24 marca
niedziela
Marka, Gabriela, Katarzyny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Te Deum za ojczyznę

Ocena: 2.9
1364

Trudno sobie wyobrazić odzyskanie przez Polskę niepodległości bez wkładu Kościoła katolickiego, a zwłaszcza kilku hierarchów.

fot. ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego

Już podczas I wojny światowej Kościół katolicki, który przez całe 123 lata niewoli dzielił los narodu ujarzmionego przez zaborców, opowiedział się po stronie idei niepodległościowej, integracji społeczeństwa i odbudowy przyszłych struktur państwa polskiego. Z poparciem abp. Józefa Bilczewskiego i bp. Józefa Pelczara w sierpniu 1914 r. w Krakowie powstał Naczelny Komitet Narodowy, najwyższa instancja w zakresie wojskowej, skarbowej i politycznej organizacji polskich sił zbrojnych.

 

Pomoc dla Polski

Z błogosławieństwem życzliwego Polsce papieża Benedykta XV niósł pomoc charytatywną Komitet Generalny Pomocy dla Ofiar Wojny w Polsce, którego prezesem był Henryk Sienkiewicz. Dzięki Komitetowi udało się zorganizować kwestę w Ameryce i Europie Zachodniej. Błogosławiąc inicjatywie, kard. Pietro Gasparri pisał w imieniu papieża, że ten „widzi w ukochanych Polakach nie tylko naród szlachetny wtrącony, niestety, w rozpacz i nieszczęście, lecz uznaje w nim i kocha synów swoich szczególnie sobie oddanych, niezrównanie szlachetnych i aż do poświęcenia przywiązanych do Stolicy Apostolskiej”.
Arcybiskupi Dalbor i Kakowski tworzyli w podległych sobie metropoliach związki Caritas, a abp Adam Stefan Sapieha utworzył Książęco-Biskupi Komitet dla Dotkniętych Klęską Wojny.

W sierpniu 1915 r. biskupi polscy z trzech zaborów, na czele z metropolitą poznańsko-gnieźnieńskim, arcybiskupem elektem Edwardem Dalborem, wystosowali apel do biskupów całego świata o pomoc materialną i moralną dla Polski. „Najkrótsza modlitwa i najskromniejszy datek będą budującym dowodem miłości katolików wszystkich narodów względem cierpiącej siostry i znajdą niechybnie u Boga Miłosiernego sowitą nagrodę”. Wśród sygnatariuszy apelu byli m.in. wyniesieni później na ołtarze arcybiskupi Józef Bilczewski i Antoni Julian Nowowiejski oraz bp Józef Pelczar. Na całym świecie zebrano wówczas na rzecz Polski 3,8 mln franków. Sama Stolica Apostolska przekazała Polsce 25 tys. lirów.

 

Jutrzenka wolności

W połowie marca 1917 r., z okazji stulecia metropolii warszawskiej na zaproszenie abp. Kakowskiego do Warszawy przyjechali biskupi ze wszystkich zaborów, łącznie z prymasem Dalborem. Metropolita lwowski obrządku ormiańskiego abp Józef Teodorowicz, który był kaznodzieją podczas celebry w katedrze warszawskiej, zwrócił uwagę, że „archidiecezja, która w zamiarach ludzkich miała być po wsze czasy pieczęcią na dokonanym rozbiorze, dziś staje się narodowi w setnej rocznicy zwiastunem życia i zmartwychwstania”. Podkreślał też, że biskupi dążą do zjednoczenia całego narodu ze wszystkich dzielnic.

Już wcześniej, w maju 1916 r., abp Kakowski zwołał do Warszawy konferencję biskupów polskich. Wtedy też zarządził w archidiecezji warszawskiej modlitwy w intencji wolnej i niepodległej Polski. Te działania, a także udział abp. Kakowskiego w Radzie Regencyjnej, miały poparcie Benedykta XV i biskupów polskich. „Wszedłem do Rady Regencyjnej w duchu ofiary, z miłości dla Boga i miłości do Ojczyzny, z pominięciem siebie i swoich interesów ziemskich. Wszedłem jako Prymas Królestwa Polskiego (…), wszedłem z poczucia obowiązku obywatelskiego, abym służył dobru publicznemu; wszedłem w chwili, kiedy Ojczyzna nie miała uprawnionej władzy (…), wszedłem dla wydobycia od okupantów zdobyczy narodowych i ekonomicznych”. Podczas inauguracji działalności Rady Regencyjnej, co miało miejsce 27 października 1917 r. podczas uroczystej Mszy Świętej w katedrze św. Jana w Warszawie, bp Stanisław Zdzitowiecki z Włocławka mówił: „Idźcie – oswobódźcie ojczyznę, przywróćcie jej całkowitą wolność”.

W liście z 7 stycznia 1918 r., skierowanym do Rady Regencyjnej, Benedykt XV pisał: „dla Was tego przed innymi życzymy, czego, zaiste, każdy dobrze myślący człowiek pragnie, aby najszlachetniejszy Naród Polski wraz z możnością samoistnego rządzenia się odzyskał też, za pomocą Bożą, dawną pomyślność i chwałę. Nie przestaniemy Boga błagać, aby nad państwem tym rozciągnął dłoń miłosierdzia i opieki”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Sekretarz redakcji tygodnika "Idziemy"

 

Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -