21 lutego
środa
Eleonory, Fortunata, Roberta
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Chile w przeddzień papieskiej wizyty

Ocena: 2.5
277

W dniach 15-18 stycznia Franciszek złoży wizytę apostolską w Chile pod hasłem "Pokój mój daję wam". Będzie to jego piąty pobyt na kontynencie południowoamerykańskim i 22. podróż zagraniczna. Papież odwiedzi jeszcze w dniach 18-22 stycznia Peru. Do obydwu krajów wcześniej pielgrzymował św. Jan Paweł II: w Chile przebywał w dniach 1-6 kwietnia 1987 r., podczas gdy w Peru był dwukrotnie: 1-5 lutego 1985 i 14-16 maja 1988.

fot. PAP/EPA/MARIO RUIZ

Ojciec Święty udaje się do kraju od kilku dekad nazywanego „tygrysem Ameryki Łacińskiej”, o prężnej gospodarce i stabilnym rozwoju, ale i też o wielkich nierównościach społecznych i dużym odsetku ubogich. Pod koniec grudnia ub. r. nowym prezydentem Chile został Sebastián Piñera – centroprawicowy polityk z partii "Odnowa Narodowa", przed którym stoją obecnie liczne wyzwania, m.in. reforma oświaty czy zmniejszenie nierówności spowodowanych wspomnianym coraz większym rozwarstwieniem społecznym.

Papież przyjeżdża ponadto do kraju, który cały czas leczy jeszcze rany wojskowej dyktatury gen. Augusto Pinocheta z lat 1973–90 i wynikających z tamtych czasów podziałów społecznych. Zrobi też zapewne "raban" wokół problemu migrantów, wykluczonych i ochrony środowiska naturalnego. Spekuluje się także, czy poruszy kwestię sporu granicznego między Boliwią a Chile.

Jednym z problemów, jaki papież poruszy w tym kraju, będzie bez wątpienia sytuacja dyskryminowanego i prześladowanego od wieków ludu Mapuczów, który ze swej strony dopuszcza się coraz bardziej aktów przemocy, w tym podpalania świątyń chrześcijańskich. Franciszek poświęci im trzeci dzień wizyty: odprawi dla nich Mszę św. w Temuco i zje obiad z przedstawicielami mieszkańców regionu Araukania.

Program

Franciszek przybędzie do Santiago 15 stycznia o godz. 20.10 czasu miejscowego i jeszcze tego dnia przyjmie go prezydent. Nazajutrz odwiedzi pałac rządowy La Moneda, Sanktuarium św. Alberta Hurtado – chilijskiego jezuity zwanego apostołem Chile i katedrę, po czym rozpocznie się pontyfikalna Msza św. w Parku im. O’Higginsa, wieczorem zaś spotka się z więźniarkami Kobiecego Ośrodka Penitencjarnego. 17 bm. uda się do Temuco, gdzie odprawi Mszę św., po czym wróci do stolicy i odwiedzi Papieski Uniwersytet Katolicki. Nazajutrz uda się do Iquique, aby tam odprawić Mszę św. ku czci Matki Bożej z Góry Karmel, a na zakończenie tego dnia odleci stamtąd do Limy, rozpoczynając wizytę w Peru.

W miastach, które odwiedzi papież, dni jego wizyty będą wolne od pracy. Jednym z prezentów, jakie otrzyma podczas Mszy św. w stolicy, będzie moai – tradycyjny posąg z Wyspy Wielkanocnej (Rapa Nui), położonej na Oceanie Spokojnym, ponad 3,6 tys. km od wybrzeży tego kraju.

Chile dzisiaj

Według chilijskich legend to, co zostało Bogu po zakończeniu stworzenia świata – góry, jeziora i morza, zróżnicowane klimaty, niezwykłą roślinność i wyschnięte pustynie, fascynujące kolory i krajobrazy – wszystko to rzucił na koniec świata i w ten sposób stworzył Chile. Natomiast dzieje kraju były kształtowane przez kolonizację hiszpańską a później przez ciągły napływ emigrantów z Europy oraz z innych krajów Ameryki Południowej i Środkowej, i trwa to do dzisiaj. Z gospodarczego punktu widzenia Chile żyje głównie z wydobycia rudy miedzi. Istnieje też dobrze rozwinięte rolnictwo (wino, owoce, przemysł drzewny i rybołówstwo). Chociaż w ostatnich dziesięcioleciach dokonał się wielki postęp w przemyśle przetwórczym, nadal jest on stosunkowo niewielki porównaniu z krajami wysoko rozwiniętymi.

Dotychczas polityczne i społeczne elity kraju nie wykazywały większego zainteresowania bardziej dynamicznym rozwojem gospodarki i wolnego handlu. W dalszym ciągu jedynie niewielka grupa korzysta z gospodarczej prosperity, podczas gdy przytłaczająca większość Chilijczyków ma znikomy dostęp do rozwoju technologicznego i wysokich dochodów kraju, co powoduje coraz większe i głębsze podziały społeczne.

Podczas gdy wielcy latyfundyści w czasach kolonialnych poczuwali się do pewnej odpowiedzialności za swych pracowników i ich rodziny, to w czasach sprawnego i skutecznego przeprowadzania żelazną ręką reform neoliberalnych i kapitalistycznego systemu gospodarczego za rządów junty A. Pinocheta, nowa klasa bogatych nie wykazywała większego poczucia odpowiedzialności społecznej za pracowników sezonowych czy robotników w przemyśle wydobywczym. Obu grupom nadal odmawia się umów o pracę z zapewnionymi odpowiednimi płacami, świadczeniami i opieką zdrowotną, co zazwyczaj uzasadniane jest konkurencyjnością na światowych rynkach, a to z kolei prowadzi do częstych protestów społecznych. Stąd też w ostatnich latach coraz bardziej widoczne staje się wykluczenie społeczne biednych grup ludności. Są to wielkie masy ludzi, które osiedliły się na obrzeżach wielkich miast, bez perspektyw i nadziei na lepszą przyszłość. Przeważają wśród nich młodzi ludzie, mieszkający w dzielnicach–gettach, co sprzyja narodzinom zorganizowanej przestępczości i stwarza wysoki potencjał agresji i przemocy.

W niedawnym liście do chilijskiego dziennika "El Mercurio" ustępująca prezydent Chile Michelle Bachelet stwierdziła, że papieska wizyta "będzie okazją do dialogu i wzajemnego poznania siebie i swoich wartości, a także zastanowienia się nad tym, jakie społeczeństwo chcemy budować" a Franciszek pozostawi mieszkańcom Chile wskazówki w tym kierunku. Zaznaczyła, że papież odwiedzi to państwo w chwili, gdy jest ono “sprawiedliwe, otwarte i godne”.

"W ciągu trzydziestu lat, jakie upłynęły od wizyty Jana Pawła II, nasz kraj poszedł w dobrym kierunku. Wówczas żyliśmy w dyktaturze. Dzisiaj papież goszczony będzie przez kraj w pełni demokratyczny, wolny, szanujący konstytucję i prawo" – napisała była już prezydent. Zwróciła uwagę, że "zmniejszyło się ubóstwo, wzrosły siła pieniądza i dostęp do oświaty a średnia długość życia przekroczyła 80 lat". Jednocześnie przyznała, że jest jeszcze wiele do zrobienia i naprawienia, aby w społeczeństwie było "więcej sprawiedliwości i pokoju". "Jestem pewna, że wizyta papieża w perspektywie etycznej i humanistycznej wzbogaci dialog pluralistyczny, który tworzy nas jako naród" – dodała na zakończenie.

66-letnia Michelle Bachelet z Socjalistycznej Partii Chile sprawowała swój urząd w latach 2006–2010 i ponownie od 2014. W tym czasie wielokrotnie była skonfliktowana z biskupami katolickimi. Od lat angażowała się na rzecz liberalizacji prawa aborcyjnego, co udało się jej ostatecznie osiągnąć w 2017 r., a w 2015 r. w kraju zalegalizowano homoseksualne związki partnerskie.

Cień Pinocheta

W życiu publicznym wciąż powracają echa przeszłości związanej z dyktaturą gen. Augusto Pinocheta (1915–2006) i junty wojskowej oraz podziałami politycznymi, które ogarnęły także Kościół. W wyniku zamachu stanu z 11 września 1973 Pinochet obalił lewicowy rząd Salvadora Allende, po czym stał na czele rządu przez 17 lat. W czasie jego dyktatury straciło życie co najmniej 3 tys. osób, zamordowanych lub zaginionych bez wieści, tzw. "desaparecidos". Generał ustąpił z urzędu 1990 w wyniku plebiscytu, w którym ponad 55 proc. głosujących opowiedziało się za jego odejściem. Dyktator zgodził się, ale jednocześnie zażądał, aby zarówno on sam, jak i popierające go przez wszystkie te lata siły zbrojne zostały zwolnione od jakichkolwiek dochodzeń sądowych. Zapewniło mu to bezkarność, zarazem jednak uratowało kraj od wojny domowej, do której mogłoby dojść w razie prób wymierzania sprawiedliwości. Osoba Pinocheta nadal jest obiektem sporów w Chile i za granicą. Dla prawicy na świecie stał się symbolem oświeconego dyktatora, który uratował Chile przed komunizmem, a dla lewicy – bezwzględnym mordercą, który bronił interesów bogaczy.

W okresie rządów junty Kościół, broniąc prześladowanych, cieszył się najwyższym autorytetem. Symboliczną postacią tamtych czasów jest zmarły w 1999 kard. Raúl Silva Henríquez, zdecydowany przeciwnik dyktatury wojskowej. Ze względu na swoje zaangażowanie w obronie praw człowieka stał się on jedną z najwybitniejszych postaci Kościoła katolickiego Ameryki Łacińskiej. W latach 1961–83 był arcybiskupem Santiago. W 1976 powołał Wikariat Solidarności, który pomagał ofiarom prześladowań i ich rodzinom, udzielał im porad prawnych, wspierał materialnie, a także na różne sposoby pośredniczył między władzami a ofiarami i ich rodzinami, próbując łagodzić najbardziej nabrzmiałe problemy.

Kardynała uważa się także za pioniera reformy rolnej w Chile, ponieważ jako pierwszy przekazał ubogim rolnikom część ziem kościelnych. Powtarzał, że "więcej Ewangelii jest w socjalizmie niż w kapitalizmie", co ściągnęło nań wielką krytykę ze strony prawicy. Nazywano go "czerwonym kardynałem" lub "komunistycznym klechą" ("cura comunista"). Z drugiej strony Henríquez nie szczędził krytyk także działaczom lewicowcom i zdecydowanie odcinał się od marksizmu.

Bez wątpienia do rozpoczęcia przemian politycznych w Chile przyczyniła się wizyta Jana Pawła II w kwietniu 1987. Jeszcze przed przyjazdem papież napiętnował reżim Pinocheta, określając go jako "dyktatorski". Na spotkaniu z miejscowymi biskupami wezwał do kampanii na rzecz wolnych wyborów a w rozmowie z samym dyktatorem wezwał do liberalizacji reżimu. Publicznie poparł opozycję i Wikariat Solidarności a w kazaniach nawoływał do poszanowania praw człowieka.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły