22 września
sobota
Tomasza, Maurycego, Joachima
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Rząd chce wygrać ze smogiem do 2027 roku

Ocena: 0
1385

Rząd startuje z pilotażowym programem termomodernizacji domów, który ma być realizowany w najbardziej dotkniętych smogiem gminach w Polsce. Zapowiada ponadto, że w ciągu 9 lat problem zanieczyszczeń powietrza ma zniknąć z naszego kraju.

fot. pixabay.com

O starcie rządowego programu "SMOG STOP" poinformował w czwartek na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki.

– Ja przede wszystkim chciałbym, aby nasze domy były cieplejsze. A żeby były cieplejsze w środku trzeba je ocieplić i dlatego ruszamy z programem termomodernizacji. Z programem, który ma na celu właśnie zmniejszenie zanieczyszczeń, a jednocześnie zwiększenie możliwości ocieplania domów przez wszystkich naszych obywateli, zwłaszcza tam, gdzie powietrze nie jest czyste – powiedział premier.

Morawiecki zwrócił uwagę, że w nieocieplonym domu średnie zużycie węgla w sezonie grzewczym, to 4-5 ton. Podkreślił, że po przeprowadzeniu termomodernizacji zapotrzebowanie na węgiel spada o połowę.

Premier ocenił, że start programu "SMOG STOP" to "pierwszy milowy krok we właściwym kierunku". Przyznał jednak, że walka ze smogiem trochę potrwa.

Obecny na konferencji wiceminister przedsiębiorczości i technologii Piotr Woźny, który odpowiada za działania związane z poprawą jakości powietrza oświadczył, że rząd zakłada, iż wygra walkę ze smogiem w dziewięć lat do 2027 roku.

– Chcielibyśmy to zrobić w dziewięć lat. Na koniec trzeciej kadencji rządów PiS, kiedy będziemy mogli dokończyć kolejną perspektywę budżetową UE na lata 2021-2027 – powiedział. Dodał, że polskie władze będą chciały ustalić z Komisją Europejska, by w przyszłej perspektywie finansowej, "ustalić warunki specjalnego programu operacyjnego czystego powietrza dla Polski".

Woźny podkreślił, że jakość powietrza, którym oddychają Polacy, to efekt wieloletnich zaniedbań. – Dzisiejszy wyrok Trybunału (Sprawiedliwości UE – PAP), który stwierdza z całą mocą, że Polska nie ustanowiła skutecznego systemu ochrony dla swoich obywateli, jeżeli chodzi o jakość powietrza, pokazuje, że te skumulowane opóźnienia dotykają nas dzisiaj z całą mocą – ocenił wiceminister.

Przypomniał, że w już w 2000 roku Najwyższa Izba Kontroli, wskazywała, że niezbędne jest ustalenie norm jakościowych dla paliw stałych oraz dla kotłów grzewczych. Odpowiednie regulacje dotyczące kotłów obowiązują od października ub.r. Jeśli chodzi o normy jakości dla węgla – wiceminister poinformował – że na jednym z dwóch najbliższych posiedzeń Rady Ministrów zostanie przyjęty i skierowany do Sejmu projekt ustawy o normach jakości paliw stałych. Dodał, że ustawa ma też przewidywać takie rozwiązania, które pozwolą najbiedniejszym "amortyzować" działania związane z nowymi normami dla paliw, czy kotłów.

Co do samego programu "SMOG STOP", to projekt termomodernizacji budynków, ma ruszyć w 22 z 33 polskich miast, które znajdują się na liście 50 miast najbardziej dotkniętych smogiem przygotowanej przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). Aż siedem miast z Polski znajduje się w pierwszej dziesiątce. Są to m.in. Żywiec, Pszczyna czy Rybnik.

Rząd zapowiada, że do końca maja zostanie uchwalona nowela ustawy o wspieraniu remontów i termomodernizacji, która da podstawę do uruchomienia 180 mln zł z Funduszu Termomodernizacji. Cały program termomodernizacji w 22 gminach ma – jak poinformował Woźny – kosztować ok. 750 mln zł.

Wiceminister poinformował ponadto, że program będzie skierowany do mniej zamożnych osób, a termomodernizacja obejmie ok. 15-16 tys. domów. Inwestycje mają ruszyć w sierpniu. Do końca czerwca br. ma zostać podpisana umowa między rządem a gminą Skawina przewidująca termomodernizację w ciągu 3 lat ok. 15 proc. domów jednorodzinnych w gminie (ok. 1 tys. z 6 tys.).

– Po przeprowadzeniu tego pilotażu będziemy w stanie szacować koszty tej operacji na terenie całej Polski – oświadczył. Wyjaśnił, że np. w umowie z gminą Skawina, która podlega pilotażowi zapisano, że 70 proc. kwoty wyłoży rząd, a 30 proc. samorząd. – Musimy sprawdzić, na ile władze innych samorządów są skłonne do współpracy z nami i wtedy będziemy w stanie podać, po pierwsze – realne koszty przeprowadzenia całej operacji, po drugie – ile to będzie kosztowało podatników – poinformował.

Woźny przyznał, że programy antysmogowe realizowane przez instytucje państwowe, czy samorządowe są rozproszone, przypominają "mgławicę Andromedy". Dodał, że obecnie często się zdarza, że pomoc nie trafia do tych, którzy jej potrzebują, czyli tych najbiedniejszych, których nie stać np. na wymianę pieca.

– Musimy sprowadzić do wspólnego mianownika wydatkowanie wszystkich środków publicznych w Polsce, które idą na poprawę jakości powietrza. Naszym problemem jest wielość programów. Musimy doprowadzić do tego, że pieniądze będą wydawane według jednego formatu (...) Dzisiejsze mechanizmy dotacyjne powodują, że ludzie mniej zamożni są z nich "wycięci". Nie mają wkładu własnego by uzyskać dofinansowanie – podkreślił.

Według Woźnego, najważniejszym źródłem finansowania programów antysmogowych może być Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

– Chcemy jego środki, a szacujemy je na ok. 15,5 mld zł, zaangażować na poprawę jakości powietrza, ale koordynować działania Funduszu ze wszystkimi innymi instytucjami, w tym i samorządami. Musimy zejść na poziom konkretnego domu, ulicy, miasta, wiedzieć o nich wszystko co powinniśmy wiedzieć, żeby poprawić jakość powietrza w tym miejscu – tłumaczył wiceminister.

Premier Mateusz Morawiecki na czwartkowej konferencji podziękował też organizacjom pozarządowym, które od lat działały na rzecz poprawy jakości powietrza w Polsce.

Michał Boroń, Katarzyna Fiuk, Piotr Śmiłowicz, Marcin Musiał, Wojciech Krzyczkowski (PAP)

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI