9 lipca
czwartek
Lukrecji, Weroniki, Zenona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

One mają osobowość

Ocena: 4.83333
1742

- W najruchliwszym, najgłośniejszym i najbardziej rozświetlonym reklamami miejscu świata stanął jeden z jeżdżących po USA autobusów, w których ciężarne kobiety mogą wykonać USG - opowiada dr Anita Stola, neonatolog z Phoenix w stanie Arizona, w rozmowie z Moniką Odrobińską.

fot. Monika Odrobińska/Idziemy

Co 4 maja wydarzyło się na Times Square w Nowym Jorku?

W tym najruchliwszym, najgłośniejszym i najbardziej rozświetlonym reklamami miejscu świata stanął jeden z jeżdżących po USA autobusów, w których ciężarne kobiety mogą wykonać USG. Wiele z nich rezygnuje wówczas z aborcji. Do tego autobusu wsiadła Abby Johnson i dała poznać tysiącom ludzi noszone pod sercem dziecko.

 

Abby Johnson – bohaterka książki i filmu „Nieplanowane”?

Tak, to jej ósme dziecko. Na telebimie widać było obraz wykonywanego jej USG, a przez megafony słychać było bicie serca jej dziecka. Powtarzała za lekarzem, co widzi, wreszcie sama powiedziała: „To jest dziecko. To nie jest kot, nie pasożyt. To człowiek, któremu bije serce, z własnym DNA, który jest oddzielony od mojego ciała”. Było to krótko po tym, jak w stanie Nowy Jork wprowadzono prawo do aborcji do 36. tygodnia ciąży. Przed pokazem zebrane na Times Square grupy pro-life i pro-choice się przekrzykiwały, teraz nagle zapadła niesamowita cisza.

 

Na polskie ekrany film „Nieplanowane” jeszcze nie zdążył wejść, a już spotkał się z bojkotem. Jeden z argumentów: to, co widziała Abby na monitorze USG, nie jest prawdą. Co Pani na to jako neonatolog?

W rzeczywistości procedury aborcyjne w klinikach Planned Parenthood nie dopuszczają wykorzystywania USG. Wykorzystywane jest tylko raz – gdy tuż przed zabiegiem ma wykazać wiek ciąży, bo od tego zależy koszt aborcji. Pacjentka jest w tym czasie pod narkozą, by nie widziała obrazu i nie słyszała bicia serca dziecka. Potem aparat wyjeżdża z sali.

Jeden z lekarzy przekonywał Abby, która była wówczas szefowa kliniki PP, by wykorzystywać USG podczas aborcji, bo to bezpieczniejsze i dla kobiety, i dla lekarza. Jej jednak nie udało się przekonać do tego kierownictwa, bo aborcja z trzech minut wydłużyłaby się do pięciu, co pomnożone przez 75 pacjentek jednego dnia daje 150 minut więcej. Ale tamten lekarz powiedział: „Chodź, Abby, pokażę ci, jak to wygląda”. I to był ten przełomowy dla niej obraz, który zobaczyła.

 

Zwolennicy aborcji twierdzą, że „płód” w 13. tygodniu ciąży nie może czuć ani uciekać przed narzędziami.

Granicą przeżywalności dla przedwcześnie urodzonych dzieci był 23. tydzień ciąży. Dzięki rozwojowi medycyny wiek ten przesunięto teraz nawet do 22. tygodnia. Uratować można 33 proc. dzieci w wieku płodowym 23 tygodni. Ja codziennie mam do czynienia z takimi dziećmi. Kiedy w ramię wielkości mojego małego palca, o skórze tak przezroczystej, że widać naczynia krwionośne, próbuję wbić igłę, dziecko wyrywa się. One mają wykształcone nie tylko ciało, ale także osobowość! Układ nerwowy zaczyna tworzyć się ok. 7.-8. tygodnia ciąży; wykształcony jak u dorosłego człowieka jest już w 20. tygodniu; hormon stresu, wydzielany m.in. w wyniku bólu, jest produkowany od 13. tygodnia ciąży.

Uczestniczyłam w debacie senatu USA, w której zwolennicy i przeciwnicy aborcji wypowiadali się na temat obowiązującej w Arizonie ustawy. Nakazuje ona wykonywanie podstawowych czynności medycznych wobec przedwcześnie urodzonych dzieci, w tym tych, które przeżyły aborcję. Nawrócony na pro-life, mający za sobą 1200 aborcji dr Anthony Levatino opowiedział ze szczegółami przebieg aborcji w 22. tygodniu ciąży: „najpierw rozszerzam szyjkę macicy, by wprowadzić do niej instrumenty; potem szczypcami wyjmuję poszczególne części ciała: nogi, ręce, potem chwytam nimi coś twardego wielkości śliwki. Nie wyobrażacie sobie, co poczułem, kiedy następną częścią, którą wyciągnąłem, była twarz z patrzącymi na mnie oczami”.

 

Takie sceny „Wysokie Obcasy” nazywają krzyżówką horroru i science fiction.

To świadczy o ich wrażliwości. Po wystąpieniu dr Levatina w senacie zapadła grobowa cisza, niektórzy płakali, inni chowali głowy w ręce. Udało się utrzymać prawo wcześniaków do podstawowej opieki medycznej, a przede wszystkim godnej śmierci.

 

Pani także miała w tym swój udział.

Na prośbę znajomego ginekologa napisałam do senatorów list. To było ponad dwa lata temu, gdy urodzonym w 24. tygodniu życia dzieciom w klinikach aborcyjnych Arizony nie udzielono opieki, zostawiono je, by zmarły. Nie wierzę, że ze złej woli, ale raczej z braku przygotowania personelu do opieki nad tak maleńkimi dziećmi. Naturalną procedurą powinno być, by takie dzieci jak najszybciej przewozić do najbliższej kliniki z oddziałem neonatologii.

W klinikach neonatologicznych, m.in. takiej, w której pracuję, rodzicom mającego przyjść na świat przedwcześnie urodzonego lub śmiertelnie chorego dziecka mówimy, że jeśli sobie życzą, zrobimy wszystko, by utrzymać je przy życiu, lub kiedy to nie jest to możliwe, ulżyć jego cierpieniu. Jeśli nie jest za małe, zaintubujemy, podamy tlen, by się nie dusiło, rodzice będą mogli je przytulać, całować, zadbamy o ciszę, bo te dzieci są wrażliwe na dźwięki. W klinice aborcyjnej dzieciom, które przeżywają zabieg, nie udziela się podobnej pomocy.

 

Jak zareagowało Pani środowisko zawodowe na list do senatorów?

Zaskoczyła mnie postawa neonatologów, którzy w innych, tzw. „normalnych”, okolicznościach udzielają wcześniakom specjalistycznej pomocy. Dzieciom w tym samym wieku ciążowym, które przetrwały aborcję, odbierano prawo do takiej pomocy. Nietrudno tu zauważyć podwójne standardy.

Zaprzyjaźniona senator Nancy Barto powtórzyła mi, że ten list jednak zaważył na zdaniu senatu, że w razie oznak życia należy przewieźć dziecko na najbliższy OIOM neonatologiczny, więc było warto. Niestety, prawo to jest obchodzone. Przed ukrytą kamerą dyrektor jednej z klinik aborcyjnych wyznała, że przed aborcją wstrzykują matce digoksynę powodującą zatrzymanie akcji serca dziecka. Nie ma więc prawa urodzić się z oznakami życia.

 

Dlaczego klinikom tak bardzo zależy na aborcji?

Powodów jest wiele. W klinikach PP aborcja jest tym, co przynosi największy zysk. Rok temu wyszedł na jaw proceder sprzedaży organów abortowanych dzieci, bez wiedzy matek. Najwyżej wyceniana jest tkanka mózgowa – na ponad 22 tys. dolarów. O ile od 15 lat ogólna liczba aborcji w USA spada, o tyle liczba aborcji w klinikach PP rośnie o setki tysięcy. Tam wykonuje się blisko połowę aborcji w kraju.

 

W Alabamie właśnie upadła ustawa antyaborcyjna, a to był jeden ze stanów chroniących życie poczęte. Nie jest więc chyba tak optymistycznie, jak mówią twórcy filmu: że zmienia on serca i rzeczywistość?

W dziewięciu stanach zamieniono prawo w sposób naprawdę daleko idący – uchwalono zakaz aborcji od momentu, gdy wyczuwane jest tętno dziecka, czyli ok. 8. tygodnia życia. Sukcesem filmu są też kolejne osoby odchodzące z klinik aborcyjnych. Abby założyła stowarzyszenie, w którym znajdują wsparcie i pomoc w znalezieniu nowej pracy. Czyli są to osoby w takiej samej sytuacji jak ona, gdy zdecydowała się opuścić PP. Film napotykał duże przeszkody, w Kanadzie miał wejść na ekrany w czerwcu, wszedł w sierpniu. W USA miał być wyświetlany w kilku kinach przez kilka dni, a leciał tygodniami, i wszędzie.

 

Przyjechała Pani, by ustalić szczegóły pobytu w Polsce Abby Johnson. Czy może Pani zdradzić szczegóły?

Na zaproszenie Abby odpowiedziała entuzjastycznie. Poza Kanadą to będzie pierwsza jej tak daleka wyprawa. Jako mama ośmiorga dzieci stara się nie wyjeżdżać na dłużej niż dzień. Do Polski przyleci 9 lutego, dzień później odbędzie się konferencja prasowa w Warszawie, a potem spotkania m.in. w Bydgoszczy, Krakowie, Pile i 15 lutego znów w Warszawie. Szczegóły można śledzić na abbywpolsce.pl.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 9 lipca

Czwartek, XIV Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni albo wspomnienie świętych męczenników Augustyna Zhao Rong, prezbitera, i Towarzyszy
Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie.
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Oz 11,1-4.8c-9; Ps 80,2ac.3b.15-16; Mt 10,7-15
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane artykuły


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter