, a nie przestrzenią, gdzie wciąż się mijamy albo chowamy za ekranami, a najczęściej panuje w nim cisza z telewizorem w tle. Dobrze, jeśli

dzieci słyszą nas mówiących ciekawie i ładnie na różne tematy, uczestniczą w rozmowach, uczą się wypowiadać i słuchać innych, jeśli na co dzień nasiąkają „piękną ojczyzną-polszczyzną” (Tuwim). Niech nasz dom rozbrzmiewa bogactwem słów, radosnym śmiechem, gwarem serdecznych rozmów – to znak, że żyje. Martwą ciszę zostawmy cmentarzom.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 7 października

Piątek, XXVII tydzień zwykły, wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Różańcowej
Dał pokarm bogobojnym, *
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Łk 11, 15-26
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter