25 października
poniedziałek
Darii, Wilhelminy, Bonifacego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - Środa, XXVII Tydzień zwykły

Ocena: 4.15
840

Od kiedy Chrystus objawił światu modlitwę "Ojcze nasz", powstały niezliczone ilości homilii, artykułów, książek na ten temat. I tu z pewnym smutkiem można by powiedzieć, że ich autorzy jakby rzucali grochem o ścianę, oczekując od swych czytelników przejęcia się treścią tej modlitwy i wzrostu w świętości jako owocu jej poznania. Ale Słowo Boże nie wraca, dopóki się nie wypełni.

-teksty czytań-

Fot. pixabay.com/CCO

komentarze Bractwa Słowa Bożego,
autor: Andrzej Kowalski

Pierwsze czytanie: Jon 4, 1-11

Prorok Jonasz po cudownym powrocie do życia i posłusznym powrocie do Niniwy ciągle dąsa się na Boga. Nie może zrozumieć, a może i darować Bogu, że ocalił to zdeprawowane miasto. Czy mógł myśleć inaczej, mając za podstawę dotychczasową znajomość Jahwe? Zostać prorokiem nie oznaczało wcale pojąć wszelką wiedzę teologiczną. Był synem swoich czasów. Wynika stąd, że Pan Bóg w swojej pedagogice zbawienia postanowił objawić siebie w kolejnej odsłonie swych cech, posługując się prorokiem. Ukazał swoje niepojęte miłosierdzie, które przewyższyło Jego sprawiedliwość.

Dla nas, ludzi Nowego Testamentu Anno Domini 2021, wydawać by się mogło, że ratunek dla Niniwy powinien być oczywisty. Czy naprawdę tak jest? Czy wielu z nas nie osądza innych, narzucając Bogu, co powinien zrobić z naszymi wrogami czy to w wierze, czy w polityce, z różnymi generałami czy profesorami? Gdyby Chrystus tyle nie wycierpiał w Ogrójcu i na Krzyżu, walcząc do końca o dusze idące na zatracenie, może i my nie zrozumielibyśmy sensu ratowania mieszkańców Niniwy. Wynika stąd nauka: nie osądzajmy i nie wysyłajmy innych do piekła, ale módlmy się za nich i ofiarujmy nasze cierpienia. Bóg nieustannie potrzebuje proroków i dusz ofiarnych.

Psalm responsoryjny: Ps 86, 3-4. 5-6. 9-10

Medytując dzisiaj nad Psalmem 86 mamy tę przewagę nad czytelnikami z odległej przeszłości, że jesteśmy bogatsi o postać niewinnie skazanego na śmierć Chrystusa czy teologię Krzyża. Co innego więc miał do wyboru modlący się człowiek Starego Testamentu? Był, jak widzimy, niewinny, pobożny, a tu przytrafiła mu się dramatyczna sytuacja rzucająca go na kolana przed Najwyższym. Mógł tylko błagać o ratunek, powołując się na swoje czyste sumienie i dobroć Bożą. W jego modlitwie możemy dostrzec dużo późniejsze, jedno z Ośmiu Błogosławieństw Chrystusowych: „błogosławieni ubodzy”. Człowiek ten mógł również przyjąć znaną nam ewangeliczną postawę faryzeusza: jestem doskonały, więc wszystko mi się należy od Ciebie Boże (Jahwe), bo przecież jesteś taki potężny, więc załatw moją sprawę. Albo też rzucić klątwę. Ten psalmowy biedak jednak uniżył siebie. Przyznał się przed Bogiem, że jest nędzny i ubogi. Stanął w pokorze. Jedyne, w co był bogaty, to zaufanie do swego Pana.

Przyjmuje się, że ten psalm należy do grupy tak zwanych psalmów Dawidowych. Skoro więc sam król Dawid potrafił tak się ogołocić ze swojej potęgi, to o ileż bardziej i my powinniśmy przyjąć taką postawę. Możemy też zapytać, skąd psalmista wiedział, jaki jest Bóg, wymieniając tyle Jego cech? Pamiętając, że słowa Pisma Świętego pochodzą z natchnienia Ducha Świętego, możemy przyjąć, że musiał doświadczyć tych wszystkich życiowych sytuacji, w których Najwyższy przyszedł mu z pomocą i teraz świadczy o tym. Mógł też uwierzyć innym, wszak wiara pochodzi ze słuchania.

Niech medytacja nad tym psalmem będzie dla nas kolejną szkołą wiary i modlitwy.

A jak ja się modlę? Jaka jest moja postawa? Panie przymnóż mi wiary i pokory.

Ewangelia: Łk 11, 1-4

Od kiedy Chrystus objawił światu modlitwę Ojcze nasz, powstały niezliczone ilości homilii, artykułów, książek na ten temat. I tu z pewnym smutkiem można by powiedzieć, że ich autorzy jakby rzucali grochem o ścianę, oczekując od swych czytelników przejęcia się treścią tej modlitwy i wzrostu w świętości jako owocu jej poznania. Ale Słowo Boże nie wraca, dopóki się nie wypełni. Dwa miliardy chrześcijan znają ją na pamięć, a w ciągu swego życia odmawia ją kilkadziesiąt tysięcy razy. Wierzymy, że nie na próżno. Chyba nie ma na świecie drugiej takiej modlitwy, która by tak często gościła na ustach człowieka.
    Wiemy dobrze z obcowania ze Słowem Bożym, jak jest ono głębokie, wieloznaczeniowe, ale nie wieloznaczne. Wymownym tego przykładem może właśnie być Modlitwa Pańska. Nie wnikając w hipotezy, dlaczego wersja Łukaszowa jest krótsza i nie podejmując się całościowego jej omówienia, zwróćmy naszą uwagę na jeden wers: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. (Łk 11, 3). Spróbujmy, dla lepszego zrozumienia przesłania tych słów, zastosować metodę zmartwychwstałego Chrystusa wyjaśniającego Pisma uczniom w drodze do Emaus.
    Jakże przedziwne i znamienne jest to, że zarówno Ewangelista Łukasz jak i Mateusz wprowadzili w swoich wersjach Modlitwy Pańskiej ten sam grecki neologizm: epiousios, a także to, że święty Hieronim przetłumaczył to samo słowo raz jako codziennego (cotidianum) właśnie w Ewangelii świętego Łukasza i nadprzyrodzonego (supersubstantialem) w Ewangelii według Świętego Mateusza (Mt 6, 11).
    Neologizmy mają to do siebie, że ich intencjonalne znaczenie rozumieją najlepiej ich twórcy. Stąd pewne trudności dla tłumaczy. Tym niemniej, stosując metodę kanonicznej interpretacji Biblii, możliwe jest wyeliminowanie wielu propozycji przekładu dlatego, że niezgodne są z innymi kontekstami. W ten sposób możemy zawęzić znaczenie słowa epiousios do dwóch warstw znaczeniowych, ale też zaproponować trzecie przesłanie. W warstwie wierzchniej, najpopularniejszym i najczęściej spotykanym w światowych tłumaczeniach tego wersu, jest chleba powszedniego lub codziennego.
    Stworzyciel – kochający Ojciec, dba o swoje dzieci. I choć one Go porzuciły i wybrały własną drogę, sprzeczną z Jego intencjami, to jednak Bóg robi wszystko, aby im materialnie pomóc, aby zapewnić pożywienie, które muszą zdobywać w pocie czoła, gdyż straciły preternatural (nadnaturalne) cechy dzieci Bożych po grzechu pierworodnym. Stąd też Pan Jezus uczy, żeby prosić o bytowe bezpieczeństwo na każdy dzień, bowiem pojęcie chleba było symbolem wszelkiego pokarmu.
    Ale „nie samym chlebem żyje człowiek” (Mt 4, 4; Pwt 8, 3). I tu wchodzimy na następny poziom pojmowania tej modlitwy. Dla wielu praktykujących katolików szokiem, ale i „bólem głodowym” okazało się praktyczne zamknięcie kościołów i brak dostępu do komunii świętej czy adoracji Najświętszego Sakramentu. W niektórych krajach, jak Kanada, dotkliwie długim, gdzie katedry mogące pomieścić kilka tysięcy wiernych, mogły wpuścić dziesięć osób włącznie z celebransem. Ten stan „głodu eucharystycznego”, bezprecedensowy w czasach pokoju, wywołał u wielu wiernych bunt i gorącą modlitwę o dostęp do chleba eucharystycznego. Doszło do głosu głębsze znaczenie słowa epiousios – nadprzyrodzonego. Tak jak Chrystus wykładał Pisma uczniom w drodze do Emaus, tak i nam trzeba odszukać, co o chlebie mówi Biblia. Konkordancja Biblijna ks. Flisa podaje 370 odniesień. Ale chyba najdonioślejsze wypowiedzi Jezusa o chlebie nadprzyrodzonym zawarte są w Ewangelii świętego Jana (6, 51-58).
Weźmy te słowa do swych serc i żyjmy nimi na codzień.
    I na koniec, trzecie znaczenie: chleb Woli Bożej. Jak chleb powszedni możemy spożywać kilka razy dziennie, a komunię przyjmować raz na dzień, tak Wolę Bożą winniśmy pełnić nieustannie i w każdej sytuacji jak Syn Boży: „Moim pokarmem jest wypełniać wolę Tego, który mnie posłał, i wykonać Jego dzieło” (Jan 4, 34).
    Aby tak żyć, trzeba ludzkiej duszy wyzbyć się swojej woli i żyć tylko Wolą Bożą.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 25 października

Poniedziałek, XXX Tydzień zwykły
Dzień Powszedni
Słowo Twoje, Panie, jest prawdą,
uświęć nas w prawdzie.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Łk 13,10-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter