25 stycznia
poniedziałek
Pawła, Miłosza, Elwiry
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

"Jesteśmy stworzeni dla nieba"

Ocena: 0
220

W rozważaniu przed niedzielną modlitwą Regina Coeli Papież nawiązał do tzw. „Mowy pożegnalnej” Jezusa z Ostatniej Wieczerzy, opisanej w Ewangelii z  czytań V Niedzieli Wielkanocnej. - W tym dramatycznym momencie Jezus mówi do uczniów: „Niech się nie trwoży wasze serce”. Te słowa kieruję również do nas, w naszych życiowych dramatach. „Co uczynić, aby serce nie ulegało trwodze?” – pytał Franciszek.

Fot. PAP/EPA/ANGELO CARCONI

W odpowiedzi na powyższe pytanie Ojciec Święty wskazał na dwa lekarstwa. Pierwszym jest wiara w Jezusa. On wie najlepiej, że w życiu największy niepokój i lęk rodzi się z bezradności, z poczucia osamotnienia, braku punktu oparcia wobec tego, co się dzieje.

Tego lęku, w którym trudność następuje jedna po drugiej, nie da się przezwyciężyć w pojedynkę. Potrzebujemy pomocy Jezusa, i dlatego On prosi nas, abyśmy w Niego wierzyli, to znaczy nie opierali się na sobie, ale na Nim

– mówił Franciszek.

Bo wyzwolenie od udręki dokonuje się przez zawierzenie. Powierzmy się Jezusowi – dokonajmy skoku. To prowadzi do wyzwolenia od trwogi. A Jezus zmartwychwstał i żyje właśnie po to, aby być zawsze u naszego boku. Wtedy możemy Jemu powiedzieć: «Jezu, wierzę, że zmartwychwstałeś i że jesteś u mego boku. Wierzę, że mnie wysłuchasz. Przynoszę Tobie to, co mnie trwoży, moje kłopoty: w Ciebie wierzę i powierzam się Tobie».

Drugim lekarstwem na niepokój jest świadomość posiadania mieszkania w domu Ojca. Jezus zarezerwował nam miejsca w niebie. Wziął na siebie nasze człowieczeństwo, aby przenieść je poza śmierć, w nowe miejsce, do nieba, abyśmy tam gdzie jest On, byli również i my.

Nie żyjemy bez celu i bez przeznaczenia. Jesteśmy oczekiwani, jesteśmy cenni. Bóg jest zakochany w nas, jesteśmy jego dziećmi. I dla nas przygotował najbardziej godne i najpiękniejsze miejsce: raj

– powiedział Ojciec Święty.

Nie zapominajmy: mieszkaniem jakie na nas oczekuje jest raj. Tutaj nie pozostaniemy. Jesteśmy stworzeni dla nieba, dla życia wiecznego, aby żyć na zawsze. Na zawsze: to jest coś, czego teraz nie możemy sobie nawet wyobrazić. Ale jeszcze piękniej pomyśleć, że to na zawsze będzie całkowicie w radości, w pełnej komunii z Bogiem i z innymi, nie będzie już łez, niechęci, podziałów i trwogi

- dodał.

Papeż podkreślił, że "drogą dojścia do nieba jest sam Jezus. To wyraża się w trwaniu w żywej relacji z Nim, w naśladowaniu w miłości, w podążaniu jego śladami".

Powinniśmy pytać samych siebie: jaką drogą podążamy? Ponieważ są drogi, które nie prowadzą do nieba: drogi władzy, drogi światowości, drogi potwierdzania siebie. Droga Jezusa jest drogą pokornej miłości, modlitwy, cichości oraz zaufania. «Nie należy iść drogą odgrywania głównej roli, ale drogą Jezusa jako najważniejszej w moim życiu». Warto codziennie pytać Jezusa o wskazania na drogę do nieba.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 25 stycznia

Poniedziałek, III Tydzień zwykły
+ Święto Nawrócenia św. Pawła Apostoła
Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem,
abyście szli i owoc przynosili.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Dz 22,3-16 albo Dz 9,1-22; Ps 117,1-2; Mk 16,15-18
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter