22 maja
niedziela
Heleny, Wieslawy, Ryty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Abp Gądecki: módlmy się o pokój na wschodniej granicy Polski

Ocena: 0
445

2. BUDOWANIE KRÓLESTWA BOŻEGO NA ZIEMI

a. Budowanie królestwa niebieskiego przez ludzi na tym świecie jest zadaniem mozolnym Kościoła. Jedną z konkretnych wizji takiego sposobu budowania Królestwa Bożego przedstawił – na przełomie IV/V wieku po Chr. – św. Augustyn w genialnym dziele zatytułowanym Państwo Boże (De civitate Dei). „Natura zwyciężona grzechem – pisze autor – rodzi obywateli państwa ziemskiego; łaska, wyzwalając z grzechu, rodzi obywateli Państwa niebieskiego” (De civitate Dei, XV, 2).

W tym genialnym dziele przedstawia on wizję dwóch społeczności; dobrych i złych, królestwa światłości i królestwa ciemności; zbawionych i potępionych. Ziemskie państwo uczyniła miłość własna posunięta aż do pogardy Boga. Państwo niebiańskie uczyniła miłość Boża posunięta aż do pogardy samego siebie. Ziemskie państwo szuka chwały w sobie samym, natomiast państwo niebiańskie szuka chwały w Panu (por. św. Augustyn, Państwo Boże, księga XIV, rozdz. XXVIII, Kęty 1998, s. 546-547).

Trzeba jednak zauważyć, że państwa Bożego nie wolno nam automatycznie utożsamiać z żadnymi strukturami społecznymi, jakie są powoływane przez człowieka dla realizacji jego doczesnych potrzeb. Nie ma nawet podstaw, aby społeczność zbawionych utożsamiać z Kościołem a społeczność potępionych z państwem ziemskim. Istnieje bowiem wzajemne zmieszanie się obu tych społeczności ze sobą, co w jasny sposób wyjaśnia przypowieść o dobrym ziarnie i kąkolu (Mt 13,30).

b. Gdy po upływie stuleci, a mianowicie po tragedii I wojnie światowej, papież Pius XI, zastanawiając się nad głównymi przyczynami tamtej wojny i towarzyszących jej nieszczęść, doszedł do wniosku, że ten zalew zła nawiedził świat dlatego, bo zamiast budować królestwo Boże bardzo wielu ludzi usunęło Chrystusa z życia prywatnego, rodzinnego i publicznego. Pragnąc więc zachęcić tak poszczególne osoby jak i państwa do uznania panowania Chrystusa i Jego prawa papież Pius XI ustanowił święto Chrystusa Króla Wszechświata, uzasadniając ten gest w następujący sposób:

„Mówimy więc, iż Chrystus króluje w umysłach ludzkich, nie tyle dla głębi umysłu i rozległości Swej wiedzy, ile że On sam jest prawdą, a ludzie od Niego powinni prawdę czerpać i posłusznie ją przyjmować;

Mówimy też, iż Chrystus króluje w woli ludzkiej, ponieważ w Nim nie tylko nieskazitelna wola ludzka stosuje się zupełnie i z całym posłuszeństwem do najświętszej woli boskiej, lecz także dlatego, że Chrystus tak wpływa natchnieniami swymi na naszą wolną wolę, iż zapalamy się do najszlachetniejszych rzeczy.

Wreszcie uznajemy Chrystusa jako Króla serc dla Jego ‘przewyższającej naukę miłości’ i dla łagodności i łaskawości, którą przyciąga dusze. Żaden bowiem człowiek nigdy nie był i nie będzie do tego stopnia ukochanym przez wszystkie narody, jak Jezus Chrystus.

Lecz jeśli głębiej wnikniemy w rzecz, widzimy, iż we właściwym tego słowa znaczeniu imię i władzę króla należy przyznać Chrystusowi jako Człowiekowi, albowiem tylko o Chrystusie jako Człowieku można powiedzieć, iż otrzymał od Ojca ‘władzę i cześć, i królestwo’; Chrystus bowiem, jako Słowo Boga, będąc współistotnym Ojcu, wszystko ma wspólne z Ojcem, a więc także najwyższe i nieograniczone władztwo nad wszystkim stworzeniem” (Quas primas – 11.12.1925).

Co to konkretnie znaczy? To nic innego, jak – według nauczania Soboru Watykańskiego II – „staranie się o kształtowanie w duchu chrześcijańskim sposobu myślenia i obyczajów, praw oraz ustroju własnej społeczności, jest tak dalece zadaniem i obowiązkiem świeckich, że inni nigdy nie potrafią go należycie wypełnić. Na tym polu świeccy mogą apostołować między podobnymi sobie. Tutaj uzupełniają świadectwo życia świadectwem słowa. Tutaj w środowisku pracy czy zawodu, studiów czy miejsca zamieszkania, rozrywki czy spotkań towarzyskich mają odpowiedniejszą sposobność wspomagania braci.

To posłannictwo Kościoła w świecie wypełniają świeccy przede wszystkim przez zgodność życia z wiarą, dzięki czemu stają się światłością świata; przez swoją rzetelność w każdym zajęciu, dzięki której pociągają wszystkich do umiłowania prawdy i dobra, a wreszcie do Chrystusa i Kościoła; przez miłość braterską, dzięki której biorąc udział w życiu, pracach, cierpieniach i dążnościach swych braci, powoli i niepostrzeżenie przygotowują serca wszystkich na działanie łaski zbawczej; przez ową pełną świadomość swojej roli w budowaniu społeczeństwa, dzięki której z chrześcijańską wielkodusznością starają się wypełniać swoje czynności domowe, społeczne i zawodowe. Tą drogą ich sposób postępowania przenika powoli środowisko, w którym żyją i pracują…” (Sobór Watykański II, Dekret o apostolstwie świeckich, 13).

c. Benedykt XVI powiedział: „Chrystus jest Królem wszechświata. Jednak punkt krytyczny,
miejsce, gdzie Jego królowanie jest zagrożone, to nasze serce, gdyż tam Bóg spotyka się z naszą wolnością. Tylko my możemy Mu nie pozwolić panować nad nami, a zatem stawiać przeszkodę Jego królowaniu nad światem”.

Królestwo Boże jest więc dostępne dla każdego. Trzeba tylko szeroko otworzyć mu drzwi. „Jeśli zatem chcemy, aby Bóg w nas królował, ‘niechaj grzech nie króluje w naszym śmiertelnym ciele’, ale raczej zadajmy śmierć ‘temu, co jest przyziemne w naszych członkach’, by wydać owoce Ducha. Wtedy Pan przechadzać się będzie w nas, jakby w duchowym raju, królując nad nami wraz ze swym Chrystusem” (Orygenes, O modlitwie, 25).

Zadaniem ochrzczonych jest takie przeobrażanie instytucji i sytuacji społecznych, by nie skłaniały one do grzechu, ale by były poddane normom sprawiedliwości i miłości miłosiernej. Aby skłaniały do odnowienia godności człowieka, rodziny, kultury, gospodarki, polityki, a także wspólnoty międzynarodowej. Taka jest misja świeckich i taka pozostanie na zawsze, dopóki cały świat nie stanie się Boży.

„Jeśli postanawiamy kraść, staniemy się złodziejami,

jeśli postanawiamy myśleć o samych sobie, staniemy się egoistami,

jeśli postanawiamy nienawidzić, staniemy się zacietrzewionymi,

jeśli postanawiamy spędzać godziny przed telefonem komórkowym, stajemy się uzależnieni.

Ale jeśli wybieramy Boga, stajemy się bardziej miłowani każdego dnia, a jeśli wybieramy miłość, stajemy się szczęśliwi” – powiedział Ojciec Święty Franciszek. Niech więc Bóg panuje we wszystkich obszarach naszego życia osobistego i społecznego. Do tego nie wystarczy jednak uroczysty akt uznania Chrystusa Królem i Panem Wszechświata. Potrzeba przede wszystkim wewnętrznego poddania się panowaniu Ducha Świętego w naszej codzienności.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 22 maja

VI Niedziela Wielkanocna
Jeśli Mnie kto miłuje,
będzie zachowywał moją naukę

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): J 14,23-29
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Odchodzi i pozostaje (komentarz "Idziemy")

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter