20 września
czwartek
Filipiny, Eustachego, Euzebii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Media: prawda czy różnorodność?

Ocena: 0
690

– Kiedy różnorodność na rynku medialnym zastępuje nam obiektywizm w mediach, to będziemy się ciągle dzielić i kłócić – mówi abp Wacław Depo.

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Z abp. Wacławem Depo, przewodniczącym Rady ds. Środków Społecznego Przekazu, metropolitą częstochowskim, rozmawia ks. Henryk Zieliński

 

Jak to się stało że jest Ksiądz Arcybiskup jedynym biskupem mającym codziennie swoje kilka minut w telewizji?

To, że prawie codziennie pojawiam się w Telewizji Trwam, dzieje się niejako przy okazji mojej obecności na Apelu Jasnogórskim w kaplicy Matki Bożej. Jestem tam z potrzeby serca. Przed błogosławieństwem staram się w paru słowach – żeby nie przedłużać transmisji – łączyć sprawy, które przeżywa w danym czasie nasza ojczyzna i Kościół. Chcę przez to wskazać kierunek podejścia do przeżywanej rzeczywistości, dać kryteria jej oceny w duchu odpowiedzialności za nasze życie duchowe i za nasze wspólnoty. Kiedy spotykam się potem z ludźmi, często dziękują za te krótkie wskazania.

Doświadcza przez to Ksiądz Arcybiskup siły mediów?

Oczywiście. Jednak moje przesłania nie są wygłaszane pod media. Nie szukam zaistnienia przed kamerami ani nie chcę kontrolować strażników Jasnej Góry, którymi są ojcowie paulini. Ale zwyczajnie, jako biskup częstochowski czułbym się nieswojo, gdybym wieczorem, zamiast udać się na Jasną Górę, łączył się z nią tylko duchowo, przez telewizję, pozostając w domu.

Nie chcę także wykorzystywać swojej funkcji przewodniczącego Rady Konferencji Episkopatu ds. Środków Społecznego Przekazu – że ona daje mi szczególne prawo do wypowiadania się w mediach. Dlatego cieszę się, kiedy inni biskupi pod moją nieobecność na Jasnej Górze także kierują kilka słów do wiernych przed błogosławieństwem. Zresztą nawet kiedy jestem na Apelu Jasnogórskim, a uczestniczą w nim także inni biskupi, to zwykle im proponuję nie tylko wygłoszenie kilku zdań, ale i błogosławieństwo krzyżem świętym. Z tym błogosławieństwem związana jest długa historia. Krzyżem błogosławił bohaterski przeor Jasnej Góry o. Augustyn Kordecki. My dzisiaj wróciliśmy do tej praktyki, żeby nie był to jedynie gest błogosławiącej ręki. Ojcowie paulini, chcąc tę tradycję kontynuować, przekazują biskupowi do błogosławieństwa krzyż.

Taka systematyczna obecność jest czymś obciążającym…

Niewątpliwie wszystko, co robimy systematycznie, rodzi jakieś zobowiązania. Staram się nie przedłużać ponad miarę różnych spotkań po wizytacjach i innych posługach w diecezji, żeby przed godz. 21 zdążyć na Jasną Górę.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 37 (675), 16 września 2018 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 28 września 2018 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI