15 grudnia
niedziela
Niny, Celiny, Waleriana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nasze zakłady zbrojeniowe są w słabym stanie

Ocena: 4.4
617

„Jeśli spojrzymy z perspektywy, co dzieje się dzisiaj, to się okaże, że w Polsce nikt nie zarabia na handlu bronią. Nasze zakłady są w słabym stanie, a to, co produkują, nie jest towarem pożądanym. Z książki przebija smutek, bo ostatni kontrakt, a kontrakty w sektorze zbrojeniowym są przecież papierkiem lakmusowym stanu sektora zbrojeniowego, został podpisany kilkanaście lat temu, w 2006 roku. To był słynny kontrakt gruziński, gdy to nasze rakiety siały postrach podczas wojny gruzińsko-rosyjskiej i pomogły odeprzeć atak Rosji” – powiedział w poranku „Siódma 9” Piotr Nisztor o swojej najnowszej książce „Rekiny wojny. Kto naprawdę zarabia na handlu bronią” (wyd. Fronda).

fot. siodma9.pl

Nisztor zwrócił uwagę, że przez osiem lat rządów PO i obecne rządy PiS nie został podpisany żaden kontrakt obronny, a ten, który podpisał ówczesny Bumar w 2012 roku z Indiami na sprzedaż wozów zabezpieczenia technicznego, to jedna wielka kompromitacja. „Mam nadzieję, że prokuratura będzie stawiać zarzuty, a ci, którzy doprowadzili do kompromitacji polskiego przemysłu obronnego, będą za to odpowiadać” – mówił.

Autor opisał w książce również rolę pośredników, którzy bardzo często handlują bronią. „Od kiedy zajmuję się tą branżą, zawsze zastanawiałem się, czy polska zbrojeniówka powinna korzystać z pośredników. Inne państwa nie mają takich dylematów. Najważniejszy jest rachunek ekonomiczny. Jeśli broń będzie sprzedana, to zakłady będą jej produkować więcej, a co za tym idzie, koło zamachowe gospodarki będzie się kręciło. Powinno to wyglądać, że ci, którzy chcą handlować bronią, powinni być oczkiem w głowie służb – powinni być chronieni. W książce są historie tych, którzy byli pośrednikami Bumaru. To nieprawdopodobne historie. Część z nich spokojnie mogłaby być bohaterami filmów” – ocenił.

Nisztor wskazał, że rynek handlu bronią jest warty gigantyczne pieniądze. „Ostatnio USA podpisały kontrakt z Arabią Saudyjską na kilkaset miliardów dolarów, a to tylko jedna umowa. Jak spojrzymy na prostą statystykę, to widać, jak polski Bumar próbował sprzedawać broń do Kolumbii. Nie zainwestowano nawet złotówki, a w tym samym czasie np. Korea Południowa na dzień dobry zainwestowała 350 tys. dolarów. Takie kwoty inwestowały na utrzymanie biur inne państwa. Jak mamy sobie z tym radzić? Mam nadzieję, że niektórzy będą bardziej świadomi, jak ten rynek wygląda. Trzeba zainwestować, aby sprzedawać broń za granicę. Trzeba mieć ludzi, którzy otworzą drzwi” – zakończył.

Rozmowa do odsłuchania na stronie Poranek 7-9

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 14 grudnia

Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli.
Dziś w Kościele:
+ sobota, II tydzień Adwentu, wspomnienie św. Jana od Krzyża, prezbitera i doktora Kościoła
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Syr 48,1-4.9-11; Ps 80,2ac.3b.15-16.18-19; Mt 17,10-13
+ Komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Nasze patronaty

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -