20 lutego
czwartek
Leona, Ludomira, Zenobiusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Stańmy w obronie prawdy

Ocena: 0
2060

Od czasu zaognienia się sytuacji na Ukrainie mamy prawie codziennie możność obserwowania propagandy rosyjskiej w działaniu i uzmysłowienia rozmiarów, siły i charakteru tej ogromnej machiny. Niby nic nowego pod słońcem, bo przecież w taki czy inny sposób, mniej lub bardziej, ona nam się od lat unaoczniała, ale jednak…

Dwie dekady względnego spokoju w tej części globu po czasach zimnej wojny – przerywanych na „drobne chwile” tragedią Czeczenii i agresją na Gruzję – uśpiły czujność wolnego świata. Aneksja i okupacja Krymu, niekonwencjonalne działania wojenne prowadzone na wschodzie i w jakiejś mierze na południu Ukrainy uświadomiły nam, że żyliśmy w pewnej ułudzie, wierząc, że na naszym kontynencie działania zbrojne odeszły już właściwie do lamusa historii. Wydarzenia te ujawniły też obecność wszechobecnego bezczelnego kłamstwa rodem z totalitarnych utopii. Teraz już nie sposób nie dostrzegać prowadzonej przez Kreml zmasowanej wojny propagandowej. Po zajęciu Krymu prezydent Putin odznaczył ponad 300 zasłużonych na ideologicznym froncie rosyjskich dziennikarzy, w tym 90 korespondentów, za „wysoki profesjonalizm i obiektywizm”. To, zapewne, tylko początek, bo neoimperialne rosyjskie apetyty są dużo, dużo większe i ich zaspokajanie może trwać całe lata.

Obiektem prowadzonej od lat kampanii indoktrynacyjnej są nie tylko mieszkańcy Rosji, ale też rosyjskojęzyczne społeczności na obszarach byłego ZSRR, której narzuca się skutecznie punkt widzenia odradzającego się imperium. A zatem ofensywie Kremla trzeba dać odpór nie tylko w sferze czysto politycznej, lecz także w przestrzeni medialnej, by przeciwstawić się kremlowskiej wizji świata.

W krajach bałtyckich zrodził się pomysł stworzenia niezależnej telewizji w języku rosyjskim. Podchwycił go minister Radosław Sikorski podczas niedawnej debaty sejmowej na temat kierunków polskiej polityki zagranicznej w 2014 r., a w zeszłym tygodniu zaczęła go propagować Agnieszka Romaszewska-Guzy, twórczyni i szefowa Telewizji Biełsat. Ta działająca już siedem lat stacja złamała wszak informacyjny monopol reżimu Łukaszenki i jej doświadczenia są bezcenne.

Powołanie do życia takiej niezależnej rosyjskojęzycznej telewizji musi być z racji skali przedsięwzięcia projektem europejskim – ale nie unijnym. Trudno sobie bowiem wyobrazić, by doszło do uzgodnienia stanowisk 28 państw w materii, która z pewnością wywołałaby gorące sprzeciwy Moskwy.

– To musi być koalicja chętnych państw, chętnych organizacji, chętnych ludzi – powiedziała na specjalnej konferencji prasowej Agnieszka Romaszewska-Guzy. Biełsat był inicjatywą prywatną, która dopiero na ten rok, po sześciu latach starań, dostała finansowanie z UE. Sądząc po doświadczeniach tej stacji, ewentualnych twórców niezależnej telewizji w języku rosyjskim będą czekały ogromne trudności. Ale to tylko zwiększy pole do popisu ludziom dobrej woli. Gra jest warta świeczki.
 

Marek Krukowski
Idziemy nr 21 (453), 25 maja 2014 r.

 

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 20 lutego

Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem
Dziś w Kościele: czwartek, VI tydzień zwykły wsp. dowolne św. Zenobiusza, prezbitera i męczennika
Czytania liturgiczne (rok A, II): Jk 2, 1-9; Ps 34, 2-7; Mk 8,27-33
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
SalveNet zaprasza na Duchową siłkę o. Szymona Janowskiego OFMCap.

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -