23 maja
poniedziałek
Iwony, Dezyderego, Kryspina
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

"Szedł tam, gdzie Bóg go posyłał, aż na krańce świata" - pożegnaliśmy śp. abpa Henryka Hosera

Ocena: 5
938

Trzecim, ostatnim akcentem uroczystosci pogrzebowych abp. Henryka Hosera SAC była w piątkowe południe Msza św. pogrzebowa w katedrze warszawsko-praskiej, której przewodniczył kard. Kazimierz Nycz, a kazanie wygłosił abp Tadeusz Wojda. Ciało zmarłego biskupa seniora diecezji warszawsko-praskiej złożono w krypcie w podziemiach katedry.

Fot. PAP/Radek Pietruszka

Wraz z metropolitą warszawskim kard. Nyczem Eucharystię koncelebrowali arcybiskup Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, arcybiskup Wojciech Polak, prymas Polski, biskup warszawsko-praski Romuald Kamiński oraz licznie przybyli arcybiskupi i biskupi.

Czytaj:

Zgromadzenie modlitewne w katedrze przywitał pasterz diecezji warszawsko-praskiej biskup Romuald Kamiński.

Rozpoczynamy teraz uroczystą liturgię pogrzebową ze czcią i wielkim uszanowaniem. W imieniu biskupa Kazimierza, biskupa Jacka, całej wspólnoty diecezjalnej i własnym witam wszystkich czcigodnych gości. Pozwólcie, że wraz ze słowami powitania wypowiem już teraz słowa wielkiej wdzięczności za waszą obecność, modlitwę i przyjaźń.

- wprowadził w uroczystość obecny ordynariusz warszawsko-praski

Taka właśnie była postawa Zmarłego arcybiskupa Henryka. Zapalał w sobie światło Boże nieustannym trwaniem na modlitwie, na medytacji, na zgłębianiu Pisma Świętego. Był rozkochany w Słowie Bożym, zgłębiał je. W czasie roku Sabatycznego udał się do Ojczyźnie Jezusa – Jerozolimie, aby oddać się studium Pisma Świętego. Dzięki temu, jego kazania, głębokie i bogate, były zawsze mocno osadzone w Piśmie Świętym. Głosił homilie każdego dnia wydobywając z czytań mszalnych myśli i wskazania, które były prawdziwymi perłami. Szkoda, że nikt tych homilii nie nagrywa, wyznała kiedyś z troską p. prof. Półtawska. Wiedział i rozumiał, że kapłan – pasterz i przewodnik musi świecić światłem, które czerpie z Pisma Świętego, w przeciwnym razie stanie się ślepym przewodnikiem w ciemnej nocy.

Przepasany pasem Bożej miłości, z zapaloną pochodnią Bożego światła, szedł tam, gdzie Bóg go posyłał, aż na krańce świata.

- mówił w kazaniu arcybiskup Tadeusz Wojda przypominając również lata posługi zmarłego arcybiskupa w diecezji warszawsko-praskiej.

W roku 2008 Opatrzność wiedzie go z powrotem do Polski i wskazuje posługę biskupa diecezjalnego diecezji warszawsko-praskiej. Daje się poznać jako człowiek szerokich horyzontów, zatroskany pasterz o swoją trzodę duchową, rozumiejący nowe wymogi duszpasterskie, potrzebę szerokiej współpracy ze świeckimi, konieczność tworzenia ośrodków duszpasterskich młodzieży promieniujących młodymi błogosławionymi i świętymi, czy wreszcie większego umisyjnienia Kościoła lokalnego. Jest to możliwe przy szerokiej współpracy z kapłanami i świeckimi, którym daje przestrzeń do działania, rozwijania własnych inicjatyw, chętnie słucha pomysłów i daje zielone światło do ich realizacji. Podobnie jak kiedyś w Rwandzie, mocno stawa na duszpasterstwo rodzin i na tworzenie ośrodków formacji przyszłych małżonków w duchu nauczania św. Jana Pawła II.

– podkreślił w dalszej części kazania pasterz archidiecezji gdańskiej przypominając, że abp Henryk Hoser zawsze stał na straży godności życia ludzkiego.

Wielokrotnie podkreślał, że każde poczęte życia ma prawo do istnienia, do narodzenia się, bo jest ono największym darem Boga. „Obrona każdego ludzkiego życia była dla niego sprawa? priorytetowa?, której towarzyszyła konkretna argumentacja medyczna, prawna, teologiczna i moralna” – wspomina prof. Andrzej Kochański, członek Zespołu Ekspertów ds. Bioetycznych KEP. Bronił tej prawdy, nawet jeśli spotykał się z niezrozumieniem i ostra krytyką jej przeciwników. Jego głos „pozostał na zawsze wyrazistym głosem Kościoła na straży godności człowieka i wartości ludzkiego życia - dodaje inny profesor, ks. Bortkiewicz.

- cytował innych kapłanów abp Wojda.

Drogi Henryku, Bracie w Kapłaństwie i Biskupstwie, Przyjacielu i Misjonarzu, z serca Ci dziękujemy za dar Twojego życia, posługę i wszelkie dobro, i prosimy, aby Dobry Bóg przyjął Cię do swojej chwały

– zakończył.

Pod koniec Mszy Świętej biskup Jacek Grzybowski odczytał telegram kondolencyjny od papieża Franciszka.

Z oddaniem pełnił swoją posługę jako lekarz, kapłan we wspólnocie pallotynów, misjonarz, animator duszpasterstwa rodzinnego i służby zdrowia, przedstawiciel Stolicy Apostolskiej w Rwandzie i sekretarz watykańskiej Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów, a potem jako biskup warszawsko-praski i wreszcie jako mój specjalny wizytator apostolski w Medjugorie.
Dziś, kiedy Pan uznał dzieło jego życia za ukończone, z wdzięcznością przyjmuje jego osobiste wyznanie: „kiedy patrzę na całość swojej posługi, to widzę, że Opatrzność przewidziała moją misję w Kościele. Każdy poprzedni etap przygotowywał mnie do następnego. Bóg pozwolił mi być spełnionym”. Miłosiernemu Bogu zawierzam owoce jego życia i pasterskiego zaangażowania, prosząc, by przyjął go do swojej chwały.

- napisał papież Franciszek.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 23 maja

Poniedziałek, VI Tydzień Wielkanocny
Niech święci cieszą się w chwale, *
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): J 15,12-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter