17 kwietnia
sobota
Rudolfa, Roberta
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Jak się bronić przed epidemią?

Ocena: 0
796

W zgiełku opinii na temat koronawirusa, zwłaszcza tych nastawionych na sensację, łatwo się pogubić. Jak nie bagatelizować pandemii, a jednocześnie nie dać jej się zdominować, mówią specjaliści w zakresie wirusologii, immunologii i psychologii zdrowia.

fot. pixabay.com/CC0

W zgiełku opinii na temat koronawirusa, zwłaszcza tych nastawionych na sensację, łatwo się pogubić. Jak nie bagatelizować pandemii, a jednocześnie nie dać jej się zdominować, mówią specjaliści w zakresie wirusologii, immunologii i psychologii zdrowia.

Szczepionki na koronawirusa jeszcze nie mamy, ale podobny do niej mechanizm ma… dystans. Jeśli do tego zalecenia zastosuje się tylko 50 proc. z nas, zachorowalność będzie rosła; jeśli mniej, będzie rosła bardzo szybko. Jeśli zastosuje się 80 proc., pandemia wyhamuje, jeśli 90 proc. – zachorowalność zacznie spadać. Metoda jest tak prosta, że mało kto chce w nią wierzyć.

Lek, nad którym pracuje wiele krajów, jest już dla chorych i – podkreślmy to – nie pomoże im wszystkim. Amerykanie ogłosili, że szczepionka, nad którą pracują, zadziała co najwyżej na 50 proc. populacji, bo nie ma szczepienia, które zadziałałoby na 100 proc. Co z pozostałymi 50 proc.? Niestety uwierzą, że nie zachorują i nie zachowają ostrożności.

Sukces prac nad szczepionką zależy od tego, czy odpowiedź populacji na nią będzie tak duża, by uwiarygodnić jej skuteczność. W badaniach potrzebne jest tym więcej osób, ponieważ prowadzone są one także w konfrontacji z placebo. Dlatego Amerykanie, Francuzi, Niemcy czy Chińczycy testują je w krajach o dużej gęstości zakażenia. Polska na razie – i na szczęście – nie nadaje się do takich badań, bo odsetek chorych względem populacji nie jest duży, ale przestrzegam przed zbytnim optymizmem, bo on usypia ostrożność. Wirusa pozbędziemy się na stałe, dopiero gdy wynalezioną i sprawdzoną szczepionkę połączymy z dystansem.

Czy, póki nie ma szczepionki na koronawirusa, pomocna może być szczepionka na grypę? To są dwa odrębne wirusy. Jedynie dystans i izolacja pozwalają przerwać zakażenie – każdym wirusem. Na tej zasadzie wiosenna izolacja z powodu koronawirusa spowodowała spadek zachorowań na grypę.

Początkowo mówiło się, że bezobjawowe przejście SARS-2 daje odporność na resztę życia, teraz niektórzy utrzymują, że skutkuje ono większymi komplikacjami. Te komplikacje zauważono, owszem, ale przy SARS-1, zresztą u niewielkiego odsetka ozdrowieńców. Ale uwaga: nie ma takiej choroby wywołanej przez czynnik zabijający komórki, która nie zostawiłaby śladów w organizmie.

Ludzie powinni przestrzegać zasad sanitarnych nie z obawy przed mandatem, ale z przekonania. Podsumowując: wszystko w naszych rękach.

COVID-19 jest wysoce zakaźną chorobą wirusową wywołaną przez koronawirusa SARS-CoV-2, przenoszoną z człowieka na człowieka drogą kropelkową. Ponieważ wirus namnaża się w organizmie nieodpornego nosiciela, pandemia skończy się, gdy 60-70 proc. populacji będzie na niego odporna i transmisja wirusa zostanie zablokowana. Na razie, zanim będzie dostępna skuteczna szczepionka, możemy polegać tylko na odporności wrodzonej, ale ona nie jest w pełni skuteczna przy tak groźnym przeciwniku, jak koronawirus. SARS-CoV-2 jest szczególnie groźny dla osób w podeszłym wieku.

W przypadku znanych wirusów oddechowych reakcja organizmu na zakażenie – ból gardła, kaszel – jest zwiastunem choroby, który skłania chorego do izolacji. W przypadku koronawirusa w pierwszych dniach, a niekiedy przez cały cykl choroby, brak tego ostrzeżenia. Dlatego jedynym skutecznym sposobem obrony przed nim jest unikanie go, a więc dystans oraz stosowanie dezynfekcji i prawidłowe noszenie maseczki (nie przyłbicy).

Należy zapobiegać przedostaniu się wirusa do górnych dróg oddechowych. Jak najczęściej myjmy lub dezynfekujmy ręce. W każdym pomieszczeniu publicznym przebywajmy jak najkrócej i zawsze w maseczce zasłaniającej zarówno usta, jak i nos i zdejmowanej za gumki. Jeśli musimy kichnąć lub zakaszleć, lepiej wyjść na zewnątrz, niż robić to do maseczki. Maseczka chroni także przed mimowolnym dotykaniem ust i nosa.

Uprawiający sport, spacerujący w wyludnionych miejscach mogą maseczkę zdjąć, natomiast na szlaku górskim, zwłaszcza tak zatłoczonym, jak teraz szlaki tatrzańskie, dystans dwumetrowy nie wystarcza. Jedną ścieżką idzie tysiąc osób, jeśli kichnie ta z przodu, po kilku sekundach w wytworzoną chmurę aerozolu wydechowego wejdą kolejni ludzie.

Smog i palenie papierosów powoduje wysuszenie i uszkodzenie śluzówki dróg oddechowych i ułatwia zagnieżdżenie się wirusa. Dlatego należy stale ją nawilżać. Niektórzy twierdzą, że alkohol zabija wirusy – tak, ale dopiero ten o stężeniu 70 proc. i to nie doustnie. Niekorzystne jest gwałtowne i częste zmienianie otoczenia z ciepłego na zimne oraz ekspozycja na suche czy zimne powietrze z nawiewu.

Osoby niedożywione łatwiej zapadają na różne schorzenia. Witaminy najlepiej dostarczać z owocami i warzywami, zwłaszcza zawierającymi wit. C (kiwi) i karoten (marchew). Dietę złożoną z odpowiedniej ilości białka oraz dużej ilości warzyw i owoców należy suplementować witaminą D3, której niedobór zwiększa ryzyko zachorowania na COVID-19.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 kwietnia

Sobota, II Tydzień Wielkanocny
Dzień Powszedni
Oczy Pana zwrócone na bogobojnych.
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 6, 16-21
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter