23 maja
czwartek
Iwony, Dezyderego, Kryspina
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Motywacja

Ocena: 5
538

W szkole średniej nie zawsze chciałem się uczyć. Wtedy o mobilizację zawsze dbała ona. Motywacja.

ot. Freepik

Potrzebowałem dobrych wyników w liceum, aby wyruszyć w świat. Kierunki były różne: Gdańsk, Warszawa, Toruń, Poznań – ale cel jeden. Chciałem się usamodzielnić, a przy okazji studiować i robić wszystko, by zostać dziennikarzem. Na progu dorosłości trafiłem na dość pokrętne drogi. Na szczęście zawiodły mnie one do realizacji celu. Od tamtej pory wiem, że motywacja jest w życiu niezbędna. Dzięki spotkaniu mądrych ludzi nauczyłem się też jednak czegoś innego. Otóż – że motywacja bywa bardzo, bardzo różna. Nigdy nie zapomnę słów koleżanki ze studiów. Pracowała w marketingu, ale zawsze lubiła pomagać. Angażowała się w wiele akcji wspierających uczniów, których nie stać na dalszą edukację. Czyniła to kosztem prywatnego życia. Kiedy ją zapytałem, dlaczego to robi, odpowiedziała bez chwili zawahania: „Bo widzę w tych działaniach sens, to moja największa motywacja”.

Bez motywacji na pewno nie da się wejść na ścieżkę sportową. Czasami jest nią chęć zrzucenia zbędnych kilogramów, a czasami ochota, by być lepszym od kolegi lub znajomego. O motywacji bardzo dużo mówią Amerykanie; wiem, czasami przesadzają, lecz są wypowiedzi, do których zawsze warto wracać. Legenda koszykówki Michael Jordan powiedział kiedyś znamienne słowa: „Mogę zaakceptować swoją porażkę, ale nigdy nie zaakceptuję tego, że nie próbowałem”. I pod tym zdaniem na pewno mogą podpisać się piłkarze Michała Probierza. Polacy przed niemieckim Euro są skazywani na porażkę. Wyjście z trudnej grupy będzie przez niektórych odebrane w kategoriach cudu. Ja na cud nie liczę. Za to życzę sobie, by piłkarze mogli spojrzeć po mistrzostwach Europy w lustro i powiedzieć krótko: „Spróbowaliśmy”. Gorąco też wierzę, że nie zabraknie im tego, o czym tak pięknie mówił mistrz Muhammad Ali: „To brak wiary w siebie sprawia, że ludzie boją się podejmować wyzwania. Ja w siebie wierzę”.

Na pewno wierzą w siebie ci, których czekają olimpijskie wyzwania. Iga Świątek, Aleksandra Mirosław czy Wojciech Nowicki – te nazwiska jako pierwsze przyszły mi do głowy. Bo cała trójka będzie w Paryżu mierzyła się z presją oczekiwań. Oni na pewno znajdą się wśród kandydatów do medali – w tenisie, wspinaczce sportowej oraz rzucie młotem. O jedno jestem spokojny: każde z nich stosuje zasadę, o której mówił szkocki naukowiec i wynalazca Alexander Graham Bell: „Przygotowanie to klucz do sukcesu”. Dla kogoś takim sukcesem jest już sama kwalifikacja olimpijska; dla innego sportowca to tylko etap do osiągnięcia celu.

Na koniec mam do Państwa prośbę. Kiedy w letnich miesiącach będziemy wspierać, dopingować, motywować naszych piłkarzy oraz olimpijczyków – róbmy to ze świadomością, ile musieli poświęcić, by dotrzeć na niemieckie stadiony i do stolicy Francji. Stare japońskie przysłowie mówi: „Upadnij siedem razy, ale wstań osiem”. Bardzo wielu naszych reprezentantów ma za sobą upadki, ale też momenty, gdy się podnosili, a potem wracali do pracy. Nie dokonaliby tego, gdyby nie mieli w sobie ogromnych pokładów motywacji.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP Sport od 2008 r., wcześniej zaś Radia Warszawa, Radia Plus, TV Puls, TV 4 i Polsatu

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 24 maja

Piątek, VII Tydzień wielkanocny
Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny, Wspomożycielki Wiernych
Słowo Twoje, Panie, jest prawdą,
uświęć nas w prawdzie.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mk 10, 1-12
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

+ Nowenna do św. Urszuli Ledóchowskiej 20-28 maja



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter