20 października
wtorek
Ireny, Kleopatry, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kościół o LGBT+

Ocena: 4.41817
1013

Najważniejsza część wychowania moralnego dzieci i młodzieży dokonuje się w rodzinie i dlatego o rodzinę trzeba się zatroszczyć przede wszystkim. - mówi ks. dr. hab. Piotr Kieniewicz MIC, bioetyk, członek Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych, w rozmowie z Ireną Świerdzewską

fot. Krzysztof Kurek, Wydawnictwo PROMIC

Dlaczego Episkopat Polski właśnie teraz wydał dokument dotyczący osób LGBT+?

Temat ludzkiej płciowości obecny jest w nauczaniu Kościoła od początku jego istnienia, ponieważ zawsze były problemy w tym obszarze ludzkiej moralności. Obecnie wydany dokument powstał w reakcji na istniejącą sytuację, stanowiącą pewną trudność w funkcjonowaniu wspólnoty kościelnej.

 

Czy dokument wnosi coś nowego w dotychczasowym stanowisku, nauczaniu Kościoła?

Kościół jest szafarzem, a nie właścicielem depozytu wiary. Od szafarzy oczekuje się wierności – mówi Święta Księga. Dlatego nie powinniśmy spodziewać się nowości w nauczaniu Kościoła, przynajmniej w sprawach najbardziej kluczowych. Wydany przez biskupów dokument zawiera wykład antropologii chrześcijańskiej w zakresie ludzkiej seksualności. Nie jest to dokument prawny, ale filozoficzny i teologiczny. Porządkuje i przedstawia on refleksję obecną w nauczaniu Kościoła przez wieki. Nowy jest natomiast sposób przedstawienia problemu, ponieważ zmieniła się rzeczywistość, w której żyjemy. Biskupi wydając dokument zebrali nauczanie antropologiczne i moralne w taki sposób, by można było podjąć merytoryczną dyskusję nad ludzką płciowością w ogóle i autoidentyfikacją płciową w szczególności, a także, jak się ma stanowisko środowisk LGBT+ do chrześcijańskiej wizji człowieka.

 

Chodzi o wejście w dyskusję ze środowiskiem LGBT+?

Za bardzo bym na to nie liczył. Środowisko LGBT+ z zasady nie podejmuje refleksji ontycznej, a więc określającej kim jest człowiek, ani tym bardziej – jak przekłada się struktura ludzkiego bytu na wymogi moralne. Trudno zresztą takiej dyskusji oczekiwać, skoro środowiska te funkcjonują wokół schematu myślenia utylitarnego, relatywistycznego i hedonistycznego, nastawionego na przeżywanie przyjemności. Druga przeszkoda dla podjęcia dyskusji to obecny w tych środowiskach proces redefinicji pojęć. Także kategoria dobra wspólnego, do którego zapraszają biskupi, jest im zupełnie obca. Dlatego nie widzę możliwości merytorycznej rozmowy ze środowiskami LGBT+. Trudno rozmawiać, gdy te same słowa mają odmienne znaczenia.

To nie oznacza, że dokument jest niepotrzebny. Służyć ma chrześcijanom, by przypomnieli sobie, jaka jest natura człowieka. Tłumaczy, dlaczego Kościół uczy, byśmy byli świadomi „kim jesteśmy”, a nie „kim się czujemy”. Z tego punktu widzenia dokument może doskonale służyć jako fundament szeroko rozumianej katechezy, refleksji naukowej i pastoralnej w Kościele katolickim w Polsce.

 

Dokument przypomina, że Kościół nie wyklucza ze swojej wspólnoty osób transseksualnych, ale wiele miejsca poświęca też zasadom obowiązującym przy przyjmowaniu sakramentów. Jakie to zasady?

Udzielanie sakramentów nie jest działalnością usługową Kościoła. Sakramenty są rzeczywistością świętą, a Kościół nie ma nad nimi władzy absolutnej. Nie dysponuje sakramentami dowolnie, ale w ramach powierzonej mu prawdy o człowieku. Kościół nie zamyka nikomu drogi do sakramentów, ale nie oznacza to, że można ich udzielać wszystkim i zawsze. Sakrament chrztu może być udzielony każdemu (dotąd nieochrzczonemu), kto o niego prosi i kto wierzy w Boga Trójjedynego. Sakrament pokuty może być udzielony katolikowi, który rozpoznaje zło przez siebie uczynione, wyznaje uczciwie swoje grzechy i postanawia poprawę. Eucharystii można udzielić tylko katolikowi w stanie łaski uświęcającej. Sakramentu kapłaństwa nie mogą przyjąć osoby o skłonnościach homoseksualnych, takie osoby nie mogą być przyjmowane do seminariów, nawet przejście terapii nie rozwiązuje problemu, o czym mówił Benedykt XVI. Prawo kościelne jasno określa też, jakie są przeszkody do zawarcia sakramentalnego małżeństwa. Jedną z nich jest brak dojrzałości.

Nie każdy, kto prosi o dany sakrament jest należycie przygotowany, by mógł go otrzymać. W takich sytuacjach udzielanie sakramentów byłoby świętokradztwem.

 

Gdzie jest granica między poszanowaniem godności i tolerancją a uznaniem dla dążeń środowisk LGBT+?

Każdy z nas ma swoją godność wynikającą z faktu, że jest człowiekiem, niezależnie od tego czy jest osobą heteroseksualną czy opisuje się określoną literą LGBT+. Domaganie się przez osoby z tego środowiska, żeby uznać ich godność za wyższą, jest umniejszaniem drugiej strony.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 20 października

Wtorek, XXIX Tydzień zwykły
+ Wspomnienie św. Jana Kantego, prezbitera
Bądźcie podobni do ludzi oczekujących swego Pana...
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ef 2,12-22; Ps 85,9ab.10-14; Łk 12,35-38
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter