25 kwietnia
czwartek
Marka, Jaroslawa, Wasyla
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Co z pomocą USA dla Ukrainy?

Ocena: 0
481

Amerykański Kongres 7 lutego odrzucił projekt ustawy dotyczącej wsparcia dla Ukrainy, Izraela i Tajwanu oraz zabezpieczenia granicy USA. Dzień później rozpoczęto prace nad nowym projektem wsparcia.

fot. PAP/EPA/CHRIS KLEPONIS / POOL

Tylko Kongres uchwala budżet i podatki, a w takim razie dysponuje wszystkimi funduszami rządu federalnego USA. W tej chwili republikanie mają przewagę trzech głosów w Izbie Reprezentantów, a demokraci – jednego głosu w Senacie. W kwestii pomocy zagranicznej nie jest to istotne, bo głosują na nią obie partie. Ma jednak olbrzymie znaczenie w innych kwestiach: ośmioosobowa grupa ultrakonserwatystów może zablokować inicjatywy Partii Republikańskiej.

Liderzy Partii Republikańskiej są podzieleni w kwestii pomocy dla Ukrainy. Wszyscy obawiają się korupcji. Niewielka mniejszość nie popiera pomocy. Większość ją popiera, lecz zgłasza różne obiekcje.

 


WOJNA BEZ KOŃCA

Po pierwsze, istnieje duża grupa republikanów, która chce pomóc Ukrainie w sposób o wiele bardziej zdecydowany niż Joe Biden. Domagają się, aby prezydent wygłosił przemówienie, w którym wytłumaczy wyborcom interesy USA oraz strategię zwycięstwa w tej wojnie. W samych Stanach Zjednoczonych Biden nigdy tego nie uczynił. Jeżeli strategia będzie zdefiniowana, to wtedy należy dać Ukrainie tyle sprzętu wojskowego i amunicji, aby mogła z sukcesem tę strategię wdrożyć i zakończyć wojnę. Natomiast Biden mówi, że będzie pomagał Ukrainie as long as it takes, czyli jak długo będzie to potrzebne. To sugeruje Amerykanom, że jest to wojna bez końca. Przypomina to wojny w Iraku i Afganistanie, które toczyły się przez dwadzieścia lat bez prawdziwego sukcesu, czemu większość Amerykanów się sprzeciwiała. Forever war jest więc hasłem wywołującym natychmiastową niechęć i nie ma poparcia politycznego.

Po drugie, niektórzy republikanie pytają, dlaczego rząd USA ma bronić granic Ukrainy, skoro nie broni własnych. Sytuacja na granicy USA jest uważana za kryzys przez 75 proc. obywateli amerykańskich. Dziennie około 10 tys. osób przekracza południową granicę USA. W grudniu było to 300 tys. i ok. 9,6 mln (według senatora Teda Cruza z Teksasu), od kiedy Biden został prezydentem. Są to mieszkańcy Ameryki Łacińskiej, Afrykanie, Rosjanie, Chińczycy, Ukraińcy, Arabowie, Hindusi – dosłownie cały świat.

 


KRYZYS MIGRACYJNY DZIELI

Często migranci są prowadzeni przez przewodników z mafii meksykańskiej – za grube pieniądze. To powoduje, że po przekroczeniu granicy są szantażowani i ich rodziny w domu zostają zakładnikami, więc zajmują się rozbojem, aby je ratować. Często przenoszą narkotyki, w tym fentanyl, który jest dodawany do innych substancji i dlatego jest tak niebezpieczny. Ktoś zapala papierosa z marihuany i nie spodziewa się, że jest tam dodatek fentanylu, który zabija. Rezultatem jest śmierć tysięcy młodych ludzi. Oprócz gangów narkotykowych przez granicę ciągną terroryści, zarejestrowani przez FBI, które raz po raz ostrzega przed atakiem terrorystycznym. Po przekroczeniu granicy migranci żyją na koszt podatników, co wzmaga kryzys.

Tłumy migrantów koncentrują się w stanach przygranicznych, szczególnie w Teksasie. Zamiast bezskutecznie błagać Bidena o pomoc, gubernator Teksasu Gregg Abbott zaczął wysyłać autobusy i samoloty pełne migrantów do tzw. sanctuary city, lewicowych miast na północy USA, które zadeklarowały się jako miejsca azylu. Lecz przyjazd tysięcy migrantów powoduje kryzys w tych miastach. Burmistrzowie próbują lokować ich w zamożnych osiedlach podmiejskich, tzw. suburbs, które bronią się przed tym – na razie skutecznie. Migranci są więc kierowani do ośrodków dla bezdomnych, a dotychczasowych lokatorów się stamtąd wyrzuca. Ostatnio burmistrz Nowego Jorku usunął uczniów ze szkoły, aby na czas śnieżycy ulokować w niej migrantów, którzy mieszkali w namiotach. W Chicago i Bostonie migranci koczują na lotniskach. W międzyczasie parlament stanowy Teksasu przyjął ustawę, która daje gubernatorowi prawo wydalania migrantów. Biden na to się nie zgadza, trwa więc bitwa polityczno-prawna.

Tak więc kryzys migracyjny zdestabilizował całe USA. Stał się najważniejszą kwestią w wyborach prezydenckich. Republikanie postawili warunek Bidenowi oraz liderowi demokratów senatorowi Chuckowi Schumerowi, aby śledzili prawo amerykańskie dotyczące imigracji (bo w tej chwili je ignorują), jak również zmienili niektóre przepisy, aby zmniejszyć liczbę migrantów. Negocjacje trwają.

 


PODWAŻONA WIARYGODNOŚĆ

Po trzecie, duża część mocodawców republikańskich ma wątpliwości co do zaangażowania Bidena na Ukrainie z powodu pracy jego syna Huntera Bidena dla ukraińskich oligarchów oraz zaangażowania samego Joego Bidena, kiedy ten był wiceprezydentem. Hunter Biden był zaproszony – po sugestii Aleksandra Kwaśniewskiego – do rady nadzorczej firmy energetycznej Burisma, gdzie otrzymywał sute wynagrodzenie bez żadnych kwalifikacji, poza tym, że jego ojciec był wiceprezydentem USA i miał wpływ na kwestie pomocy USA dla Ukrainy. Kiedy ukraińska prokuratura badała korupcję w firmie Burisma, wiceprezydent Biden groził odcięciem funduszy dla Ukrainy, jeżeli prokurator nie zostanie odwołany. Tak się stało i Joe Biden chwalił się tym na spotkaniu think tanku Council on Foreign Relations.

Kiedy prezydentem był Donald Trump, próbował się dowiedzieć szczegółów sprawy od Wołodymyra Zełenskiego w czasie rozmowy telefonicznej z Białego Domu. Jednak poplecznicy Baracka Obamy w Białym Domu i w ambasadzie USA w Kijowie, którzy monitorowali tę rozmowę, wnieśli, że pytania Trumpa były nieodpowiednie i nielegalne. Partia Demokratyczna przeprowadziła procedurę impeachmentu i próbowała usunąć Trumpa z urzędu prezydenta, co się jednak nie udało. Rezultatem tej afery jest brak wśród republikanów zaufania do Bidena, jeżeli chodzi o jego stosunki z Zełenskim.

Tak więc większość republikańskich kongresmenów mocno popiera Ukrainę i chce jej sukcesu, lecz wewnętrzne konflikty w USA temu przeszkadzają. Prezydent Biden jest bardzo niepopularny i właściwie jedyny sukces jego polityki to poparcie dla Ukrainy. Republikanie próbują to podważyć, aby rozwiązać rosnący kryzys migracyjny w USA. Biden musi znaleźć kompromis, lecz na razie nie chce tego zrobić.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autorka jest pracownikiem naukowym Institute of World Politics w Waszyngtonie i aktywistką Partii Republikańskiej

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 25 kwietnia

Czwartek, IV Tydzień wielkanocny
Święto św. Marka, ewangelisty
My głosimy Chrystusa ukrzyżowanego,
który jest mocą i mądrością Bożą.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mk 16, 15-20
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)


ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter