26 stycznia
środa
Tymoteusza, Michała, Tytusa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Warszawa: Msza dziękczynna w archikatedrze za beatyfikację Prymasa

Ocena: 5
370

- Dziękujemy dziś Bogu za jego bezgraniczne zawierzenie Soli Deo – per Mariam, samemu Bogu przez Maryję. Niech heroiczna wiara i miłość obojga nowych Błogosławionych przypomni nam nasze powołanie do świętości! - powiedział w homilii abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski, który przewodniczył w archikatedrze św. Jana w Warszawie dziękczynnej Mszy św. za beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego.

Fot. archidiecezja.warszawa.pl

 Po raz pierwszy we wtorek 28 września modlący się od lat w archikatedrze warszawskiej o beatyfikację Prymasa spotkali się wspólnie na dziękczynieniu za nią. Msze święte dziękczynne będą odprawiane odtąd w archikatedrze każdego 28 dnia miesiąca o godz. 19.00.

Chcemy, by te spotkania trwały cały rok jako wielkie dziękczynienie za beatyfikację

– podkreślają duszpasterze z katedry, w której znajduje się kaplica ku czci bł. Stefana Wyszyńskiego, a w niej sarkofag, gdzie spoczywa Prymas Tysiąclecia.

Mszę św., której przewodniczył abp Stanisław Budzik, a którą koncelebrował biskup pomocniczy warszawski Michał Janocha, poprzedziło odczytywanie intencji-próśb do Boga przez wstawiennictwo bł. Stefana Wyszyńskiego.

W homilii metropolita lubelski przypomniał liczne związki bł. Stefana Wyszyńskiego z Kościołem na Lubelszczyźnie. Były to lata 1925-29, gdy jako młody ksiądz studiował prawo na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, później okres wojenny, gdy kapelanował siostrom franciszkankom służebnicom krzyża w Kozłówce Zamojskich i w Żułowie, oraz trzyletni okres powojenny, gdy w latach 1946-49 posługiwał jako biskup lubelski. W ciągu niespełna trzech lat zwizytował ponad 80 parafii, co stanowiło jedną trzecią diecezji.

Jego praca duszpasterska w Lublinie była w pewnym sensie poletkiem doświadczalnym dla jego późniejszych działań w Warszawie, w Gnieźnie i w całej Polsce

– zauważył arcybiskup.

Kaznodzieja zacytował fragment „Zapisków więziennych” Prymasa, gdy po trzech latach uwięzienia napisał pod datą 25 września 1956 r.: „Omnia bene fecisti – Wszystko dobrze uczyniłeś... Po trzech latach mego więzienia ten wniosek uważam za ostateczny. Nigdy nie wyrzekłbym się tych trzech lat z curriculum mego życia. Jednak lepiej, że upłynęły one w więzieniu, niżby miały upłynąć w Warszawie na Miodowej. Lepiej dla chwały Bożej, dla pozycji Kościoła Powszechnego w świecie – jako stróża prawdy i wolności sumień; lepiej dla Kościoła w Polsce i lepiej dla pozycji mojego narodu i dla wzmocnienia postawy duchowieństwa. A już na pewno lepiej dla dobra mej duszy. Ten wniosek zamykam dziś, w godzinie mego aresztowania, swoim Te Deum i Magnificat".

Śpiewać "Te Deum" i "Magnificat" w chwili ciężkiego doświadczenia. Wołać w obliczu niepewnego losu: "Ciebie Boga wysławiamy" i "Wielbi dusza moja Pana." Jakąż heroiczną wiarę musi mieć człowiek, aby w godzinie krzyża dostrzec blask przyszłego zmartwychwstania! Takim był Stefan Wyszyński przez całe swoje długie życie poświęcone Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie

– mówił abp Budzik.

Abp Budzik przywołał także dokument, który otrzymał kilka lat temu od osoby, której ojciec należał do PZPR. Był to materiał propagandowy skierowany do członków partii i atakujący kardynała Wyszyńskiego w roku 1966, w kontekście obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski. Autorzy broszury, krytykując Prymasa, cytują jego słowa z roku 1957, zapewne potajemnie gdzieś nagrane: „Dziewięcioletnie przygotowanie do Millennium winno całą Polskę przeobrazić wewnętrznie. Los komunizmu rozstrzygnie się w Polsce. Jak się Polska umocni w wierze, stanie się tak wielką siłą moralną, że komunizm sam przez się upadnie. Losy komunizmu rozstrzygną się nie w Rosji, lecz w Polsce, przez jej katolicyzm. Polska pokaże całemu światu, jak brać się do komunizmu i cały świat będzie jej wdzięczny za to.”

To, co komunistycznym aparatczykom wydawało się utopią, okazało się proroczą wizją. Trzeba było mieć wielką wizję i głęboką wiarę, aby te słowa wypowiedzieć w 1957 roku. Taką wizję i taką wiarę posiadał kardynał Stefan Wyszyński, niegdyś biskup lubelski, a potem Prymas Polski, mąż stanu, który przeprowadził Kościół i naród przez noc komunizmu

– podsumował arcybiskup.

Mszę zakończyła modlitwa przed grobem błogosławionego.

Msze święte o beatyfikacje były odprawiane w warszawskiej archikatedrze regularnie co miesiąc przez ostatnie dwa lata. Od dnia beatyfikacji, wierni modlą się w tej świątyni zostawiając na kartkach swoje prośby i podziękowania. Co wtorek, od 14 września 2021, w archikatedrze warszawskiej o godz. 19.00 odprawiana jest Msza św. o łaski za wstawiennictwem bł. kard. Stefana Wyszyńskiego. Przed Mszą odczytywane są prośby składane przez pielgrzymów przy sarkofagu bł. Prymasa Wyszyńskiego, a na zakończenie można otrzymać błogosławieństwo relikwiami.

Bł. Stefan Wyszyński żył w latach 1901-1981. W latach 1948-81 był Prymasem Polski, metropolitą gnieźnieńskim i warszawskim. Został ogłoszony błogosławionym Kościoła 12 września 2021 w Warszawie. Jego liturgiczne wspomnienie będzie obchodzone 28 maja.

Czytaj także: Archidiecezja warszawska - dziękczynienie za beatyfikację

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 26 stycznia

Środa, III Tydzień zwykły
Wspomnienie świętych biskupów
Tymoteusza i Tytusa
Uzdrawiajcie chorych i mówcie im:
«Przybliżyło się do was królestwo Boże»

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Łk 10,1-9
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter