12 sierpnia
piątek
Innocentego, Lecha, Euzebii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nie tylko Dachau

Ocena: 0
642

Przeprowadzona przez Niemcy w latach 1939–1945 „Intelligenzaktion” miała na celu likwidację w pierwszej kolejności polskiej inteligencji, wśród której silną grupę stanowili polscy duchowni.

fot. xhz

Od 1 września 1939 r., gdy Niemcy dokonały agresji na Polskę, jednym z ideowych celów agresora stało się zniszczenie polskiej inteligencji, organizacji kościelnych oraz życia religijnego – był to warunek realizacji programu wyniszczenia narodu polskiego. Jeszcze przed wojną w ramach operacji „Tannenberg” – mającej na celu przeprowadzenie eksterminacji polskiej warstwy przywódczej i inteligencji w ramach doktryny narodowego socjalizmu – sporządzono listy Polaków, których uznano za szczególnie niebezpiecznych. Przygotowane tzw. listy proskrypcyjne poświadczają, jak wielu znalazło się na nich polskich duchownych, głównie katolickich, ale też protestanckich. Polityka okupanta w stosunku do Kościoła rzymskokatolickiego była uderzeniem zarówno w organizację kościelną, jak i w duchowieństwo, co godziło jednocześnie w jeden z najmocniejszych filarów polskości. Patronował tej akcji Heinrich Himmler, a miała ona doprowadzić do masowej eliminacji duchownych, tak aby Kościół w Polsce praktycznie przestał istnieć. Realizacja tego programu była jednym z warunków wyniszczenia narodu polskiego, a odbywała się poprzez aresztowania, więzienia i uśmiercanie w niemieckich obozach koncentracyjnych, zakładanych od 1933 r. na terenie Niemiec, od 1938 r. na terenie Austrii, na terenach okupowanej przez Niemcy Polski od 1 września 1939 r.

 


ZBRODNICZY PLAN

Tych księży, których w pierwszych miesiącach niemieckiej okupacji nie rozstrzelano w miejscu zamieszkania lub nie wywieziono do Generalnego Gubernatorstwa, Niemcy osadzali w więzieniach i katowniach, m.in.: Forcie VII w Poznaniu i Toruniu, więzieniach w Szczeglinie, Radogoszczy, Zamku Lubelskim, Włocławku (tutaj więziony był bp Michał Kozal), więzieniu Montelupich w Krakowie, na Pawiaku i Daniłłowiczowskiej w Warszawie, w Tarnowie i Wiśniczu na Podkarpaciu, we Wronkach w Wielkopolsce, Katowicach na Śląsku i w setkach innych miejsc odosobnienia, gdzie ich torturowano i wykonywano wyroki śmierci. Tworzone były także ad hoc obozy przejściowe, ale o cechach obozów koncentracyjnych, takie jak Konstantynów Łódzki, Działdowo, Żabikowo. Obozy internowania o łagodniejszym rygorze tworzono głównie w Kraju Warty i na Pomorzu Zachodnim. Na terenie Wielkopolski miejsca takie utworzono głównie w klasztorach, np. w Chludowie, Bruczkowie, Lubiniu, Lądzie, Kazimierzu Biskupim, Miejskiej Górce, Puszczykowie, Szczawnie. Na anektowanych ziemiach Pomorza Zachodniego walka z Kościołem katolickim także była prowadzona z bezwzględną stanowczością. Przed wywiezieniem do niemieckich obozów koncentracyjnych księży osadzano – podobnie jak w Kraju Warty – w obozach przejściowych, utworzonych m.in. w Chełmie, Oborach, Skępem, Słupnie, Gdańsku. Chodziło o zniszczenie wszystkiego, co łączyło się z polskim katolicyzmem i wiarą w Boga. To właśnie na Pomorzu, w Stutthofie, już 2 września 1939 r. niemiecki okupant założył pierwszy niemiecki obóz koncentracyjny. Wśród księży osadzonych w tym obozie znajdowali się dyrektor Caritas z Torunia ks. Bernard Czaplicki, młody kapłan toruński ks. Stefan Frelichowski, pomorski działacz katolicki ks. Wojciech Gajdus. W Stutthofie zostało zamordowanych 40 kapłanów. Fala aresztowań księży, podobnie jak w Kraju Warty czy na Pomorzu, związana z operacją „Tannenberg” i akcją „Inteligencja” została przeprowadzona także na Górnym Śląsku. Z miejsc odosobnienia, jakim były wspomniane klasztory, ale i z więzień, księży „szczególnie niebezpiecznych” dla Trzeciej Rzeszy po pewnym czasie wywożono do niemieckich obozów koncentracyjnych utworzonych na terenie Niemiec i Austrii: Dachau, Buchenwald, Sachsenhausen, Mauthausen-Gusen i innych, w których ginęli z głodu, wycieńczenia pracą niewolniczą, od tortur, niemieckiego bestialstwa, poddawani śmiertelnym doświadczeniom pseudomedycznym w tzw. „transportach inwalidów”.

 


MĘCZENNICY Z DACHAU

To właśnie KZ Dachau – najstarszy, utworzony w pobliżu Monachium w 1933 r. – w połowie grudnia 1940 r. stał się centralnym miejscem eksterminacji duchowieństwa polskiego, realizowanej z niezwykłym okrucieństwem. Przez Dachau przeszło 1780 polskich duchownych, z czego 868 poniosło śmierć męczeńską, a powodem eksterminacji było bycie polskim księdzem. Ks. Józef Kubicki, były więzień KZ Dachau (nr obozowy 22665), pisał: „W ciągu pięciu lat spędzonych w Dachau widziałem nieludzkich katów oraz bohaterów męczenników. (…) Byli wśród nich biskupi, kapłani, seminarzyści. Szli do gazu z zawołaniem: za Boga i Ojczyznę. Kto zrobi im tablicę, by nie poszli w niepamięć”. Księża, którzy przeżyli, w dzień wyzwolenia 29 kwietnia 1945 r. w kaplicy obozowej księży niemieckich odprawili Mszę świętą dziękczynną, w której dziękowali Bogu za cudowne ocalenie, przypisując je wstawiennictwu św. Józefa Kaliskiego.

Z kolei w niemieckim KZ Buchenwald wśród osadzonych polskich księży byli kapelani Wojska Polskiego z kampanii jesiennej 1939 r., a od połowy 1944 r. – duszpasterze-kapelani z powstania warszawskiego. W „Dzienniku buchenwaldzkim” pod datą 18 kwietnia 1940 r. Edmund Polak pisze: „Z obozu jenieckiego w Rottenburgu do KZ Buchenwald przybył transport 40 księży katolickich, głównie polskich kapelanów wojskowych”. Na skutek brutalnego znęcania się niemieckich oprawców wielu z nich zmarło. W lipcu 1942 r. 51 kapelanów zostało „załadowanych” do bydlęcych wagonów i odesłanych do KZ Dachau. Wielu z nich nie doczekało wolności. Buchenwald został wyzwolony 1 kwietnia 1945 r. Był jeszcze KZ Sachsenhausen-Oranienburg, w którym z powodu głodu, bestialstwa, pracy katorżniczej do dnia wyzwolenia 22 kwietnia 1945 r. zmarło 85 polskich duchownych. W kamieniołomach Gusen – największej filii KZ Mauthausen – do dnia wyzwolenia 5 maja 1945 r. zamordowano ich 71; tylko w Lager Soldau w Działdowie – 89, w tym abp. Juliana Nowowiejskiego i bp. Wetmańskiego. Do utworzonego przez Niemców wiosną 1940 r. KZ Auschwitz już w drugim transporcie z 20 czerwca 1940 r. przywieziono polskich księży z więzienia w Tarnowie. W Auschwitz do dnia wyzwolenia 27 stycznia 1945 r. Niemcy zamordowali 167 polskich kapłanów; ocalał m.in. jezuita ks. Adam Kozłowiecki.

 


DZIEŃ MĘCZEŃSTWA

W niemieckich więzieniach i obozach koncentracyjnych przebywało 4680 polskich księży, kleryków, braci zakonnych oraz 1112 sióstr zakonnych. Z tej liczby zginęło 2773 księży, 134 zakonników, 334 kleryków, 183 braci zakonnych, 243 siostry zakonne. Spośród uwięzionych wolność odzyskało 2228 księży, kleryków i braci zakonnych oraz 887 sióstr zakonnych. W 2002 r. podczas Konferencji Episkopatu Polski postanowiono, że dzień wyzwolenia Dachau 29 kwietnia 1945 r. będzie Dniem Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego, jako kontynuacja idei corocznego dziękczynienia księży – więźniów Dachau. Uroczystości w kaliskim sanktuarium św. Józefa mają po 2002 r. wymiar ogólnopolski. Od 2000 r. – w związku z pierwszym transportem polskich więźniów z więzienia w Tarnowie do niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz – 14 czerwca każdego roku obchodzimy uroczyście Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 12 sierpnia

Piątek, XIX Tydzień zwykły – dzień powszedni albo wspomnienie św. Joanny Franciszki de Chantal, zakonnicy
Gniew Twój ustąpił, w Tobie mam pociechę
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mt 19, 3-12
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter