21 kwietnia
sobota
Anzelma, Bartosza, Feliksa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Polski prototyp piety

Ocena: 0
854

Teologia wczesnego średniowiecza w szczególny sposób rozważała śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. W kontekście Męki Pańskiej zaczęto rozważać także rolę, jaką w dziele zbawienia odegrała Maryja.

Fragment portalu z kolegiaty w Tumie pod Łęczycą; fot. Erwin Jan Kozłowski

W średniowiecznej ikonografii pojawia się scena Misericordia Domini, gdzie umęczonemu Chrystusowi złożonemu w grobie towarzyszy Matka. Wykształcił się także typ Matki Bożej Bolesnej z mieczem przebijającym Jej serce. Motyw Stabat Mater Dolorosa (od łac. dolor – ból) ukazuje zrozpaczoną Maryję bolejącą nad męczeńską śmiercią Syna. Najpopularniejszym typem ikonograficznym stał się wówczas wizerunek Maryi trzymającej martwe ciało Chrystusa, czyli pieta. Galerie sztuki średniowiecznej prezentują liczne jej egzemplarze, które powstały w Polsce na przestrzeni XIV i XV w.

W Polsce mamy jednak kamienne przedstawienie, które ukazuje początkowy etap kształtującego się wizerunku piety. Jest to tympanon nad wejściem do kolegiaty Najświętszej Maryi Panny i św. Aleksego w Tumie pod Łęczycą. Kolegiata, pomimo zniszczeń, jakich doznała w ostatniej wojnie, uważana jest za jeden z najważniejszych zabytków architektury romańskiej w Polsce. Wzniesiona w miejsce wcześniejszego klasztoru, miała służyć jako ważny ośrodek administracyjny Kościoła w Polsce. W jej murach odbywały się zarówno zjazdy o charakterze świeckim (słynny zjazd łęczycki w 1180 r.), jak też synody diecezjalne. Jej potężna sylwetka góruje ponad okolicą, a dwie charakterystyczne wieże stanowią punkt orientacyjny. Powstała w bliskości ośrodka władzy, jednakże gród książęcy przeniósł się o kilka kilometrów dalej, tam gdzie dziś jest miasto Łęczyca. Kolegiata pozostała na dawnym miejscu, które od staropolskiego określenia ważnej świątyni nazywa się Tum.

Do wnętrza kościoła wchodzi się od północnej strony przez dobudowaną w późniejszych wiekach kruchtę. Chroni ona pierwotne wejście, które prowadzi przez portal bogaty pod względem architektonicznym i ornamentalnym. Tympanon ukazuje jeden z najstarszych – i wyjątkowych – wizerunków maryjnych.

Kolegiata w Łęczyczy; fot. Erwin Jan Kozłowski

W wielu przewodnikach określa się wykutą w kamieniu scenę jako Matkę Bożą z Dzieciątkiem Jezus adorowaną przez dwóch aniołów. Wątpliwości wzbudza jednak wygląd Dzieciątka, które już na pierwszy rzut oka zaskakuje rozmiarami, odpowiadającymi bardziej osobie dorosłej. Ową dysproporcję najprościej wytłumaczyć tym, że w sztuce romańskiej nie stosowano właściwych proporcji ciała w przedstawieniach dziecka. Figura Matki Bożej z Goźlic, przykład rzeźby kamiennej z tego samego okresu (XII-XIII w.), może to potwierdzać: postać Dzieciątka proporcjami odpowiada proporcjom ciała dorosłego człowieka, który został jedynie odpowiednio pomniejszony. Wielkość postaci Jezusa w tumskim tympanonie nie stosuje się jednak ściśle do tej zasady. Co więcej, jego ułożenie na kolanach Matki w pozycji horyzontalnej, a nie wertykalnej, nie jest przypadkowe. To, że Chrystus na kolanach Maryi leży, a nie siedzi, musiało wynikać z zamierzonej intencji autora rzeźby. Do prac przy katedrach i kolegiatach zatrudniani byli najlepsi, którzy, posiadając wysoki kunszt rzeźbiarski, przenosili na grunt sztuki nowe zagadnienia teologiczne, zmieniając wcześniej wypracowane formy ikonograficzne. Pochodzący z XII w. tympanon z Tumu jest przykładem takiego procesu.

W słownikach i encyklopediach sztuki lub terminów plastycznych przeczytamy, że pieta to typ ikonograficzny, który wykształcił się w sztuce niemieckiej w końcu XIII w. Tymczasem nowsze opracowania określają wizerunek w tympanonie tumskim jako scenę pasyjną. Możemy więc uznać go za wchodzący właśnie do kanonu sztuki typ piety. Rzeźba powstała w czasie wypracowywania ikonograficznego motywu pasyjnego wzorowanego na wizerunku Madonny z Dzieciątkiem. Dlatego martwe ciało Jezusa nadal wznosi prawą dłoń w geście, które charakterystyczne jest dla wcześniejszych wizerunków Dzieciątka.

Sztuka chrześcijańska już w swoich początkach szukała rozwiązań, które w oparciu o typ ikonograficzny Maryi z Dzieciątkiem nawiązywałyby do Męki Pańskiej i tajemnicy Zbawienia. Już bizantyjski kanon sceny Narodzenia Pańskiego ukazuje grotę jako miejsce narodzin Jezusa, aby odnieść się do czeluści ziemi, do których Chrystus zstąpił po śmierci. Samo Dzieciątko, owinięte w pieluszki, miało przypominać zmarłego spowitego całunem i zapowiadało rychłe zmartwychwstanie Pańskie.

Scena witająca wchodzących do kolegiaty w Tumie pod Łęczycą jest więc unikatowym przykładem kształtowania się nowego typu ikonograficznego łączącego w całość tematykę maryjną i pasyjną. Dowodzi to, jak mocno na kościelno-państwowy ośrodek państwa Piastów oddziaływały żywe w ówczesnym Kościele tendencje teologiczne. Tym sposobem dzisiaj na ziemi łęczyckiej, w starej romańskiej świątyni mamy jeden z najwcześniejszych europejskich prototypów piety, która swoją mistrzowską formę miała otrzymać w znanym dziele Michała Anioła w Rzymie.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły

- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI


- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły