22 maja
wtorek
Heleny, Wieslawy, Ryty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Przyjaciele z Zatybrza

Ocena: 4.9
1933

Jeśli będziecie w Rzymie, koniecznie zajrzyjcie na obiad do amici

Przemierzając malownicze uliczki rzymskiego Zatybrza, co chwilę trafiamy na knajpkę czy restaurację. O tej porze roku kuszą już też niewielkie kawiarniane ogródki przytulone do ścian starych kamienic. A wieczorem po bruku przetaczają się grupki miejscowej młodzieży i turystów.

Nie tak wyglądały jednak te zaułki, gdy w latach 70. swoją siedzibę otrzymała tutaj Wspólnota Sant’Egidio (więcej o niej pisaliśmy w numerze 12/2018). Niebezpieczna i biedna dzielnica zmienia się niczym warszawska Praga. Ale ubodzy z całego miasta nadal mogą szukać tutaj pomocy. Wspólnota Sant’Egidio na Via Dandolo prowadzi stołówkę, w której kilka razy w tygodniu wydawane są darmowe posiłki. Na Via Anicia funkcjonuje całe centrum wsparcia z magazynem ubrań, pralnią, łaźnią i fryzjerem dla ubogich. W kościele św. Kaliksta podczas ostatnich mrozów wielu bezdomnych znalazło schronienie przed zimnem.

Na centralnym placu Zatybrza wznosi się bazylika Santa Maria in Trastevere, w której codziennie odbywa się modlitwa Wspólnoty. Parę kroków dalej zaś mieści się nie tylko jej macierzysty kościół – Sant’Egidio, przed którym stanęła ostatnio poruszająca rzeźba bezdomnego Jezusa, ale również Trattoria de Gli Amici, stworzona przez Wspólnotę. W tym miejscu jako kelnerzy czy pomocnicy w kuchni pracują (razem z profesjonalistami i przyjaciółmi) osoby z niepełnosprawnością intelektualną, przez członków Sant’Egidio nazywani amici. Stąd też nazwa restauracji.

Wnętrze trattorii zdobią bajecznie kolorowe obrazy. To również dzieła amici, które przygotowują oni na warsztatach terapii zajęciowej. Knajpka promuje też projekty „Wine for life” oraz „Food for life”. Wspólnocie udało się bowiem zaangażować producentów wina oraz żywności w walkę z AIDS i niedożywieniem w Afryce.

W menu Trattorii de Gli Amici znajdziemy takie smaczki jak fiori di zucca (smażone w głębokim tłuszczu faszerowane kwiaty cukinii), trippa alla romana con mentuccia e pecorino (flaki wołowe po rzymsku z miętą i serem pecorino) czy mezze maniche all’amatriciana (rodzaj makaronu z sosem z boczku i pomidorów).

Jeśli będziecie w Rzymie, koniecznie zajrzyjcie na obiad do amici. Można i dobrze zjeść, i zrobić coś dobrego.

 

Pasta all’amatriciana

Składniki: 400 g makaronu (powinno być bucatini lub spaghetti), 200 g surowego boczku, 2 puszki pomidorów (lub 500 ml pasaty pomidorowej), ½ szklanki białego wina, 100 g sera pecorino romano, oliwa do smażenia, 1 papryczka chilli, sól, pieprz

Sposób przygotowania: Boczek pokroić w kostkę. Podsmażyć na odrobinie oliwy, dodając w międzyczasie posiekane chilii. Gdy tłuszcz w boczku zacznie się robić przeźroczysty, dolać wino i zredukować. Po czym dodać pomidory i dusić ok. 10-15 minut. Doprawić solą i pieprzem. Następnie wrzucić na patelnię makaron ugotowany al dente i połowę sera. Chwilę podsmażyć. Danie podawać posypane serem pecorino.

 

Idziemy nr 15 (653), 15 kwietnia 2018 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka dziennikarstwa, etnologii i teologii. Od 2012 roku związana z tygodnikiem „Idziemy”. Należy do Wspólnoty Sant’Egidio.



SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły