6 czerwca
sobota
Norberta, Laurentego, Bogumila
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Bóg i przypadki

Ocena: 0
1881

Jerzy Pawlak nigdy nie przypuszczał, że jeden cytat z Biblii może mu zmienić spojrzenie na świat. Że zrozumie, iż Bóg naprawdę się nim interesuje, pilnuje go.

Kiedy przed kilku laty pracował w Izraelu, jeździł do Jaffy na niedzielne Msze Święte w kościele św. Piotra. Odprawiał je tam legendarny ks. Grzegorz Pawłowski, uratowany od Niemców żydowski chłopiec. Jakub Hersz Griner. Stracił w czasie wojny najbliższą rodzinę: mama i dwie siostry zginęły zastrzelone w Izbicy, tata w Lublinie. Kiedy wojna się skończyła, chłopiec ukończył szkoły i poszedł do seminarium duchownego w Lublinie, a wreszcie wyjechał do Izraela. W Jaffie prowadził duszpasterstwo dla Polaków; przyjeżdżali z odległych stron, najróżniejsi: małżeństwa mieszane, pracownicy legalni i nielegalni, którzy pracowali na czarno. Ksiądz Grzegorz organizował dla nich pielgrzymki. Pan Pawlak pojechał na trzy: do Jerozolimy i na Górę Oliwną, na Wzgórza Golan – a tam spod góry Hermon wypływa rzeka Jordan – i do Cezarei Filipowej, i nad jezioro Galilejskie. Było wspaniale: najbardziej zapadły mu w serce przeżycia związane z rzeką Jordan.

Niedługo po powrocie do Warszawy, w 2007 r., Jerzy Pawlak wstąpił na Międzynarodowe Targi Książki. Wszedł prosto na stoisko „Narody świata przepisują Biblię”, a tam miła pani – opowiada – wyjaśniła mu, co to za akcja; że zrodziła się w Izraelu, z pomysłu Amosa Rolnika, który w ten właśnie sposób chciał uczcić jubileusz państwa Izrael.

Jerzy Pawlak dostał piękny kawałek papieru – wszystkie miały potem być eksponowane w Domu Biblii w Izraelu – i „swój” fragment Biblii. Był to cytat z Księgi Powtórzonego Prawa 3, 25: „Pozwól, proszę, niech i ja przejdę i zobaczę tę ziemię, która leży za Jordanem, te piękne góry i Liban”.

I oniemiał z zachwytu. – Przecież to był fragment wybrany specjalnie dla mnie – mówi po latach, wciąż dumny ze swego certyfikatu poświadczającego udział w akcji. – Przecież ja tam właśnie byłem i to widziałem, bo Hermon jest górą graniczną.

A certyfikat jest podpisany przez ówczesnego ambasadora Izraela Davida Pelega i dwoje moich przyjaciół: Joannę Brańską i ks. Romana Indrzejczyka. Oboje są już w Domu Pana. Jerzy Pawlak opowiadał mi swoją historię, potwierdzającą, że nie ma przypadków, i nie wiedział, że Joanna Brańska, główna organizatorka polskiej części akcji „Narody świata przepisują Biblię”, którą spotkał przy przepisywaniu Biblii, była bardzo bliską mi osobą. A ja, pisząc o niej wspomnienie dla miesięcznika „Midrasz”, krótko po jej pogrzebie, który przypadł w dzień tak dla niej ważnego św. Jana Pawła II, zapomniałam o tej akcji. Zjeździła z nią pół Polski, odwiedzała szkoły i parafie, z wielką życzliwością do człowieka i miłością do Boga. Na przypadający w tę niedziele Dzień Judaizmu w Kościele Katolickim w Polsce, który uważała za wspaniałe wydarzenie, należy się Joannie kilka słów. Zwłaszcza o jej służbie dla Biblii, której była znawczynią i pełną zachwytu czytelniczką. I nie wahała się o tym świadczyć.

Barbara Sułek-Kowalska
Idziemy nr 3 (537), 17 stycznia 2016 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 6 czerwca

Sobota, IX Tydzień zwykły
+ dzień powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę albo wspomnienie św. Norberta, biskupa
Błogosławieni ubodzy w duchu,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): 2 Tm 4,1-8; Ps 71, 8-9.14-17; Mk 12,38-44
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter