20 września
niedziela
Filipiny, Eustachego, Euzebii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

O psychologii w Kościele

Ocena: 0
754

Psychologia rozwinęła się. Podzieliła się na nurty. Są one krytyczne wobec siebie i różnią się podejściem do religii.

fot.pixabay/CC0

Czytałam kupioną w księgarni katolickiej książkę o psychologii. Jestem zaniepokojona tym, co przeczytałam. Bo nawet jeśli się pójdzie do katolickiego psychologa, można tam usłyszeć, poza kilkoma religijnymi słowami, takie poglądy, które koło Kościoła katolickiego nawet nie leżały. Nie ma w psychologii pojęcia grzechu, łaski, spowiedzi. Czy nie powinno się zdystansować od tych zabaw psychologów, którzy sami ze sobą mają problemy?

Psychologia jako nauka wyodrębniła się w pod koniec XIX w. Jako dziecko tamtej oświeceniowej epoki prezentowała poglądy antyreligijne albo areligijne. Minęło jednak półtora wieku. Psychologia rozwinęła się. Podzieliła się na nurty. Są one krytyczne wobec siebie i różnią się podejściem do religii. Psychoanaliza będzie zwykle wobec wiary podejrzliwa; behawioryzm neutralny, psychologia humanistyczna – życzliwe. Oczywiście kierunki te ulegają poprawności politycznej i modyfikacjom użytkowników. I – jak Pani zauważyła – można im zarzucić szukanie komfortu psychicznego za cenę pomijania obiektywnej prawdy o człowieku, uciekanie od tematu grzechu, łaski, spowiedzi. Nie wypada jednak krytykować wszystkiego w czambuł. Krytykowanie psychologii bez jej dobrej znajomości dyskredytuje krytykantów. Kiedy jakiś teolog wchodzi w kontrę z psychologią, może zostać zapytany: co przeczytał, jaki nurt poznał, jakie formy terapii sam przeszedł, jakie badania przeprowadził?

Dziś już nie ma psychologii bezpośrednio wrogiej religii. Kościół zachęca do integracji wiedzy psychologów z doświadczeniem religii. Do szukania wspólnego języka psychologii i duchowości. Dla dobra człowieka. Inaczej zaczyna się nam mieszać w głowie wiara i psychologia. Niekompetentne jest podważanie czyjejś wiary i narzucanie światopoglądu psychologa jego klientom czy uczniom albo odwrotnie – podważanie w Kościele czyjejś uczciwej pracy terapeutycznej. Kto dużo robi, temu dużo można zarzucić. Niestety, prościej jest coś skrytykować, nawet mądrze i rzeczowo. Trudniej zrobić coś dobrego dla innych.

Można się spotkać ze zdrową i niezdrową teologią oraz ze zdrową i niezdrową psychologią. Udało mi się osobiście spotkać także psychologię zdrową, czyli nieprzekraczającą granic swojej kompetencji. Korzystałem z porad świeckiego terapeuty, który zajmował się mną w sposób bardzo mnie wzmacniający. Sam osobiście współpracuję z grupami 12 kroków dla chrześcijan. Łączą one doświadczenie terapeutyczne z wiara i Biblią. Odsyłają też do Boga, a czasem do konfesjonału.

 

Idziemy nr 03 (743), 19 stycznia 2020 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest proboszczem parafi i św. Patryka w Warszawie

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 20 września

Niedziela, XXV Tydzień zwykły
Tak ostatni będą pierwszymi,
a pierwsi ostatnimi.

+ czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 55,6-9; Ps 145,2-3.8-9.17-18; Flp 1,20c-24.27a; Mt 20,1-16a
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Wielkoduszny Bóg - komentarz tygodnika Idziemy

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter