30 listopada
wtorek
Andrzeja, Maury, Konstantego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

"Warto popatrzeć na twórców Konstytucji 3 Maja". Kard. Nycz przewodniczył Mszy Świętej za ojczyznę

Ocena: 5
944

W każdej dyskusji na przyszłość warto popatrzeć na twórców Konstytucji 3 Maja, na ich miłość ojczyzny, która im dyktowała, jak tworzyć to zasadnicze prawo – mówił w piątek kard. Kazimierz Nycz. Warto popatrzeć na ich zdolność bycia razem, mimo podziałów, dla dobra wspólnego i dla dobra kraju – dodał.

fot. PAP/Tomasz Gzell

Msza Święta w intencji ojczyzny w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela zainaugurowały w piątek obchody Święta Konstytucji 3 Maja. Uczestniczyli w niej prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą, premier Mateusz Morawiecki, członkowie rządu, przedstawiciele parlamentu z marszałkami Sejmu i Senatu – Markiem Kuchcińskim i Stanisławem Karczewskim.

Kard. Nycz podkreślił w homilii, że konstytucja to ustawa niezwykle ważna. – Mówiąc o Konstytucji 3 Maja, czy o wszystkich późniejszych konstytucjach uchwalanych w sposób demokratyczny, trzeba z jednej strony bardzo jasno i wyraźnie powiedzieć, że nie wolno i nie ma potrzeby sakralizowania konstytucji jako takiej. Nie ma także potrzeby jej absolutyzowania. Mimo że jest ustawą zasadniczą, nie wolno też żadnej konstytucji nam relatywizować i umniejszać znaczenia ustawy zasadniczej – zaznaczył kardynał.

Jak dodał, konstytucję uchwaloną i obowiązującą należy szanować i się o nią troszczyć. – To właśnie dlatego każda konstytucja ma swoich stróżów, ma swoje struktury wpisane w nią, które mają ją chronić i pilnować – podkreślił metropolita warszawski.

– Natomiast w każdej dyskusji na przyszłość – a taka dyskusja się toczy także w naszej ojczyźnie o pracach nad nowa konstytucją – warto się popatrzeć na twórców Konstytucji 3 Maja. Warto się popatrzeć na twórców konstytucji po okresie rozbiorów. Warto się popatrzeć na ich miłość ojczyzny, która im dyktowała, jak tworzyć to zasadnicze prawo. I warto się popatrzeć na ich zdolność bycia razem mimo podziałów dla tego dobra, jakim jest stanowienie prawa dobrego i dla człowieka, jego godności, jego praw i dobrego dla dobra wspólnego i dla dobra naszego kraju – mówił kard. Nycz.

– Polityka, jak powiedział papież Pius XI, już jest jedną z ważnych form miłości bliźniego. Po nim uczył tego Paweł VI, święty Jan Paweł II, mówi o tym i uczy papież Franciszek. A skoro tak jest, to wszyscy ludzie Kościoła, wszyscy katolicy w tej miłości i w tej podstawowej formie miłości uczestniczą – podkreślił kardynał.

Zaznaczył, że jedni uczestniczą jako ci, którzy pełnią funkcje polityczne wprost. – To jest ich wielka odpowiedzialność w tym, co jest wyrazem miłości, ale także wszyscy ludzie, którzy uczestniczą w stopniu chciałoby się powiedzieć minimalnym, jako obywatele, oddając swój głos, uczestnicząc w wyborach – dodał.

– Wielki arcybiskup ormiański Józef Teodorowicz 100 lat temu 9 lutego tak mówił w katedrze, kończąc kazanie sejmowe do posłów: "My nie chcemy już odtąd szukać naszych własnych korzyści, a chcemy i pragniemy szukać jedynie tylko dobra naszej ukochanej, drogiej ojczyzny. Nie chcemy w niej królować, ale chcemy jak dzieci najlepsze tobie ojczyzno droga służyć. Twojego tylko głosu, twojego wołania chcemy słuchać i nic nas więcej od twojej miłości nie oderwie". Bracia i siostry są to słowa aktualne i są to słowa absolutnie ponadczasowe i w tym duchu i w tej intencji trwajmy na modlitwie – mówił kardynał Nycz.

Hierarcha nawiązał również do postaci kard. Stefana Wyszyńskiego, podkreślając, że był on "daleki i wolny od wszelkiego niebezpieczeństwa nacjonalizmu, choć niezwykle kochał Polskę; uczył nas w jaki sposób miłość, aż do miłości nieprzyjaciół potraktować jako drogę swojego życia". Dodał jednocześnie, że "wiele wskazuje na to, że jesteśmy blisko jego beatyfikacji".

Jak zauważył metropolita warszawski, jednym "z ważnych rysów osobowości i duchowości Wyszyńskiego była miłość do Kościoła, do Maryi i do ojczyzny". – Chciałoby się powiedzieć w takiej właśnie kolejności, bo ta kolejność miłości jest bardzo ważna, żeby wszystko było na właściwym miejscu – podkreślił.

Hierarcha zaznaczył, że to właśnie od Stefana Wyszyńskiego pochodzą słowa "kto nienawidzi, ten już przegrał". – I nie znajdziemy u prymasa, mimo że przeciwników politycznych ówczesnych miał bardzo trudnych, nie znajdziemy u niego żadnych słów, które by były słowami zemsty, słowami braku miłości, słowami braku szacunku dla człowieka. Doskonale potrafił rozróżnić zło, z którym walczył, i to walczył zdecydowanie, od człowieka, który grzeszył, który to zło popełniał – powiedział kard. Nycz.

Metropolita warszawski zaakcentował też, że dzisiejsza uroczystość Konstytucji 3 Maja odsyła nas ślubów króla Jana Kazimierza, kiedy 1 kwietnia 1656 r. złożył w katedrze lwowskiej śluby, w których to ślubach "bierze Maryję jako Królową swoich ziem, Królową Korony Polskiej". – Obiecuje w nich wierność służby Bogu przez Maryję i obiecuje także w wymiarze społecznym naprawienia krzywd społecznych, jakie były w postaci wielkich nierówności między ludźmi – zaznaczył kard. Nycz. Dodał, że do tych ślubów 300 lat temu nawiązuje kard. Wyszyński. – Uaktualnił je i powtórzył te śluby, składając w 1956 r. Jasnogórskie Śluby Narodu – podkreślił.

Nawiązując do uchwalenia Konstytucji 3 Maja 1791 roku, kard. Nycz powiedział: "Tak, jak było w 1791 r., kiedy wszyscy poszli z Zamku Królewskiego do archikatedry, by dziękować Bogu za jej uchwalenia po czterech latach ciężkiej pracy. Tak było w okresie międzywojennym, kiedy w ten dzień przychodziliśmy do kościoła, aby modlić się i dziękować Panu Bogu w uroczystość Królowej Polski – święto, które było uchwalone i ustanowione w 1920 r. przez papieża Benedykta XV na prośbę polskich biskupów" – przypomniał metropolita warszawski.

Dodał jednocześnie, że i tak jest od 30 lat, dziękując za "tę obecność kościelno-państwową, chciałoby się powiedzieć, że wcześniej nie było to możliwe wspólne wielkie dziękczynienie za konstytucję i za za te wszystkie wielkie i ważne sprawy narodu, naszej ojczyzny, które działy się w konkretnym czasie i które dzieją się także dzisiaj" – podkreślił hierarcha.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 30 listopada

Wtorek, I Tydzień Adwentu
Święto św. Andrzeja, apostoła
Ja jestem drogą, prawdą i życiem.
+ Czytania liturgiczne (rok  C, II): Mt 4,18-22
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

+ Odpust dla zmarłych przez cały listopad



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter