23 maja
wtorek
Iwony, Dezyderego, Kryspina
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Jak na Skypie i Facebooku

Ocena: 0
157

– Chrześcijanami stajemy się wówczas, kiedy spotkaliśmy Zmartwychwstałego Chrystusa, z którym mamy codzienny, żywy i bezpośredni kontakt – podkreślił abp Henryk Hoser SAC. Biskup warszawsko-praski przewodniczył w środę wieczorem Mszy świętej w parafii św. Ojca Pio na stołecznym Gocławiu, w czasie której udzielił młodzieży sakramentu bierzmowania.

W homilii abp Hoser podkreślił, że bez osobistej relacji ze Zmartwychwstałym Panem nie ma mowy o autentycznym chrześcijaństwie. – Nie wystarczy myśleć o Panu Bogu czy być przekonanym, że On istnieje. Nie wystarczy również znać katechizm, przykazania czy niektóre modlitwy. Chrześcijanami stajemy się wówczas, kiedy spotkaliśmy Zmartwychwstałego Chrystusa, z którym mamy codzienny, żywy i bezpośredni kontakt, podobnie jak rozmawia się na Skypie czy na Facebooku – powiedział hierarcha. Przywołał przykład apostołów i podkreślił, że Bóg zawsze pozwala się znaleźć tym, którzy Go szukają.

Zachęcił też młodzież, by dała się prowadzić Duchowi Świętemu. – Bóg nie tylko udziela nam swoich darów, oświecając umysł i uzdalniając do konkretnego działania, ale również nas prowadzi. Jezus jest obecny w wydarzeniach naszego życia, w okolicznościach, przez które nas przeprowadza i prawdziwe chrześcijaństwo polega na tym, by dać się Mu prowadzić – tłumaczył abp Hoser.

Zachęcając do współpracy z Bożą łaską, duchowny jako wzór życia chrześcijańskiego wskazał Jezusa Chrystusa. – Jego życie było ofiarą dla innych, stąd również i nasze powinno być darem dla innych – podkreślił abp Hoser.

Zwrócił jednocześnie uwagę, że jeśli człowiek żyje, pracuje dla innych, jeśli stara się ich uszczęśliwiać, wówczas sam staje się szczęśliwszy. – Jeśli natomiast wszystko zgarniamy tylko dla siebie, wtedy jesteśmy smutni i depresyjni. Okazuje się bowiem, że zawsze jest nam za mało – stwierdził kaznodzieja.

Do sakramentu bierzmowania młodzież przygotowywała się przez dwa lata.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły