23 marca
czwartek
Pelagii, Oktawiana, Feliksa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Papież w Rosji? "To nie problem"

Ocena: 0
166

 – Nie umiem powiedzieć, jak długo trzeba będzie na to czekać, sądzę jednak, że perspektywa podróży papieża do Moskwy nie jest już problematyczna – powiedział katolicki arcybiskup archidiecezji Matki Bożej w stolicy Rosji Paolo Pezzi.

fot. http://pixabay.com

Przebywa on obecnie w Paryżu na V Forum Katolicko-Prawosławnym, zorganizowanym wspólnie przez Radę Konferencji Biskupich Europy (CCEE) i Kościoły prawosławne z naszego kontynentu. W rozmowie z włoską agencją religijną SIR przedstawił on m.in. obecny stan stosunków między obu Kościołami w Rosji, które określił jako "dobre, konstruktywne i przyjacielskie".

Nawiązując do ubiegłorocznego historycznego spotkania Franciszka i patriarchy Cyryla w Hawanie, arcybiskup, a zarazem przewodniczący Konferencji Biskupów Katolickich Rosji wyraził przekonanie, że pewnego dnia papież mógłby przybyć do Moskwy. – Po Kubie, czyli po "uderzeniu", które nie było łatwe dla Kościoła prawosławnego w Rosji, dzisiaj można powiedzieć, że wizyta papieża w tym kraju nie stanowi już problemu – zapewnił rozmówca agencji. Zaznaczył przy tym, że nie potrafi powiedzieć, kiedy mogłoby do tego dojść. Zwrócił również uwagę, że wśród prawosławnych rozlegały się też głosy niezadowolenia po tym historycznym spotkaniu, ale były one nieliczne, a dzisiaj "to już jest przeszłość".

I to pozwoliło przede wszystkim samemu patriarsze, ale także innym hierarchom nadać nowe racje temu wydarzeniu – mówił dalej abp Pezzi. Jego zdaniem można obecnie również nadal dyskutować, czy spotkanie to było polityczne, kulturowe czy inne, "ale niewątpliwie ta fala uderzeniowa już przeszła i przede wszystkim pozostał większa pewność, że Franciszek mógłby odwiedzić Rosję". Przewodniczący rosyjskiego episkopatu katolickiego przypomniał, że Ojciec Święty "był zawsze dyskretny" i dodał: "Nigdy nie słyszałem, żeby mówił: «Chciałbym przybyć», chociaż na pewno chciałby się spotkać z patriarchą Cyrylem". Zdaniem Pezziego, jeśli kiedyś dojdzie do takiego spotkania, w Moskwie czy w Rzymie, "będzie to dobre dla wszystkich. – Ale jest on [papież] bardzo dyskretny i nie działa siłą – dodał hierarcha.

Przechodząc następnie do stosunków ekumenicznych w Rosji, arcybiskup z Moskwy zaznaczył, że są one "dobre, konstruktywne i przyjacielskie". – Zwłaszcza po spotkaniu hawańskim "pomagaliśmy zwiększyć pragnienie zrozumienia wzajemnego", dlatego zwielokrotniły się okazje do spotkań, poznawania się i współpracy – tłumaczył Pezzi. Wśród podejmowanych inicjatyw w tym zakresie wymienił Ośrodek Kulturalny w Moskwie, utrzymywany przez katolików i prawosławnych. – Jest to miejsce spotkania, dialogu i dyskusji przede wszystkim na tematy bieżące – wyjaśnił rozmówca SIR. Dodał, że ważny jest też wymiar charytatywny, w który włączają się zwłaszcza młodzi z inicjatywami skierowanymi bezpośrednio ku najbardziej potrzebującym. – Są to inicjatywy budzące nadzieję – podkreślił arcybiskup.

Jednocześnie przyznał, że "nie wszędzie sprawy rozwijają się jednakowo" i są jeszcze "środowiska bardziej oporne", miasta, których "biskupi prawosławni nie spoglądają przychylnie i pozytywnie na współpracę". Zaraz jednak dodał, że "na szczeblu bardziej scentralizowanym" jego kontakty osobiste z patriarchą i z metropolitą Hilarionem [osobą nr 2 w Patriarchacie Moskiewskim – KAI] są "dobre, serdeczne i zawsze konstruktywne".

W sumie sprawa pełnej jedności między Kościołami wymaga dzisiaj – jako zasadniczego kroku – "nie lękania się spotkania". – Z teologicznego punktu widzenia istnieją różne komisje, które posuwają naprzód dialog, sądzę jednak, że praca ta wymaga czasu i że porozumienie teologiczne nadejdzie jako ostatnie, gdyż różnice w rzeczywistości są niewielkie i normalnie, gdy tak jest, istnieje ryzyko wyolbrzymiania ich, aby mieć o czym dyskutować – oświadczył włoski arcybiskup z Moskwy. Podkreślił, że z duszpasterskiego punktu widzenia poczyniono już pewne kroki, kolejne będą a jeszcze inny powinny być postawione.

Z tego, co już zrobiono, hierarcha wymienił wspólne inicjatywy na płaszczyźnie kulturalnej i charytatywnej. Ze spraw, co do których istnieje nadzieja, że zostaną wkrótce podjęte, są to działania przede wszystkim na rzecz ochrony i obrony życia i rodziny. Na przyszłość natomiast celem jest doprowadzenie do "wspólnego sprawowania duszpasterstwa rodzinnego, zwłaszcza ze względu na liczne małżeństwa mieszane" oraz zorganizowanie takiego dnia młodzieży, który można by zapowiedzieć wspólnie.

Kończąc wątek religijny abp Pezzi poruszył delikatny temat życia sakramentalnego. – W przeszłości były okresy historyczne, w których zezwalano na przyjmowanie, w razie konieczności, pewnych sakramentów w innym Kościele niż ten, do którego się należy. Obecnie jest to, moim zdaniem, nie niemożliwe. Jest trudne, ale nie niemożliwe – podkreślił mówca. Wyjaśnił, że nie chodzi mu o interkomunię, czyli o wspólną koncelebrę eucharystyczną, gdyż doi tego potrzeba rzeczywistej komunii między Kościołami. – Mówię o takiej możliwości, że pod pewnymi warunkami konieczności wierni mogliby przyjmować chrzest, komunię i spowiadać się w innym Kościele – zaznaczył hierarcha z Moskwy.

Na zakończenie Pezzi odniósł się do roli Rosji na płaszczyźnie międzynarodowej, w kontekście wojen w Syrii i na Ukrainie, stosunków z Turcją i ze Stanami Zjednoczonymi za prezydentury Donalda Trumpa. – Modlimy się – odpowiedział. Przypomniał słowa św. Jana Pawła II, że gdy potęgi tego świata spotykają się lub walczą ze sobą, papież się modli. – I to właśnie my robimy. Jesteśmy świadomi tego, że Syria, Ukraina czy Turcja potrzebują pokoju – zakończył swą wypowiedź przewodniczący katolickiego episkopatu Rosji.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI

- Reklama -

- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły