19 lipca
piątek
Wincentego, Wodzislawa, Marcina
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Misja księdza Sopoćki

Ocena: 0
1183

– Św. Faustyna pokładała wielkie nadzieje w osobie ks. Sopoćki co do kontynuacji jej misji – mówi bp Henryk Ciereszko.

fot. Teresa Margańska/ArchiBial.pl

Z bp. Henrykiem Ciereszką, wicepostulatorem w procesie beatyfikacyjnym ks. Michała Sopoćki, rozmawia Irena Świerdzewska

Ks. Michał Sopoćko w czasie pobytu siostry Faustyny w Wilnie przez trzy lata był jej spowiednikiem. Jakie znaczenie miał ten okres?

Siostra Faustyna przyjechała do Wilna po otrzymaniu wewnętrznych natchnień i objawień dotyczących namalowania obrazu Jezusa Miłosiernego, ustanowienia Święta Miłosierdzia Bożego i ogłaszania światu o miłosierdziu Boga. Oczekiwała pomocy, by podołać kierowanym do niej wezwaniom. Miała wątpliwości, czy to, co przeżywa, jest Bożym działaniem w jej duszy i czy prawdziwie jest wolą Bożą. Swoje doświadczenia i zmagania przedstawiała spowiednikom, przede wszystkim ks. Sopoćce, który mądrze ją prowadził, od zachowania najpierw roztropnego dystansu, wskazywanego w praktyce Kościoła, przez przekonanie się o spójności osobowej i walorach moralnych penitentki, po rozeznanie treści danych jej objawień, ich zgodności z Bożym Objawieniem i nauką Kościoła, w końcu zaś odczytanie wartości i potrzeby kultu miłosierdzia Bożego. Ksiądz Sopoćko polecił s. Faustynie pisanie „Dzienniczka”. Można uznać, że w Bożym i duchowym dialogu dwojga dziś wyniesionych na ołtarze zapadły tam, w Wilnie, decyzje, że należy z całym przekonaniem i oddaniem poświęcić się apostolstwu miłosierdzia Bożego.

Jak doszło do wyboru malarza obrazu Jezusa Miłosiernego?

Ks. Sopoćko zwrócił się do Eugeniusza Kazimirowskiego, który mieszkał w tym samym domu, co on, przy klasztorze sióstr wizytek, przy ul. Rossa. W swojej ostrożności nie chciał ujawniać, skąd pochodziła idea namalowania obrazu; wtedy nie był też jeszcze wystarczająco przekonany o autentyczności przeżyć s. Faustyny. W swoim „Dzienniku” i „Wspomnieniach z przeszłości” nazywa Kazimirowskiego „artystą malarzem”, ale nie przekazuje nic więcej o nim i jego umiejętnościach malarskich. Zaznacza tylko, że częściowo wtajemniczył go w ideę malowania obrazu i poprosił o zachowanie sekretu.

Czy wiemy, jak to przełożyło się na życie Eugeniusza Kazimirowskiego? Czy prawdą jest, co pokazuje film „Miłość i miłosierdzie”, że związany był z masonerią i popełnił samobójstwo?

W zapisach ks. Sopoćki, poza lakonicznymi informacjami o Kazimirowskim, nic więcej nie jest przekazane. Nie wiem, czy ktoś dziś jest w stanie powiedzieć cokolwiek na temat wpływu malowania obrazu na życie artysty; ja nie dotarłem do takich źródeł. Powtarzanie, że był związany z lożą masońską i popełnił samobójstwo, domaga się wskazania wiarygodnych świadków albo dokumentów zweryfikowanych metodami badań historycznych.

Czy ks. Sopoćko towarzyszył s. Faustynie, kiedy wyjechała do klasztoru w Krakowie?

Pozostawał z nią w kontakcie listownym, kilka razy też spotkali się w klasztorze w Łagiewnikach i w szpitalu. Siostra żyła wtedy sprawą założenia zgromadzenia zakonnego, którego żądał Jezus w objawieniach, szukała pomocy u ks. Sopoćki, oczekując też jego zaangażowania. Jeszcze przed śmiercią s. Faustyny oboje otrzymali wewnętrzne natchnienie w modlitwie, że zgromadzenie takie powstanie, a utworzą je osoby do tego przez Boga wybrane, ks. Sopoćko zaś będzie temu dziełu towarzyszył. W czasie wojny zaczęło się w Wilnie organizować zgromadzenie, które rozwinęło się w Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego oraz świecki Instytut Miłosiedzia Bożego.

Siostra Faustyna pokładała wielkie nadzieje w osobie ks. Sopoćki co do kontynuacji jej misji, co ujawniała w listach pisanych do niego. Cieszyła się z jego oddania tej sprawie i wprost wyznawała, że nie kto inny jak on misję miłosierdzia Bożego dalej poprowadzi.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 lipca



Najwyżej oceniane artykuły

PATRONUJEMY

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -