19 kwietnia
poniedziałek
Adolfa, Tymona, Leona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Abraham - kryzys świadków cierpienia

Ocena: 4.8
580

Kryzys rozumiemy zazwyczaj jako coś złego. Ale kryzys może mieć też dobrą stronę, np. kryzys choroby może prowadzić ku polepszeniu stanu zdrowia i wyzdrowieniu.

fot. xhz

Przyglądając się obliczom kryzysu tak, jak można je rozpoznać w Biblii, trzeba pamiętać, że to, co my opisujemy za pomocą pojęć i definicji, ludy i narody starożytnego Bliskiego Wschodu wyrażały za pomocą narracji, czyli opowiadania. Biblia zawiera wiele opowiadań, lecz by je właściwie zrozumieć, potrzeba wrażliwości i wyobraźni.

 


ZAWIERZENIE WYSTAWIONE NA PRÓBĘ

Opowiadanie zawarte w 22. rozdziale Księgi Rodzaju, opatrywane tytułem „Ofiarowanie Izaaka”, otwierają słowa: „Po tych wydarzeniach Bóg wypróbował Abrahama”. Stanowią klucz, bo dzięki nim stajemy się świadkami wszystkiego, co nastąpi później. Wiemy to, czego nie wie Abraham, a mianowicie, że wszystko, co się wydarzy, nie jest przypadkiem, lecz próbą zesłaną przez Boga. Oburzenie wyrażane przez niektórych podczas lektury tego tekstu bierze się stąd, że zapominają, iż Bóg jest nie tylko sprawcą całej sytuacji, lecz i Panem tego, co ona zapoczątkowała. Po wszystkim, co Abraham wcześniej przeżył, Bóg postanawia wystawić na próbę jego wiarę, a dokładniej – jego zawierzenie.

Czy Bóg ma prawo wystawiać człowieka na próbę? Pytając w ten sposób, jesteśmy bliscy przeprowadzenia sądu nad Bogiem. Odrzucając tę pokusę, trzeba uznać, że Bóg ma prawo „sprawdzić” człowieka, by bardziej utwierdzić go w wierności i wzmocnić. Zdarzają się w życiu sytuacje, kiedy posuwamy się do sprawdzania czy weryfikowania innych osób, czasami czyniąc to w przekonaniu, że ktoś, kogo znamy i komu ufamy, na pewno sprosta czekającej go próbie. Na kartach Biblii mamy wiele przykładów wypróbowywania przyjaciół Boga. Staje się wtedy jasne, że gdy Bóg wystawia kogoś na próbę, nigdy go nie opuszcza ani nie zostawia samego. Celem próby, która pochodzi od Boga, jest bowiem osiągnięcie większego dobra.

Bóg zwrócił się do Abrahama po imieniu: „Abrahamie!”. Każda duchowa próba ma charakter indywidualny, osobisty. Bóg zwraca się do konkretnego człowieka, z czego nie wynika, że innych poprowadzi tą samą drogą. Nie każdy może być poddany wielkiej próbie, bo nie każdy jest w stanie jej sprostać. Abraham odpowiedział „Oto jestem!”, w czym wyraziła się gotowość do pełnego posłuszeństwa i działania. Pod tym względem „ojciec wierzących” nigdy nie był zmęczony ani niepewny. W jego ślady poszła Maryja: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego” (Łk 1, 38).

Następuje niezwykłe polecenie: „Weź swego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, i idź do kraju Moria i złóż go tam w ofierze całopalnej na jednym ze wzgórz, które ci wskażę” (Rdz 22, 2). Abraham miał w tym czasie dwóch synów. Izmaelurodził się mu z Hagar, niewolnicy Sary, wtedy gdy Sara była bezdzietna, a gdy Bóg „otworzył jej łono”, urodziła Izaaka. Hagar i jej syn, na skutek konfliktu między kobietami, musieli opuścić rodzinny dom. Bóg, żądając od Abrahama ofiary z jedynego syna, żąda ofiary z miłości. Jednak ciężkiej próbie została poddana nie tylko wiara Abrahama, lecz i jego ojcowska miłość, a także nadzieja. Otrzymawszy w darze syna, Abraham miał w swych potomkach stać się wielkim narodem, teraz zaś wygląda na to, że Bóg nagle zmienił zdanie. Według naszych standardów reakcja Abrahama brzmiałaby: „Żądaj ode mnie wszystkiego, ale nie mojego dziecka!”. Życie stale dostarcza przykładów, jak śmierć dziecka zmienia nastawienie rodziców wobec Boga, tak iż przechodzą od wiary w Niego do buntu i niewiary. Bóg poleca, by Abraham udał się do kraju Moria i tam złożył syna na wskazanym wzgórzu. Moria to miejsce, na którym wznosiła się świątynia jerozolimska, a od końca VII w. znajduje się tam Kopuła Skały, znana jako Meczet Omara.

Nazajutrz, a więc po nocy, w której otrzymał polecenie, „Abraham wstał, osiodłał swego osła, wziął ze sobą dwóch swoich sług i Izaaka, swego syna, narąbał drzewa na całopalenie, wstał i udał się do miejsca, o którym Bóg mu powiedział” (Rdz 22, 3). Między poleceniem a przygotowaniem do jego wypełnienia upłynęła noc, na pewno już bezsenna. Była czasem zmagania się ze sobą i przezwyciężania nasuwających się pytań, rozterek i wątpliwości. Rankiem Abraham nie działał impulsywnie, lecz racjonalnie, konsekwentnie i rzeczowo, podejmując niezbędne przygotowania do drogi. Bóg potrzebuje od nas posłuszeństwa świadomego i przecierpianego. Ta noc była zapewne bezsenna również dla Sary, ale o niej nie ma żadnej wzmianki. Tradycja żydowska utrzymywała, że Abraham nie podzielił się z żoną tym, co przeżył. Chciał oszczędzić jej bólu, a może i sprzeciwu wobec jego heroicznego posłuszeństwa.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Profesor zwyczajny, laureat Nagrody Ratzingera, wykładowca Pisma Świętego na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 kwietnia

Poniedziałek, III Tydzień Wielkanocny
Dzień Powszedni
Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 6, 22-29
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter