18 sierpnia
sobota
Ilony, Bronislawa, Heleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Myszkować i wyświnić

Ocena: 4.5
1523

Konotacje są ściśle związane z danym językiem, a raczej z daną kulturą

Przed tygodniem pisałem o konotacjach, a więc takich elementach znaczenia wyrazów, które nie są konieczne do ich rozumienia w typowych kontekstach i zwykle nie są opisywane w słownikach, ale okazują się bardzo ważne w komunikacji, ponieważ często ujawniają się w użyciach przenośnych, porównaniach, frazeologizmach czy też w znaczeniach wyrazów pochodnych. Do omówionych w poprzednim odcinku konotacji wyrazów pies i żółć oraz wątroba dodam dziś jeszcze kilka przykładów.

Pewne mechanizmy, a zarazem typy konotacji są powtarzalne w określonych grupach wyrazów. Tak jest np. z nazwami zwierząt używanymi w odniesieniu do ludzi. Jeśli stosujemy określenia typu: borsuk na człowieka skrytego, tajemniczego, osioł na osobę niezbyt mądrą czy niewłaściwie się zachowującą bądź też upartą, pies na kogoś bardzo negatywnie wartościowanego, pogardzanego, kot na młodego, nowego żołnierza, ucznia itp., flądra na kobietę niechlujną, miś na potężnego mężczyznę, słoń na człowieka powolnego, ociężałego i niezgrabnego, cielę czy jeleń na kogoś naiwnego itp., to przecież wykorzystujemy właśnie konotacje tych nazw. Wiele z nich przy tym na tyle utrwaliło się w polszczyźnie, że są już traktowane jako osobne, metaforyczne znaczenia i notowane w słownikach. Wyłącznie takie znaczenia mają już derywaty typu małpować, myszkować, kokosić się, papugować, zacietrzewić się itp.

A skoro już mowa o nazwach zwierząt, to warto pokazać, jak wiele różnych konotacji jednego wyrazu może być wykorzystywanych w języku. Przykładem niech będzie rzeczownik świnia. W jednym z nowszych słowników, w którym odchodzi się od encyklopedycznych, naukowych definicji znanych z leksykonów wcześniejszych, czytamy taką definicję tego wyrazu: ‘zwierzę hodowlane o skórze pokrytej szczeciną, dużej głowie i pysku tworzącym ryj’. Popatrzmy na kilka połączeń z omawianym rzeczownikiem oraz wyrazami pochodnymi. Zrobić świństwo, postąpić po świńsku, zrobić komuś świństwo, mówić świństwa, być jak świnia / być świnią, leżeć jak świnia, uświnić się / wyświnić się – we wszystkich tych konstrukcjach uaktywnia się przypisywana świniom cecha życia w brudzie, w odniesieniu do ludzi rozumiana i dosłownie, i przenośnie: jako określenie, mówiąc najogólniej, różnego typu zachowań (także słownych) nieetycznych. Podstawą zwrotów jeść / żreć jak świnia czy odejść od stołu jak świnia od koryta jest skojarzenie z tym, że świnie jedzą dużo, łapczywie i niechlujnie. Z tym, że świnie są wszystkożerne i karmi się je odpadkami, związana jest z kolei chociażby konstrukcja jeść świństwa. A skąd się wzięły wyrażenia typu świński blondyn, świńskie brwi / rzęsy? Opierają się one na cechach zewnętrznych świni, na tym, że jej skóra jest różowa i pokryta jasną szczeciną.

Rzecz jasna, konotacje są ściśle związane z danym językiem, a raczej z daną kulturą. Wiele z nich funkcjonuje w całych kręgach kulturowych (np. w kulturze europejskiej), ale przecież wiele jest takich, które są charakterystyczne tylko dla jednej konkretnej kultury i jednego języka. Nawet bez szczegółowych kwerend w źródłach można też założyć, że np. wyrazy i konstrukcje typu lać wodę, robić komuś wodę z mózgu, wodolejstwo, wodnisty itp., w których uobecnia się przekonanie o tym, że woda jest bezwartościowa, raczej nie wystąpią np. w kulturach afrykańskich.

Konotacje są szczególnie często wykorzystywane w tekstach artystycznych – w nich przy tym pojawiają się niekiedy nie tylko takie, które są powtarzalne, utrwalone w języku ogólnym, lecz także takie, które są ograniczone do danego tekstu czy charakterystyczne dla jakiejś grupy użytkowników języka czy wręcz konkretnej osoby. To już jednak materiał na osobny tekst.

 

Idziemy nr 16 (654), 22 kwietnia 2018 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI