26 stycznia
niedziela
Tymoteusza, Michała, Tytusa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Psia lekcja szczęścia

Ocena: 0
504
fot. Stowarzyszenie Nowe Horyzonty

„Psie serce w ludzkim świecie” – zapowiada hasło reklamowe z plakatu. Ale uwaga! Nie jest to jedna z tych popularnych dziś i w gruncie rzeczy przewidywalnych do znudzenia dziarsko-łzawych ekoprodukcji o tym, jak źle się dzieje zwierzętom z powodu złych ludzi i jak dobrzy ludzie próbują to zmienić. „Marona – psia opowieść” jest filmem zaskakującym, pod wieloma względami innym – i z pewnością niełatwym. Jego autorka, rumuńska reżyser Anca Damian zdobyła już wiele nagród i została nazwana „twórczynią totalną, prawdziwym przełomem i niekwestionowaną inspiracją dla nowych reżyserów”. A „Marona” została nominowana do Oscara za animację.

Historię opowiada urocza, bystra suczka o nosie w kształcie serca. Często przechodzi z rąk do rąk, zmieniając właściciela, dom i imię. Emocjonalnie podąża śladami bohaterów dawnych dziecięcych lektur: Lessich, Karusków... Ale za nią kolejne drzwi zamykają się nieodwołalnie. Mimo to zawsze jest gotowa, by zacząć od nowa i robić to, co jest jej naturą: kochać, przywiązywać się, poświęcać siebie. Poprzez koleje swojego życia uczy się przede wszystkim ludzi, poznając różne ich typy. Nie pojawia się w jej opowieści ani przez moment ton oskarżycielski. „Kochałam wszystkie drugoplanowe postacie i starałam się znaleźć tę dwuznaczność, która istnieje w każdej osobie – wszyscy jesteśmy jednocześnie dobrzy i źli” – wyjaśnia twórczyni filmu. Wspólne dla wszystkich – i ludzi, i zwierząt – jest pragnienie bycia kochanym i akceptowanym. Ale chwile szczęścia zdarzają się rzadko. Bo człowiek to dziwna istota – zauważa Marona – i ciągle zapomina, że potrzeba tak niewiele. „Żyć w teraźniejszości; cieszyć się małymi rzeczami; głęboko wiązać się z innymi – to są psie lekcje szczęścia dla ludzi” – podsumowuje Anca Damian.

Wizualnie film przypomniał mi dawno zapomniane ilustracje do tomiku poezji dla dzieci sprzed lat, teraz ożywione i wprawione w nieustanny, magnetyzujący ruch, przechodzący w taniec. Przedstawiony w ten sposób obraz świata jest fascynujący, chwilami oniryczny, a często demaskatorski, bo widać na nim to, czego wolałoby się nie widzieć, choć przecież na co dzień nas otacza. „Widzenie rzeczy oczami psa jest jak dawanie każdemu lustra, by stawić czoła prawdzie – prawdzie, której już nie można zaprzeczyć” – to znów Anca Damian.

To film smutny, a nawet gorzkawy. Stanowi niewątpliwe wyzwanie dla odbiorcy – dzieci powyżej siódmego roku życia oraz dorosłych. I może być oczyszczającą podróżą przez ludzkie i psie tęsknoty.

 

 


„Marona – psia opowieść” (L’extraordinaire voyage de Marona). Rumunia/Francja/Belgia 2019. 92 minuty. Napisy/lektor. Scenariusz i reżyseria: Anca Damian. Dystrybucja: Stowarzyszenie Nowe Horyzonty

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktorka i felietonistka "Idziemy". Autorka książek "Cudownie być mamą" i "Pierwsza Biblia mojego dziecka". Wraz z mężem wieloletnia animatorka Spotkań Małżeńskich. Mama dwóch córek i czterech synów.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 25 stycznia

Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!
Dziś w Kościele: sobota, II tydzień zwykły, Święto Nawrócenia św. Pawła Apostoła
Czytania liturgiczne (rok A, II): Dz 22,3-16 lub Dz 9,1-22; Ps 117,1-2; Mk 16,15-18
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -