5 kwietnia
niedziela
Ireny, Wincentego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Klątwa googlowania

Ocena: 0
1165

Gdyby Einstein miał wyszukiwarkę Google, czy wymyśliłby teorię względności?

fot.pixabay.com/CC0

Gdyby Einstein miał wyszukiwarkę Google, czy wymyśliłby teorię względności? Czy utalentowane młode osoby nie wpadają dziś w pułapkę myślenia: „Jeśli to już zostało rozwiązane, to po co miałbym się nad tym zastanawiać?”. A może właśnie powinny zawracać sobie głowę daną kwestią, ponieważ dotychczasowa odpowiedź może nie być właściwa?

Łatwość, z jaką dziś uczeń czy student może uzyskać dostęp do rozwiązań dowolnego zagadnienia, doczekała się własnej nazwy, a mianowicie „klątwa googlowania” (Aswath Damodaran). Wielu pedagogów widzi negatywne skutki tego, że uczniowie, zamiast samodzielnie uzasadniać odpowiedź, korzystają z wyszukiwarek, wpisując pytania i przyłączając się do tego, co tysiące osób już podały. Według nich jest to bardzo destrukcyjne zjawisko, bo wyłącza samodzielne poszukiwanie. Sposób, w jaki uczymy się rozwiązywać problemy, to indywidualne ich rozwiązywanie. Jeśli pozwalamy, aby ktoś dawał nam zawsze rozwiązanie – może i właściwe – to nie uczymy się sposobów rozwiązywania problemów. Wiele też się uczymy na błędnych poszukiwaniach – zapamiętujemy, że są drogą donikąd.

Proces uczenia się wymaga, by odpowiedzi przechodziły przez proces, a jeśli ten proces został opracowany przez kogoś innego, to nie są to własne odpowiedzi. Uczeń czy student musi zadać sobie pytanie o procesy, dzięki którym dochodzi do rozwiązania zagadnień. To jest coś, co wymaga czasu, energii i wysiłku – i było jeszcze trzy dekady temu jedynym sposobem na osiągnięcie właściwego rezultatu. W dobie cyfrowych wyszukiwarek traci się osobistą sprawność w rozwiązywaniu problemów.

Nauczanie wymaga prowadzenie uczniów przez proces myślowy, aby ukazać im, w jaki sposób otrzymać odpowiedź; aby zobaczyli, że to nie jest coś, co przychodzi od razu. Być może jest się ekspertem w jakiejś dziedzinie, ale trzeba jeszcze przemyśleć pytania i wymyślić procesy w danej dziedzinie – i to jest to, co nauczyciel musi przekazać. Ponadto kiedy udziela się odpowiedzi błędnej, trzeba zobaczyć, która część procesu nie zadziałała. W ten sposób uczący się zdaje sobie sprawę, że nikt nie jest nieomylny i że wiedza nie przychodzi nikomu łatwo.

Oddzielne pytanie brzmi: jak klątwa googlowania wpływa na decyzje moralne? Czy rezygnacja z osobistego poszukania rozwiązań nie prowadzi do zanikania zdolności oceny moralnej poprzez sumienie? Czy tak powszechna teza, że „nikt mi nic nie narzuca”, nie jest w dobie internetu czczą iluzją?

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie

- Reklama -
- Reklama -

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 5 kwietnia

Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie! Hosanna na wysokościach!
Dziś w Kościele: Niedziela Palmowa Męki Pańskiej, Wielki Tydzień
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Mt 21,1-11; Iz 50,4-7; Ps 22,8-9.17-20.23-24; Flp 2,6-11; Mt 26,14-27,66
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ Wielkopostne Kościoły Stacyjne
5 kwietnia – Parafia Wniebowstąpienia Pańskiego (ul. Komisji Edukacji Narodowej 101, AW)
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

- Reklama -

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter