19 października
czwartek
Ziemowita, Jana, Pawla
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

W hołdzie Żołnierzom Niezłomnym

Ocena: 0
144

Mszą świętą i koncertem Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego uczczono pamięć Żołnierzy Wyklętych w katedrze polowej. Eucharystii przewodniczył biskup polowy Józef Guzdek.

Żołnierze V Wileńskiej Brygady AK, 1945. Stoją od lewej: ppor. Henryk Wieliczko "Lufa", por. Marian Pluciński "Mścisław", mjr Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka", NN, Zdzisław Badocha "Żelazny". Fot. Wikimedia Commons / domena publiczna

 

W homilii ordynariusz wojskowy podkreślał, że Żołnierze Niezłomni byli "znakiem sprzeciwu" wobec totalitarnej władzy. Po zakończeniu Mszy świętej w katedrze odbył się koncert "O Żołnierzach Wyklętych opowieść" Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego. Jutro będziemy obchodzić Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Przed rozpoczęciem Mszy świętej minister obrony narodowej Antoni Macierewicz i wiceminister Wojciech Fałkowski złożyli zapalone znicze pod tablicami upamiętniającymi Żołnierzy Wyklętych i rtm. Witolda Pileckiego. Do katedry polowej wprowadzony został poczet sztandarowy i odśpiewany został Mazurek Dąbrowskiego.

W homilii bp Guzdek porównał historię Żołnierzy Niezłomnych do ewangelicznego ziarna pszenicy, które, aby wydać plon musiało obumrzeć. – W wigilię Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych staramy zrozumieć tragiczną sytuację polskich patriotów, którzy jak ziarna pszenicy wrzucone w glebę obumierali na wielu frontach II wojny światowej z myślą o wolnej Polsce. Zostali jednak przez sojuszników oszukani i zdradzeni – przypomniał.

Ordynariusz wojskowy podkreślał, że gdy zachodnia część Europy cieszyła się z odzyskanej wolności, naród polski doświadczył nowego zniewolenia, mimo to wielu Polaków podjęło walkę z funkcjonariuszami NKWD i UB, milicji i Ludowego Wojska Polskiego.

– Nie mieli wątpliwości, że należy płynąć pod prąd, do źródła wolności. Uznali, że nie można pójść na współpracę z wrogami narodu. Byli przekonani, że nie ma innej drogi, jeśli nie chcemy znikczemnieć, skarleć i umierać w pogardzie i lekceważeniu przez inne narody. Wierzyli, że zostali ocaleni nie tylko po to, aby żyć, ale by dać świadectwo – powiedział.

Biskup Guzdek podkreślił, że Żołnierze Niezłomni byli "znakiem sprzeciwu" wobec komunistycznej władzy, który przypominał o "świętym prawie do samostanowienia o losach swojego państwa". – Ówczesnym wrogom i kolaborantom odpowiedzieli zbrojnym czynem, że nie ma takiej mocy, która by potrafiła złamać polski naród . Wyklęci i zarazem Niezłomni zachowali się godnie! Zachowali się „jak trzeba”. Mówiąc językiem Ewangelii, stanowili oni tę „małą trzódkę” (por. Łk 12,32), „sól ziemi” i „ziarnko gorczycy”. Było ich niewielu, ale to oni wsiewali w serca rodaków ziarno nadziei na lepszą przyszłość i czynem zbrojnym przypominali: „Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy…” – powiedział. Dodał, że wielu z nich dzięki wierze przetrwało czas aresztu i więziennych tortur.

Biskup Guzdek przypomniał, że miejsca pochówku wielu bohaterów podziemia antykomunistycznego pozostają nieznane, jako przykład podał ppłk. Łukasza Cieplińskiego, prezesa IV Komendy Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, którego miejsca pochówku nie udało się do tej pory odnaleźć.

– W kolejce do przywrócenia pamięci czeka jeszcze wielu Niezłomnych spoczywających w dołach śmierci. Czekają ich krewni, znajomi i towarzysze broni. Wyklęci czekają na dzień chrześcijańskiego pogrzebu. Pragną skrawka cmentarnej ziemi, gdzie najbliżsi będą mogli zapalić znicze, złożyć wiązankę kwiatów i w tym miejscu zanieść modlitwę prosząc o miłosierdzie Boże – powiedział biskup.

Duchowny zaapelował o dalsze prace poszukiwawcze i wyjaśnianie okoliczności dokonanych przez aparat bezpieczeństwa zbrodni. – Jesteśmy zobowiązani dopisać kolejne imiona i nazwiska żołnierzy antykomunistycznego podziemia, którzy walczyli o duszę narodu i wolną Polskę. Chcemy też opisać ich niezłomność i hart ducha wobec zdrady i poniżenia a ich czyn przywrócić do powszechnej świadomości narodu polskiego. Jesteśmy zdeterminowani, aby walczyć o prawdę historyczną zgodnie z poleceniem Jezusa: „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8,32). Prawdę całą, bez koloryzowania i z zachowaniem proporcji – by wyzwolenie było pełne i trwałe – powiedział.

Eucharystię koncelebrowali kapelani Ordynariatu Polowego. We Mszy świętej uczestniczyli Antoni Macierewicz, minister obrony narodowej, Jan Józef Kasprzyk, p.o. szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, wiceminister obrony narodowej Wojciech Fałkowski, gen. broni Leszek Surawski, szef Sztabu Generalnego, gen. dyw. Sławomir Wojciechowski, dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych, gen. dyw. Jarosław Mika, dowódca Generalny RSZ, gen. bryg. Robert Głąb, dowódca Garnizonu Warszawa, oficerowie, podoficerowie, żołnierze, pracownicy wojska, kombatanci i mieszkańcy Warszawy.

Po zakończeniu Mszy świętej w katedrze odbył się koncert "O Żołnierzach Wyklętych opowieść" Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego z udziałem Lecha Makowieckiego i Dariusza Kowalskiego.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

- Reklama -