20 września
czwartek
Filipiny, Eustachego, Euzebii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

"Polacy i prezydent oczekują, że Sąd Najwyższy będzie działał sprawnie"

Ocena: 0
81

- Prezydent Andrzej Duda oczekuje, że Sąd Najwyższy będzie sprawnie działał - powiedział wiceszef Kancelarii Prezydenta RP Paweł Mucha. Jego zdaniem część środowiska sędziowskiego w ramach źle rozumianej solidarności wyraża poparcie dla prof. M. Gersdorf.

fot. PAP/Darek Delmanowicz

We wtorek Paweł Mucha powiedział, że od środy pracami SN kierować będzie najstarszy stażem prezes Izby SN, czyli w praktyce prezes Izby Cywilnej Dariusz Zawistowski.

Zawistowski we wtorek w rozmowie z Onet.pl odniósł się do informacji, którą podał Mucha. - W żadnym wypadku nie traktuję siebie jako tymczasowego prezesa, wskazywanego przez prezydenta w sytuacji, gdy z Sądu Najwyższego odchodzi pierwszy prezes.(...) Jako sędziowie SN przyjęliśmy stanowisko, że pierwszym prezesem jest prof. Małgorzata Gersdorf i nie ma powodów, bym zmieniał zdanie. Kadencja pierwszego prezesa jest zapisana wprost w Konstytucji, a zatem prof. Gersdorf kończy swą misję w 2020 roku - powiedział.

Mucha zapytany w środę w radiowej Jedynce o deklaracje Zawistowskiego odpowiedział, że "jest to stanowisko kierunkowe, które polega na tym, że w ramach poczucia solidarności, moim zdaniem źle rozumianej solidarności z panią prof. Gersdorf, która jest niewątpliwie sędzią w stanie spoczynku, należy przy każdej okazji podkreślać, że to ona jest I prezesem Sądu Najwyższego i część środowiska sędziowskiego tak robi, ale myślę, że to nie będzie przeszkadzać panu sędziemu Zawistowskiemu w wykonywaniu obowiązków".

Prezydencki minister podkreślał, że "Polacy oczekują sprawnie funkcjonującego Sądu Najwyższego, oczekują, że tam będą rozpoznawane skargi nadzwyczajne, oczekują tego, że ławnicy będą orzekać w sprawach dyscyplinarny, że będziemy mieć taką zasadę - zero tolerancji dla jakichkolwiek przewinień, a w szczególności w takiej sytuacji, gdzie jest popełniane przestępstwo przez sędziego".

- Myślę, że (Polacy) (...) oczekują, że Sąd Najwyższy będzie sprawnie działał i prezydent też oczekuje, że Sąd Najwyższy będzie sprawnie działał i dlatego sprawnie działa, jeżeli chodzi o kolejne etapy reformy na gruncie przyjętej przez polski Sejm ustawy o Sądzie Najwyższym - mówił.

Mucha został poproszony, aby wyjaśnił skąd bierze się niemożność wskazania I prezesa SN i kiedy zostanie wskazany nowy prezes SN. - Niemożność się zaczęła wtedy, kiedy w stan spoczynku przeszła pani sędzia Gersdorf. Pani sędzia Gersdorf w uwagi na to, że nie złożyła oświadczenia o woli zajmowania dalszego stanowiska, po upływie trzech miesięcy nie mogła już podejmować aktywności tego rodzaju, żeby wyznaczać swojego następcę, więc w tym okresie, kiedy jeszcze urzędowała wskazała pana sędziego (Józefa) Iwulskiego, ale wtedy kiedy przeszła w stan spoczynku zaczął pełnić tę funkcję pan sędzia Iwulski jako najstarszy stażem - mówił. Teraz mamy taką sytuację, że sędzia Iwulski przeszedł w stan spoczynku, wchodzi kolejny według starszeństwa pan sędzia Zawistowski - dodał.

Jak zaznaczył, "trwają procedury związane z reformą, jeżeli chodzi o Sąd Najwyższy". - Mamy uzupełnienie dwóch izb - będą powoływani sędziowie, to jest prerogatywa pana prezydenta, jeżeli chodzi o Izbę Dyscyplinarną, jeżeli chodzi o Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych" - mówił. Dodał, że "jest taka możliwość, żeby pan prezydent powierzył tymczasowo kierowanie (SN), to wtedy będzie decyzja pana prezydenta, rozstrzygnięcie pana prezydenta, bo dzisiaj mówimy o skutkach z mocy prawa".

- Jeżeli pan prezydent z takiej możliwości skorzysta, to niezwłocznie będziemy opinię publiczną informować. I wreszcie docelowo mamy wybór I prezesa Sądu Najwyższego, kiedy te wszystkie procedury związane z odpowiednią liczbą sędziów będą funkcjonowały - mówił.

- Jesteśmy zdeterminowani, żeby wymiar sprawiedliwości w Polsce działał sprawnie. Jesteśmy zdeterminowani, żeby nie godzić się na to, że mamy sędziów-polityków, bo to jest nieracjonalne. Tak się nigdzie na świecie nie dzieje, tak być nie może - mówił.

- Sędzia nie powinien zdradzać swoich poglądów politycznych, swojego światopoglądu, swoich przekonań religijnych. Sędzia nie powinien się angażować czynnie w działalność polityczną. Jak stanowią komentarze do konstytucji, sędzia nie powinien żadnym swoim zachowaniem manifestować swoich przekonań politycznych - zaznaczył.

Mucha zapytany, czy mamy do czynienia z buntem sędziów, odpowiedział, że jego zdaniem, "ogromna większość sędziów jest zmęczona tą sytuacją, chce funkcjonować tak, jak są do tego powołani".

Prezydencki minister był pytany również m.in. o słowa opozycji, która domaga się wstrzymania decyzji ws. powoływania sędziów do SN przez prezydenta do chwili wydania opinii przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. pytań prejudycjalnych ws. niezależności władzy sądowniczej. - Nikt rozsądny tego rodzaju postulatu na poważnie nie może zgłaszać - ocenił Mucha.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI