17 listopada
piątek
Salomei, Grzegorza, Elzbiety
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Festiwalowe filmy z Rosji

Ocena: 0
1405

Filmów rosyjskich w dystrybucji kinowej pojawia się u nas niewiele. Jest to jednak kinematografia, mimo ograniczeń politycznych i propagandowych, nadal ciekawa.

Dla Polaków znajomość kina rosyjskiego jest ciągle ważna z powodu naszej perspektywy kulturowej, która zawsze była skierowana i na Zachód, i na Wschód. Na światowej mapie kina filmowcy rosyjscy zajmują wciąż ważne miejsce, co ilustrują światowe festiwale i przeglądy. Dzieje się tak zapewne z uwagi na integralny związek filmów rosyjskich z tradycją tamtejszej kultury. Po upadku komuny, rozpadzie ZSRR i kilkuletniej zapaści kino rosyjskie zaczęło się odradzać, silnie zaznaczając swą odrębność i związek z rodzimą kulturą. Zaczęły powstawać mroczne filmy współczesne i wojenne, odnoszące się do duchowego i społecznego spadku po komunie.

Tegoroczny Festiwal Kina Rosyjskiego (5-15 listopada) pokazał, że w Rosji powstaje obecnie coraz więcej filmów w gatunkach popularnych, które mogą stanowić konkurencję dla repertuaru amerykańskiego. Nadal jednak pojawiają się filmy artystyczne, często o niezwykłej formie. Do takich pozycji należy zaliczyć nagrodzone przez jury „Krainę Oz” Wasilija Sigariewa i „Zbawienie” Iwana Wyrypajewa. Pierwszy z tych filmów jest czarną parodią amerykańskiego słynnego utworu „Czarodziej z Oz”. W sylwestrowy wieczór do wielkiego miasta przyjeżdża młoda dziewczyna w poszukiwaniu adresu miejsca pracy. Wpada jednak w ciąg absurdalnych zdarzeń, przepełnionych czarnym humorem. Pojawiają się nagle upiorni chuligani, wariaci i degeneraci. Bohaterka musi odnaleźć się w tych wszystkich niebezpiecznych sytuacjach. Film ten można odebrać w wymiarze alegorycznym jako obraz społeczny i kulturowy.

„Zbawienie”, pokazywane wcześniej na Warszawskim Festiwalu Filmowym, jest zrealizowanym z wielką kulturą współczesnym dramatem egzystencjalnym z dużą dawką ironii. Pisałem już o tym filmie w „Idziemy”, szerzej napiszę, gdy wejdzie na ekrany. „Ucieczkę z Moskwabadu” Darii Połtorackiej, trzeci z nagrodzonych filmów, można zaliczyć do dramatów sensacyjnych. Masza, inspektor służb imigracyjnych, zwalcza nielegalnych przybyszów do Moskwy. Z jej oddziałem współpracuje Tadżyk Hasan, będący wtyczką służb w społeczności swych rodaków. Nagle Masza przekonuje się, że w jej oddziale panuje korupcja i kumoterstwo, co zbliża ją do pogardzanego przez kolegów Hasana i zmusza do buntu. Wątki, można powiedzieć, nieznane w rosyjskim kinie.

Szkoda, że jury pominęło oryginalny stylistycznie film „Anioły rewolucji” Aleksieja Fiedorczenki. Autor w formie luźno zmontowanych obrazów ukazuje zderzenie wysłanników rewolucji bolszewickiej, którzy przyjechali do syberyjskiej społeczności Chantów, żyjących od wieków według własnych pogańskich wierzeń. Brutalne działania brygady sowieckich działaczy, chcących szybko zmusić miejscowych do przyjęcia ideałów rewolucji, doprowadzają do krwawych wydarzeń. Tej historii i tej nauki nigdy dość.

Mirosław Winiarczyk
fot. arch. Festiwalu Filmów Rosyjskich
Idziemy nr 48 (531), 29 listopada 2015 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły