28 stycznia
sobota
Walerego, Radomira, Tomasza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Bogactwo Kościoła

Ocena: 0
2379

– Chciałbym, żeby to, o czym autorzy tygodnika „Idziemy” z przekonaniem piszą, docierało do moich diecezjan – mówi biskup włocławski Wiesław Mering

Z biskupem włocławskim Wiesławem Meringiem rozmawia ks. Henryk Zieliński

 

Jakie nadzieje wiąże Ksiądz Biskup ze Światowymi Dniami Młodzieży i z wizytą w Polsce Ojca Świętego Franciszka?

Myślę że nie różnią się one od tych, jakie żywi większość pasterzy Kościoła. Sprawą podstawową nie jest nawet samo spotkanie młodych ludzi z papieżem, ale z Jezusem Chrystusem. Ojciec Święty ma nam dopomóc w doprowadzeniu ich do tego spotkania. W ten sposób wypełnia swoją pasterską misję. Prawdziwe spotkanie ma zaś miejsce wtedy, kiedy zmienia moje życie. Sama inicjatywa ŚDM i jej pielęgnowanie przez kolejnych papieży to prawdziwie Boży pomysł na pociągnięcie młodych serc do Chrystusa.

Młodzież to wiosna Kościoła, a kto nie kocha wiosny? Potrzeba od czasu do czasu takiej manifestacji wiary, ponieważ młodzi wzrastają na co dzień w kulturze, która próbuje marginalizować religię. Jestem pod wrażeniem stwierdzenia kard. Saraha, że wyrzuciliśmy Boga ze świata, a teraz dziwimy się, że świat bez Boga staje się piekłem. To bardzo trafne stwierdzenie.

 

Spotkanie trwa jednak krótko i nie nadrobi wieloletniej formacji.

To prawda, ale na to spotkanie przygotowywaliśmy się w Polsce od trzech lat. To była ciężka praca, pod prąd współczesnej kulturze. W ciągu tych trzech lat udało nam się stworzyć strukturę elit w przeżywaniu wiary. To ważne, bo żadne społeczeństwo nie może bez dobrze funkcjonować bez elit. To, co jest dramatem współczesnego życia społecznego, to brak elit, czyli ludzi potrafiących myśleć o dobru wspólnym, a nie tylko u własnej korzyści i wygodzie.

Trzyletnie spotkania z młodzieżą, modlitwy i dni skupienia przyniosły dobre owoce. Mamy w każdej chyba diecezji po kilkuset młodych gotowych do dalszej pracy formacyjnej. Kontynuacja tej pracy jest dla mnie najważniejsza, ponieważ ona gwarantuje, że wszystko nie skończy się z wyjazdem Ojca Świętego.

 

Przez ostatnie kilka lat kierował Ksiądz Biskup Radą ds. Kultury Konferencji Episkopatu Polski. Co nasza kultura mówi o naszej wierze?

Święty Jan Paweł II, twierdził, że przyszłość świata należy do kultury. Jeżeli z niej zostanie sztucznie wyeliminowany element religijny i altruistyczny, wtedy kultura będzie się sprowadzać do tego, co nam schlebia i sprawia, że życie staje się wygodniejsze. Ale wtedy będziemy przegrani, bo człowiek nie może żyć w świecie w którym nie ma dobra, prawdy i piękna. W centrum chrześcijaństwa jest Jezus Chrystus, który nazwał siebie Prawdą i Dobrem. Piękno jest wypadkową tych dwóch elementów Jeżeli nasz świat ma mieć przyszłość, to musi być przeniknięty chrześcijańską kulturą. Przez całe 1050 lat naszej historii Chrystus był w niej obecny. Pewnie, że bywały w naszych dziejach momenty, które temu zaprzeczały, bo człowiek nie jest doskonały. Ale przynajmniej zdajemy sobie sprawę z ideałów, do których mamy dążyć. Pozbawienie człowieka tych ideałów straszliwie go pomniejsza. Dlatego w centrum antropologii św. Jana Pawła II jest człowiek w jego relacji do Boga. To zaś wyraża się w kulturze.

 

Od sierpnia diecezja włocławska rozpoczyna współpracę z tygodnikiem „Idziemy”. Co zaważyło na tej decyzji?

Po pierwsze, wasza wierność nauczaniu Kościoła. Ten element jest stale obecny na łamach „Idziemy”. Nie ma w tygodniku publicystów, którzy pozwalaliby sobie na jakiś margines dowolności. Dla mnie jako człowieka po filozofii ważne jest to, co św. Jan Paweł II mówił o św. Tomaszu z Akwinu: że tym, co w nim znamienne, to jego pełne posłuszeństwo serca i myśli Bożemu objawieniu. My nie mamy tego objawienia swoją myślą zaćmić ani poprawiać. Mamy starać się je zrozumieć. I to było na pierwszym miejscu u św. Tomasza. Dalej był szacunek wobec świata, nie modelowanie go według różnych ideologii i tworzenie sztucznych reguł, ale jasne widzenie rzeczywistości i doskonalenie jej. I wreszcie trzeci element, na który św. Jan Paweł II zwracał uwagę u św. Tomasza, to było jego szczere posłuszeństwo wobec Kościoła. Dzisiaj o posłuszeństwie nikt nie chce słyszeć, wielu uważa, że Kościół nie ma już nic do powiedzenia, że jest przestarzały i niemodny. Uważam, że „Idziemy” pośród tych elementów, wartości, jakie św. Jan Paweł II przypisał św. Tomaszowi, doskonale się odnajduje. Dlatego, kierując się głębokim uznaniem dla linii programowej pisma i czując się odpowiedzialny za powierzonych mi ludzi, chcę im dostarczyć dużo zdrowej strawy duchowej i intelektualnej. A tę znajduję w tygodniku „Idziemy”. Nie oznacza to, że kwestionuję wartość innych tygodników katolickich.

 

Jakie nadzieje wiąże Ksiądz Biskup z naszą współpracą?

Po pierwsze, spodziewam się, że będziecie wierni tej linii, którą macie. Mam nadzieję, że się pod tym względem nie zmienicie. Chciałbym, żeby to, o czym autorzy tygodnika z przekonaniem piszą, docierało do moich diecezjan. Z tego będę się cieszył. Informacje dotyczące życia Kościoła i życia politycznego znajdują się we wszystkich tygodnikach. Ale na „Idziemy” nigdy się nie zawiodłem.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 28 stycznia

Sobota, III tydzień zwykły - wspomnienie św. Tomasza z Akwinu, prezbitera i doktora Kościoła
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego;
każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.

+ Czytania liturgiczne (rok A, I): Mk 4, 35-41
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter