24 marca
piątek
Marka, Gabriela, Katarzyny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Winy Węgier

Ocena: 0
189

Tydzień temu wspomniałem lutową Komisję LIBE (Swobód Obywatelskich), poświęconą rozliczaniu Węgier z łamania demokracji. Warto przytoczyć antywęgierskie argumenty, jakie tam padały. Stefánia Kapronczay z Węgierskiej Unii Swobód Obywatelskich zarzuciła swojemu państwu, że utrudnia działalność Fundacji Sorosa. Marta Pardavi z Komitetu Helsińskiego uznała, że najważniejszą sprawą dla Węgier jest wspieranie imigrantów, a rząd z tego obowiązku się nie wywiązuje. Wreszcie Todor Gardos z Amnesty International wyraził niepokój utrudnieniami praktyk aborcyjnych na Węgrzech. Jak powiedział: aborcja to prawo kobiety do decydowania o własnym ciele, i stanowisko AI jest w tej sprawie jasne.

Znamiona „demokracji”, której bronią węgierscy przeciwnicy Victora Orbána, to aborcjonizm, promocja imigracji oraz chętnie wspierająca jedno i drugie Fundacja Sorosa. Prawo do życia to kwestia „własnego ciała”, a dziecko przed urodzeniem to nie człowiek. Nielegalna imigracja zaś czy działalność zagranicznych promotorów rozkładu społecznego mają być wyjęte spod decyzji społeczeństwa. O czym więc jeszcze będą decydować Węgrzy? O wyborze osób, które będą prowadzić politykę zadowalającą Sorosa.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 12 (598), 19 marca 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 29 marca 2017 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Poseł do Parlamentu Europejskiego, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. W latach 2005-2007 marszałek Sejmu.

- Reklama -

- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI

- Reklama -

- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły