19 kwietnia
poniedziałek
Adolfa, Tymona, Leona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Burzliwy świat festiwalowy

Ocena: 0
941

Tegoroczny Warszawski Festiwal Filmowy przebiegał według sprawdzonej od lat formuły programowej. W sekcjach konkursowych i na pokazach specjalnych zaprezentowano ponad sto filmów polskich i zagranicznych, pokazywanych z reguły wcześniej na międzynarodowych festiwalach.

fot. WFF

„Braterstwo”

Z polskich obrazów warto wymienić dwie pozycje. „Pan T.” Marcina Krzyształowicza (premiera w grudniu) okazał się utworem oryginalnym formalnie, stylizowanym na kino lat 50. XX w. Jego pełna czarnego humoru akcja rozgrywa się w 1953 r., kiedy ludzie kultury poddawani byli stalinowskiej presji i ograniczeniom. Tytułowy Pan T. przypomina pisarza Leopolda Tyrmanda, który żyjąc w ubóstwie z powodu odmowy uczestnictwa w narzucanym socrealizmie, z trudnościami przygotowuje się do napisania i wydania „Złego”.

Za ciekawostkę repertuarową można uznać „Stan wyjątkowy”, produkcję polsko-chorwacko-serbską (premiera 8 listopada, dystrybucja TVP), komediodramat polityczny. Surrealistyczna akcja rozgrywa się we współczesnej Chorwacji, a bohaterowie, wysocy przedstawiciele władz i wojska, przeżywają traumy po wojnie na Bałkanach i rozpadzie Jugosławii. Oglądamy tu istny horror politycznego teatru absurdu, m.in. wykopywanie z grobów przywódców i inne szaleństwa miejscowych dygnitarzy.

Interesujący okazał się zestaw filmów chińskich. „Najlepszy reżyser” Xiana Zanga przypomina europejskie i amerykańskie utwory o ślubach i przyjęciach weselnych, w tym ekranizacje naszego „Wesela”. Autorzy opowiadają historię nieudanego wesela na tle ciekawie ukazanych współczesnych obyczajów młodej klasy średniej w szybko modernizujących się Chinach. Osią filmu jest zderzenie postaw młodych narzeczonych z oczekiwaniami rodziców, przyzwyczajonych do wielowiekowej miejscowej tradycji. Ten świetnie zrealizowany i zagrany film wiele mówi o rzeczywistości współczesnych Chin. Ciekawie ukazanym obrazem chińskiej prowincji cechuje się skromny dramat obyczajowy „Wiosna przychodzi po zimie” Jungfena Liu. Bohater, emerytowany urzędnik, wpada wraz z rodziną w tarapaty z powodu przyznania się do znalezienia koperty z pieniędzmi. Okazuje się, że uczciwość nie zawsze popłaca, co autorzy filmu starają się naświetlić z wielu stron.

Z filmów rosyjskich warto wymienić „Braterstwo” nagradzanego wielokrotnie Pawła Łungina, obraz o dramatycznych perypetiach pewnego oddziału w czasie wycofywania się armii rosyjskiej z Afganistanu. Bohaterowie filmu, przypominającego pacyfistyczne obrazy amerykańskie o wojnie w Wietnamie, dostają się w pułapkę talibów z powodu głupoty dowodzącego akcją generała.

Główną nagrodę w konkursie międzynarodowym otrzymał gruziński dramat „Shindisi” Dita Tsintsadzego, którego akcja toczy się w czasie ataku armii rosyjskiej na Gruzję. Warszawski Festiwal Filmowy obfitował więc w pozycje mocno osadzone w burzliwej rzeczywistości naszych czasów.


35. Warszawski Festiwal Filmowy, Kinoteka i Multikino Złote Tarasy, 11-20 października

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, publicysta kulturalny, krytyk filmowy. Pracował w pismach filmowo-telewizyjnych, tygodnikach "Ekran" i "Antena". Współpracował z pismami "Express Wieczorny", "Kurier Polski", "Życie". Obecnie pracuje w dziale kulturalnym tygodnika "Idziemy" i współpracuje z tygodnikiem "Najwyższy Czas".

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 kwietnia

Poniedziałek, III Tydzień Wielkanocny
Dzień Powszedni
Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 6, 22-29
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter