29 maja
piątek
Magdaleny, Bogumily, Urszuli
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Jak w Emaus

Ocena: 0
2068
Skoro początkiem więzi z Bogiem jest spotkanie, to gdzie można Go zastać? Bóg sam wybrał miejsca swojej największej obecności: Wspólnota, Biblia i Liturgia. Niby proste: nauczyć się zasad udziału w Misterium i już! To dlaczego tak często to „nie działa”? Bo czasem ktoś Boga „ściąga” na swój poziom, sprowadzając do tego co zrozumiałe, a kult staje się „skrawaniem sacrum” do naszych celów. „Kryzys Kościoła, jaki przeżywamy, zależy w dużej części od rozkładu liturgii”(Benedykt XVI).

Warto w tym kontekście podjąć refleksję na temat parafialnych liturgii. To przecież środek ciężkości działalności ewangelizacyjnej Kościoła w Roku Wiary. Można odnieść wrażenie, że sposób traktowania liturgii jest często 1. teatralny, 2. intelektualny albo 3. komercyjny.

1. To aktorski performance kreatywnego księdza lub egzaltowanej grupy. Prymat reflektorów, szat, rekwizytów; więcej patosu, śpiewu i emocji niż treści. Msza Święta nie jest choinką, na którą można wieszać bombki kaprysów swojej pobożności.

2. Liturgia ulega pokusie takiego nauczania, które chce wszystko wyjaśniać. Konsekwencją jest banalizacja Tajem- nicy, powtarzanie wytartych zwrotów, które wydają się lepiej przyjmowane przez ludzi. Brak wiary, że obrzęd może przemówić do człowieka językiem znaków, a nawet brak wiary w skuteczność sakramentu.

3. Liturgia bywa tu plastycznie modelowanym tworzywem, aby zrealizować zobowiązania wobec obecnych zależności. Dewaluacji ulega Liturgia Słowa nafaszerowana częstymi komentarzami. Modlitwa Powszechna robi wrażenie odezwy lub reklamy, a Liturgię Eucharystyczną ogranicza się do minimum.

Tak bardzo potrzebujemy sensu, mocy słów i znaków, bezinteresownego piękna Misterium. Liturgia nie jest gliną w rękach kapłana. Jest testamentem Łaski i zapisem drogi wiary pokoleń. Liturgia jest otwieraniem na oczekującą nas Wielkość. Jest ukształtowaną formą nadziei, która żyje już przyszłością. Uczy wielbienia Boga tak, jak On sam postanowił.

I choć uczestnicy zapewne nie rozumieją sensu wszystkich tekstów, to czują ich doniosłość; cieszą się obecnością Boga, która przekracza każde słowo. Dlatego nie wolno sprowadzać akcji liturgicznej do poziomu zebrania członków spółdzielni. Nie wolno „doprawiać, ocieplać” Modlitw Eucharystycznych ani tym bardziej zmieniać ich w gawędę. Także w czasie ogłoszeń parafialnych nie stoimy przed walnym zgromadzeniem akcjonariuszy, ale przed Ludem Bożym.

To wszystko sprawia, że nie możemy przeżyć doświadczenia uczniów z Emaus i rozpoznać Jezusa przy Łamaniu Chleba (Łk 24,30-32), bo Msza Święta wydaje się ćwiczeniem ascetycznym.

ks. Jan Sawicki
Idziemy nr 50 (379), 9 grudnia 2012 r.



PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 29 maja

Piątek, VII Tydzień Wielkanocny
+ Wspomnienie św. Urszuli Ledóchowskiej, dziewicy
Błogosław, duszo moja, Pana *
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Dz 25,13-21;Ps 103,1b-2.11-12.19-20b;J 21,15-19
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter