17 października
środa
Wiktora, Marity, Ignacego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Włosi chcą zmian

Ocena: 0
1082

Kiedy w Rzymie formowano nowy rząd, w niemieckiej gazecie europejski komisarz dyktował wyborcom, jak należy głosować.

fot. PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS

W Italii zaprzysiężono już nowy rząd z prof. Giuseppe Contim na czele. Tworzy go dziwna koalicja populistycznego Ruchu Pięciu Gwiazd i separatystycznej Ligi Północnej.

Kiedy trwały debaty w sprawie formowania gabinetu, a prezydent Sergio Mattarella nie chciał się zgodzić na kandydaturę eurosceptycznego ministra finansów, zwolennika odejścia od euro, komisarz UE ds. budżetu i zasobów ludzkich Günther Oettinger wywołał burzę swym wywiadem dla rozgłośni „Deutsche Welle”. Pochodzący z Niemiec urzędnik oznajmił tam bowiem, że „rynki, obligacje i rozwój gospodarczy Włoch mogą być tak decydujące, iż będzie to dla wyborców sygnałem, by nie głosować na prawicowych i lewicowych populistów”. Włosi byli zbulwersowani, bo oto ważny przedstawiciel Unii Europejskiej nie tylko dowodził, że ich rząd spowoduje upadek gospodarki, ale jeszcze usiłował im dyktować, na kogo powinni głosować.

Pierwotne, dość daleko idące pomysły referendum w sprawie wyjścia ze strefy euro i przywrócenia lira, a nawet wyjścia z Unii zostały ostatecznie porzucone przez nową koalicję – pytanie: na jak długo? Obie partie przystały na żądanie prezydenta rezygnacji z kandydatury kontrowersyjnego szefa resortu finansów, choć z ich szeregów pojawiały się wezwania do usunięcia Sergia Mattarellego z urzędu. Ale ministrem spraw wewnętrznych został lider Ligi Północnej Matteo Salvini, który przed wyborami obiecywał usunięcie z Włoch pół miliona imigrantów, przywódca zaś Ruchu Pięciu Gwiazd Luigi di Maio otrzymał tekę ministra pracy i rozwoju gospodarczego – i na tym urzędzie zamierza wprowadzić w życie ideę minimalnego dochodu dla każdego.

 

Populiści i separatyści

Polityka we Włoszech od lat przebiega z wielkimi zawirowaniami. Od obalenia monarchii bezpośrednio po wojnie do 1994 r. funkcjonowało tam aż 61 (!) rządów. Dominowała w tym czasie chrześcijańska demokracja, skutecznie blokując drogę do władzy komunistom. Ale w połowie lat 90. doszło do wielkiej zmiany, która faktycznie zmiotła dotychczasowe duże partie – chadecję, komunistów i socjalistów. Powstały nowe ugrupowania, w tym Forza Italia (później – Lud Wolności, a obecnie znów Forza Italia) kierowana przez Silvia Berlusconiego, Liga Północna i kilka innych. W tym czasie dominującą postacią stał się właśnie Berlusconi, premier w latach 1994-1995, 2001-2006 oraz 2008-2011, ostatecznie, po wielu skandalach korupcyjnych i obyczajowych, odsunięty od władzy.

Tworzący nowy gabinet koalicjanci są dobrym przykładem zmian we włoskiej polityce. Obie partie są nowe, istnieją kilka lub kilkanaście lat i w żadnym wypadku nie są ugrupowaniami głównego nurtu, wręcz przeciwnie.

Ruch Pięciu Gwiazd (Movimento 5 Stelle, M5S) założył w 2009 r. Beppe Grillo, komik i bloger. Z początku wydawało się, że jest to typowa „partia protestu”: walcząca z „partyjniactwem”, korupcją, dążąca do ochrony środowiska, ale też eurosceptyczna. Zaczęło się od organizacji wieców piętnujących skorumpowanych polityków, poprzez pierwsze próby udziału w wyborach lokalnych, aż po sukcesy w wyborach parlamentarnych. W 2013 r. Ruch Pięciu Gwiazd otrzymał 25 proc. głosów i 50 mandatów w Senacie oraz 110 w Izbie Deputowanych. W 2016 r. przedstawiciele R5S zostali burmistrzami Rzymu i Turynu, a w marcu 2018 r. ugrupowanie to dostało aż 32 proc. głosów, co oznacza 110 senatorów i 220 deputowanych.

M5S przyjął kilka chwytliwych zasad. Po pierwsze, nikt nie powinien więcej niż dwukrotnie kandydować na jakąkolwiek funkcję publiczną. Po drugie, polityka nie może być sposobem na wzbogacenie się. Po trzecie, kandydaci nie mogą być w przeszłości karani za jakiekolwiek przestępstwa czy wykroczenia. Sam Grillo uczestniczył kiedyś w wypadku samochodowym, został skazany, a choć było to dawno temu – kandydować na urząd publiczny nie może.

Z kolei Liga Północna Niepodległości Padanii (Lega Nord per l’Indipendenza della Padania, LN) jest ugrupowaniem prawicowym, którego głównym celem jest uzyskanie niezależności przez północne Włochy, nazywane przez nią Padania (od rzeki Pad). Powstała w 1989 r.; w 1994 r. jej przedstawiciele znaleźli się w rządzie Berlusconiego. W 2013 r. dostała 4 proc. głosów, w 2018 r. – aż 17,4 proc. głosów, 58 senatorów i 124 posłów.

 

Kraj bez narodu

Nazwa „Padania” pojawiła się dość dawno, bo w latach 70. ubiegłego stulecia. Ale spopularyzowała ją właśnie Liga Północna, tworząc herb i flagę Padanii, a nawet hymn. Na fladze jest symbol zielonego, stylizowanego „Słońca Alp” na białym tle, który ma przypominać sztukę Etrusków z VII w. przed Chr., na naczyniach znalezionych w Civitella Paganico. Z kolei hymn to Va, pensiero z trzeciego aktu opery „Nabucco” Giuseppe Verdiego – było już kiedyś nieoficjalnym hymnem całych Włoch. To pieśń żydowskich wygnańców w niewoli babilońskiej płaczących za utraconą ojczyzną i zburzoną Świątynią Jerozolimską. Do dziś trwają dyskusje, czy napisana w 1842 r. opera miała jakikolwiek związek z ideami zjednoczeniowymi Włoch i czy pieśń miała być hymnem zjednoczeniowym. W 1981 r. pojawił się pomysł, by Va, pensiero faktycznie stało się hymnem republiki, ale ostatecznie przejęte zostało przez Ligę Północną i jest śpiewane na jej zebraniach partyjnych.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.



Najczęściej czytane komentarze

 

Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI