22 stycznia
środa
Anastazego, Wincentego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Klęska urodzaju

Ocena: 0
1475

Proszę sobie wyobrazić następującą sytuację.

fot. PAP/EPA/TANNEN MAURY

W dowolnym sporcie zespołowym (poza siatkówką) reprezentacja Polski musi zmierzyć się z mistrzem olimpijskim i światową potęgą. Dla przykładu: piłkarze ręczni grają z Danią, hokeiści staną naprzeciw Finlandii, a piłkarze powalczą z Francją. I w każdej z tych rywalizacji, nie towarzyskiej, ale o punkty, trenerzy naszych reprezentacji niech wystawią rezerwy. Efekt? Łatwy do przewidzenia. Porażki, a być może nawet klęski. Innej możliwości po prostu nie ma.

Ten wstęp jest ważny, by zrozumieć, czego dokonali siatkarze. I nie chodzi tylko o postawę podczas turnieju finałowego Ligi Narodów. Przed wyjazdem do Chicago Bartosz Kwolek zapowiadał: „Nie jedziemy tam na wycieczkę”. I faktycznie, wyjazd naszej reprezentacji nie miał nic wspólnego z wypoczynkiem ani ze zwiedzaniem. Polacy kolejny raz w trwającym sezonie udowodnili, że zaplecza, jakie ma pierwsza reprezentacja, może nam zazdrościć każdy rywal. Takich rezerw nie mają Rosjanie, Brazylijczycy czy Włosi. To jest coś nieprawdopodobnego. Sposób, w jaki nasza młodzież naciska na bardziej doświadczonych kolegów, musi budzić podziw.

Zachwycające jest jeszcze jedno. Wielu z tych zawodników niedawno sięgało po mistrzostwo świata juniorów. Kiedy się obserwuje dojrzewanie tych młodych sportowców, raduje się serce. Chwilami polscy siatkarze wyglądają jak kosmici. Mowa oczywiście o niedoświadczonych zawodnikach, którym miały prawo drżeć łydki, na przykład przed meczem z mistrzem olimpijskim Brazylią. A nie zadrżały. Ten wysyp utalentowanej młodzieży nie jest przypadkowy. Szkoły Mistrzostwa Sportowego oraz Siatkarskie Ośrodki Szkolne działają bardzo prężnie. Sukcesy kadry działają na wyobraźnię, dlatego wszędzie szkoleniowcy mają chętnych do trenowania. Systematycznie ci najzdolniejsi zasilają polskie kluby. I właśnie dzięki temu trener Vital Heynen ma embarras de richesse, a przy okazji bardzo pozytywny ból głowy: na kogo postawić w olimpijskich kwalifikacjach.

A jak sam wiele razy podkreślał, to właśnie walka o wyjazd do Tokio jest głównym celem w trwającym sezonie. W tym momencie pewnie nikt nie wyobraża sobie, by Polski na igrzyskach zabrakło. Ale sama klęska urodzaju awansu nie da. Awans trzeba będzie wyszarpać. Wiemy, że nasi siatkarze będą do tego gotowi. A że są zdolni do rzeczy wielkich – to i rywale mają dziś powody do zmartwień, bo muszą wymyślić, jak ograć biało-czerwonych.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 stycznia

 Jezus głosił Ewangelię o królestwie
i leczył wszelkie choroby wśród ludu.

Dziś w Kościele: środa, II tydzień zwykły, wspomnienie św. Wincentego Pallottiego, prezbitera albo św. Wincentego, diakona i męczennika
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): 1Sm 17,32-33.37.40-51; Ps 144 (143),1b-2.9-10; Mk 3,1-6
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -