20 maja
niedziela
Bazylego, Bernardyna, Aleksandra
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Terapia bez Boga

Ocena: 0
1639

Kameralne przedstawienie niemieckiej sztuki „Nad czarnym jeziorem” w warszawskim Teatrze Ateneum odbywa się na Scenie 61, gdzie scenografia ogranicza się kilku krzeseł.

fot. Bartek Warzecha/Teatr Ateneum

Aktorzy grają wśród siedzącej dookoła publiczności, na wyciągnięcie ręki. Ma to swoje dobre i złe strony. Widz może poczuć się jak uczestnik przedstawianych wydarzeń, artyści zapewne nie czują się komfortowo.

Po czterech latach od tragicznej śmierci w jeziorze pary dorastających dzieci ich rodzice pogrążają się w dramatycznych rozmowach. Wspomnienia i próby dojścia do przyczyn śmierci kochających się nastolatków nabierają charakteru wspólnej terapii. Rozpacz, agresja, histeria oraz wyrzucanie sobie wzajemnych pretensji i win przeplatają się z momentami czułości. Dialogi nie składają się na fabułę, przypominają raczej rwane monologi przerywane pauzami na kolejne tematy. Tak pomyślana inscenizacja wymagała mistrzostwa i precyzji aktorów.

Aktorzy Ateneum doskonale poprowadzili swoje role. Pozostaje tylko ważna kwestia: w tej teatralnej terapii po utracie dzieci, chwilami przejmującej, nie ma miejsca dla Boga jako punktu odniesienia. Cóż, taką mamy dziś kulturę!

Teatr Ateneum w Warszawie. Scena 61. Dea Loher. „Nad czarnym jeziorem”. Przekład: Grażyna Kania. Reżyseria: Iwona Kempa. Wykonawcy: Agata Kulesza, Magdalena Schejbal, Wojciech Brzeziński, Sławomir Maciejewski. Premiera: 28 stycznia

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły