10 grudnia
wtorek
Julii, Danieli, Bogdana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Warszawa: dyskusja w 50. rocznicę wymiany listów biskupów Polski i Niemiec

Ocena: 0
1167
2015-12-03 12:48
tom (KAI) / Warszawa, sg

W 50 lat po wymianie listów między biskupami polskimi i niemieckimi 2 grudnia o znaczeniu tego wydarzenia w ambasadzie Niemiec w Warszawie dyskutowali: kard. Kazimierz Nycz, abp Ludwig Schick z Bambergu, Hans-Gert Pöttering – przewodniczący Fundacji Konrada Adenauera i prof. Władysław T. Bartoszewski – historyk z Collegium Civitas w Warszawie.

18 listopada 1965 roku biskupi polscy, uczestniczący w Soborze Watykańskim II, wystosowali listy do episkopatów 56 krajów z zaproszeniem do udziału w obchodach 1000-lecia chrztu Polski. Jeden z nich był skierowany do biskupów niemieckich. Znalazły się w nim znamienne słowa „Udzielamy wybaczenia i prosimy o nie”. Wymiana listów otworzyła wieloletni proces pojednania polsko-niemieckiego.

Zdaniem ambasadora Niemiec w Polsce Rolfa Nikela listy te są symbolem odwagi i wielkości moralnej, łamiąc przy tym wielkie tabu w 20 lat po zakończeniu wojny, w której Niemcy zadali ogromne cierpienia Polakom. – Pod przewodnictwem abp. Bolesława Kominka polscy hierarchowie zrobili odważny i wizjonerski krok w stronę Niemiec i zjednoczonej Europy. Doprowadził on do tego, że Polska stała się nieodłączną częścią wolnej Europy – powiedział ambasador.

Wskazał następnie na wyzwania, przed jakimi staje obecnie nasz kontynent: uchodźcy, konflikt na wschodniej Ukrainie i problemy gospodarcze związane przede wszystkim z kryzysem w Grecji. Odniósł się do wspólnego oświadczenia biskupów Polski i Niemiec z okazji 50. rocznicy wymiany listów, ogłoszonego 22 listopada br. na Jasnej Górze, zawierającego wezwanie do wspólnych działań wobec tych wyzwań.

Kard. Kazimierz Nycz przypomniał, że ówczesne władze komunistyczne najmocniej atakowały ostatni fragment listu mówiący o wzajemnym pojednaniu. – Ale także społeczeństwo nie rozumiało wtedy wagi gestu biskupów – podkreślił metropolita warszawski. Wskazał na dwie przyczyny tego stanu rzeczy. Po pierwsze – ludzie nie byli wtedy na taki krok przygotowani i po drugie – w 20 lat po wojnie wzajemne urazy były jeszcze zbyt świeże.

W osobistym wspomnieniu kardynał przypomniał m.in. protesty robotników fabryki Solvaya pod budynkiem kurii archidiecezji krakowskiej. Wskazał też na kazania abp Karola Wojtyły z 1966, wygłoszone w krakowskich kościołach św. Anny i św. Szczepana, wyjaśniające teologię przebaczenia, bez którego nie ma prawdziwego pojednania. Przypomniał także "trudną" korespondencję z lat siedemdziesiątych XX w. między kardynałami Stefanem Wyszyńskim a Juliusem Augustem Döpfnerem, ówczesnym przewodniczącym niemieckiego episkopatu. Prymas Polski domagał się w swych listach uznania granicy na Odrze i Nysie a arcybiskup Monachium wskazywał na dramat wypędzonych.

Metropolita warszawski przywołał ponadto postać wielkiego "budowniczego mostów" pojednania polsko-niemieckiego, jakim był bp Ignacy Jeż, więzień obozu koncentracyjnego w Dachau. Zachęcił do zastosowania obecnie "profetycznej metody listów" do pojednania z Ukrainą i Rosją.

Abp Ludwig Schick, który wraz z metropolitą katowickim abp. Wiktorem Skworcem współprzewodniczy grupie kontaktowej episkopatów Polski i Niemiec, wspominał niepokoje i strach, jakie dominowały w latach "zimnej wojny" w ówczesnej Republice Federalnej po wybudowaniu Muru Berlińskiego. Dla niego listy biskupów obu krajów były "objawieniem". – Myśl o pojednaniu między naszymi, tak strasznie doświadczonymi narodami, od młodych lat nigdy mnie nie opuszczała – wyznał arcybiskup Bambergu. Dodał, że pojednanie nigdy nie jest dane raz na zawsze i dlatego stale musimy o nie dbać i dalej kroczyć tą drogą. Jego zdaniem za prekursorów pojednania można też uznać polskich i niemieckich księży, więźniów obozu koncentracyjnego w Dachau.

Hans-Gert Pöttering, b. przewodniczący Parlamentu Europejskiego, a obecnie przewodniczący Fundacji Konrada Adenauera, wyznał, że w czasach "zimnej wojny" słowa "udzielamy wybaczenia i prosimy o nie" były "ogromnie poruszające i posiadały niezwykłą głębię". Zwrócił uwagę, że wymiana listów, będąca "wyrazem więzi duchowej między biskupami obu krajów", wpisała się w proces pojednania zapoczątkowany na początku lat pięćdziesiątych XX w. przez ojców założycieli zjednoczonej Europy: Konrada Adenauera, Roberta Schumana i Alcide de Gasperiego.

Pöttering wskazał na historyczną linię rozwoju stosunków polsko-niemieckich, zapoczątkowaną wymianą listów w 1965, która prowadzi przez lata: 1970 – podpisanie Układu PRL-RFN, 1989 – polsko-niemiecki traktat graniczny i upadek Muru Berlińskiego, 1990 – zjednoczenie Niemiec i 2004 – przystąpienie Polski do Unii Europejskiej. Mówca podkreślił, że zjednoczenia Niemiec nie byłoby bez Jana Pawła II i "Solidarności" oraz wskazał na potrzebę budowania wspólnego europejskiego domu w oparciu o wartości chrześcijańskie oraz przeciwstawianie się rasizmowi i ksenofobii.

Zdaniem prof. Władysława T. Bartoszewskiego wymiana listów miała wymiar "rewolucyjny", tym większy że w 20 lat po zakończenia wojny "zranione" społeczeństwa nie były na to przygotowane. Odwołując się do własnych wspomnień o rodzinie, której wielu członków było więzionych i zginęło w obozach koncentracyjnych, wskazał na pewien paradoks: "Wszyscy oni wsparli list polskich biskupów, mimo potężnej nagonki komunistów". Przypomniał, że już wówczas wykazywano wielkie zrozumienie dla wypędzonych Niemców.

Prowadzący spotkanie redaktor "Tygodnika Powszechnego" Marek Zając przywołał wspomnienia zmarłego w tym roku Władysława Bartoszewskiego, wybitnego historyka, więźnia obozu Auschwitz, żołnierza Armii Krajowej, działacza Polskiego Państwa Podziemnego, który już w 1943 r. na łamach wydawanego w podziemiu pisma przestrzegał przed stosowaniem wobec Niemców "odpowiedzialności zbiorowej". Zdaniem publicysty autora tego tekstu można uznać za prekursora pojednania polsko-niemieckiego, co zresztą potwierdził później całym swoim życiem. Podobny pogląd wyraził kard. Nycz, mówiąc, żą Bartoszewski, nie stosujący autocenzury i nie dbający o poprawność polityczną, "budował pojednanie i przebaczenie na prawdzie".

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 9 grudnia

Oto przyjdzie Król, Pan ziemi,
i zdejmie z nas jarzmo niewoli.

Dziś w Kościele:
+ poniedziałek, II tydzień Adwentu,
wspomnienie św. Jana Diego Cuauhtlatoatzin
lub wspomnienie św. Leokadii, dziewicy i męczennicy
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 35,1-10; Ps 85,9-14; Łk 5,17-26
+ Komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -