30 września
środa
Wery, Honoriusza, Hieronima
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Hanna Suchocka: konkordat nie tworzy państwa wyznaniowego

Ocena: 0
1005

Stale słyszy się głosy, że konkordat tworzy państwo wyznaniowe. To jest swoiste magiczne myślenie, które nie powinno mieć miejsca, bo jest uproszczone i nieprawdziwe - powiedziała była premier Hanna Suchocka podczas spotkania edukacyjnego: "Jan Paweł II: Fundamenty demokracji”, zorganizowanego w czwartek w Sekretariacie Konferencji Episkopatu.

Fot. Pelz / Praca własna / wikipedia / CC BY-SA 3.0 / Link

- Należę do osób, które dosyć mocno oberwały i obrywają za podpisanie konkordatu, chociaż ja formalnie go nie podpisałam. Jednak nie ulega wątpliwości, że byłam tym, kto podjął decyzję o charakterze politycznym, że ten konkordat został podpisany - powiedziała była szefowa rządu, dodając, że "dyskusja nad konkordatem chyba nigdy się nie skończy, a obserwacja wskazuje, że ona wraca intensywnie przy okazji kampanii wyborczych".

Wskazała, że lipiec 1993 r., kiedy podpisano konkordat, był politycznie bardzo trudnym czasem. "Rząd, którym przyszło mi kierować i który zadecydował o tym konkordacie, nie uzyskał wotum zaufania. Powstawało pytanie, czy taki rząd miał prawo podpisywać konkordat. Podkreślam z całą mocą (...) dla nas nie ulegało wątpliwości, że w sytuacji wotum nieufności Konstytucja daje prezydentowi podstawy do tego, że albo przedłuża sprawowanie mandatu premiera i rządu, albo przyjmuje dymisję i zarządza nowe wybory. W roku 1993 mieliśmy do czynienia z sytuacją, że prezydent rozwiązał parlament, natomiast rząd funkcjonował dalej i kompetencje rządu do niego przynależały, wśród nich podpisywanie umów międzynarodowych" - wyjaśniała premier Suchocka.

- Do wejścia w życie ustawy międzynarodowej potrzebna była ratyfikacja i niestety czekano do drugiego z kolei parlamentu, bo w międzyczasie zmienił się układ polityczny i właściwie całe cztery lata między 1993 a 1997 r. poświęcone były awanturze o konkordat, co sama odczułam na własnej skórze - dodała.

Wyjaśniając brak sformułowania o rozdziale Kościoła i państwa, premier Suchocka wskazała na nauczanie Soboru Watykańskiego II oraz na fakt zbieżności z 25. artykułem Konstytucji, zawierającym te same sformułowania. Wyzwanie dostrzega natomiast w kwestii dookreślenia tego, czym jest dobro wspólne oraz jak oba podmioty - państwo i Kościół - mogą ze sobą współpracować.

- Stale słyszy się głosy, że konkordat tworzy państwo wyznaniowe i jedynym rozwiązaniem jest wypowiedzenie konkordatu. Czasami się zastanawiam, czemu ludzie w debacie publicznej używają tak płytkiej argumentacji. To jest swoiste magiczne myślenie, które nie powinno mieć miejsca, bo jest uproszczone i nieprawdziwe. Problem jest znacznie bardziej złożony - jest nim poszukiwanie pola, które zakreśliła najogólniejsza zasada konkordatu niezależności a zarazem współdziałania. Myślę, że w tym zakresie mamy największe mankamenty i najwięcej do zrobienia. W dużej mierze zależy to do Kościoła – powiedziała Suchocka.

Odpowiadając na zarzut, że z innymi wspólnotami religijnymi nie podpisuje się konkordatu a tylko ustawy, była premier wskazała na fakt, iż tylko Stolica Apostolska jest uznanym międzynarodowym podmiotem o charakterze globalnym, a żadna z innych wspólnot religijnych nie ma takiego podmiotu.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 30 września

Środa, XXVI Tydzień zwykły
+ Wspomnienie św. Hieronima, prezbitera i doktora Kościoła
«Pójdź za Mną»
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Hi 9,1-12.14-16; Ps 88,10b-15; Łk 9,57-62
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)


- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter