20 stycznia
sobota
Fabiana, Sebastiana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Magnificat w drewnie

Ocena: 4.825
1846

Gromniczna, Zielna, Jagodna, Roztworna, Anielska, Bolesna, Częstochowska czy Ostrobramska – aż 143 oblicza Matki Bożej zobaczyć można na wystawie „Magnificat. Ludowy kalendarz maryjny w Polsce” w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie.

fot. Sylwia Gawrysiak

Jedne figurki zerkają na nas „z wysokości”, zawieszone w ręcznie malowanych drewnianych kopańkach, służących niegdyś do wyrabiania ciasta. Inne stoją w specjalnie zaaranżowanych kapliczkach, wciąż powszechnych w polskim krajobrazie. A jeszcze kolejne skrywają się wśród domowych sprzętów, przemieniając wiejską codzienność. Matka Boża staje wśród garnków czy przy maszynie do szycia.

„Magnificat” to ekspozycja w ekspozycji. Została bowiem rozmieszczona w istniejącej już wystawie „Porządek rzeczy. Magazyn Piotra B. Szackiego”. – To spełnienie wizji legendarnego dyrektora PME, prof. Ksawerego Piwockiego, który proponował, żeby sztukę prezentować wśród przedmiotów życia codziennego – mówi Piotr Matwiejczuk, kurator ekspozycji.

Całość uporządkowana została zgodnie z kalendarzem świąt maryjnych. – Tworząc narrację wystawy, przyglądaliśmy się Maryi Pannie jako postaci, która jest bardzo bliska życiu codziennemu wsi. Tej dawnej, bardzo niepewnej jutra. Maryja jawi się jako postać niezwykle przyjazna i opiekuńcza, która strzeże nie tylko ludzkich dusz, ale dba też o ich byt codzienny. Na przykład Matka Boża Gromniczna obchodzi pola i sprawdza, czy pod lutową pierzynką śniegu oziminy dobrze rosną. Chroni od piorunu i pożaru, który wtedy zmiatał wszystko i zostawiał człowieka totalnie zrujnowanym – mówi Piotr Matwiejczuk.

Wszystkie obiekty pochodzą z liczącej już pięćset obiektów kolekcji architekt Elżbiety Zajdel, która zbiera „Maryjki” od dziesięciu lat. – Początki były bardzo niewinne. Pierwszą rzeźbę kupiłam na targu staroci. Później zaczęłam szukać figurki do przydomowej kapliczki. Ale każdej następnej było mi szkoda. Bałam się, że drewniana rzeźba zwyczajnie zniszczy się na dworze. Do dziś powtarzam, że może następna trafi do kapliczki – opowiada kolekcjonerka.

– Niektóre rzeźby są bardzo trudne do zdobycia. Poszerzając kolekcję, natrafiłam na różne przedstawienia, których kult zanikł prawie całkowicie. Na przykład Matka Boska Jagodna jako opiekunka kobiet w ciąży była bardzo mocno czczona na wsi jeszcze przed II wojną światową. Legenda mówi, że gdy ciężarna Maryja szła do św. Elżbiety, żywiła się tylko jagodami. Do tej pory na wsiach mamy zwyczaj, żeby nie jeść jagód i owoców leśnych w czasie jej wędrówki, czyli od 25 marca do 2 lipca, a dzięki temu Matka Boża odwdzięczy się w potomstwie – mówi Elżbieta Zajdel. – Takie figurki zamawiałam specjalnie, opisując rzeźbiarzom historie związane z danym przedstawieniem i prosząc o jego odtworzenie.

– Kult maryjny w Polsce jest bardzo rozwinięty. Spotkanie z nim to ciekawe, ale też bardzo osobiste doświadczenie – zaznacza właścicielka kolekcji.

Wystawie towarzyszy szczególny katalog „Magnificat. Ludowy rok maryjny w Polsce”. Zawiera on nie tylko przegląd najważniejszych świąt maryjnych wraz z wizerunkami figurek z kolekcji Elżbiety Zajdel, ale również ilustracje Krystyny Engelmayer-Urbańskiej, która rzeźby ludowe umieszcza w przestrzeni współczesnej Warszawy. Matka Boża znów wkracza w naszą codzienność.


„Magnificat. Ludowy kalendarz maryjny w Polsce”, Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie, ul. Kredytowa 1,
9 grudnia – 1 kwietnia.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka dziennikarstwa, etnologii i teologii. Od 2012 roku związana z tygodnikiem „Idziemy”. Należy do Wspólnoty Sant’Egidio.



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły