20 kwietnia
sobota
Czeslawa, Agnieszki, Mariana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Prawa mniejszości po brukselsku

Ocena: 5
1852

Słynna formuła Viktora Orbána o nadchodzącej dobie „nieliberalnej demokracji” to nie tyle postulat, co opis zasadniczego trendu współczesności. Liberalizm coraz bardziej porzuca swe dawne deklaracje i obietnice. Od „pluralistycznej demokracji”, opartej na wolności politycznej, przechodzi do nowej wizji liberalizmu przeprowadzającego „wyzwolenie” człowieka z dyskryminacji, której dawne społeczeństwa demokratyczne miały być pełne po brzegi. Przecież pięćdziesiąt lat temu w świecie zachodnim nie było państw aborcyjnych, a uchwalanie ustawodawstwa homoseksualnego zaczęło się dopiero trzydzieści lat temu. Na początek jedynie w państwach skandynawskich.

Teraz jesteśmy w samym środku trwającej rewolucji. I tu nie ma już miejsca na dawny relatywizm, podważający z jednej strony uniwersalizm cywilizacji chrześcijańskiej, ale z drugiej i własne propozycje traktujący w kategoriach przekonań podlegających dyskusji. Nowa wizja społeczna uprawomocnia ograniczenie dawnych swobód i polityczne wykluczenie, a nawet represje wobec tych, którzy uznani zostaną za wrogów (nowej) „wolności”. Tak więc to sam liberalizm zmienia nie do poznania dawną demokrację liberalną.

Rewolucje traktują demokrację jako wygodne narzędzie podważenia prawomocności wcześniejszego porządku. Większy problem mają z demokracją, gdy zaczynają wprowadzać własne reguły. Do tego już muszą demokrację korygować...

Na ostatnim posiedzeniu Parlamentu Europejskiego socjalistyczny poseł Jo Leinen z Niemiec zaproponował, by większość w Parlamencie mogła decydować o prawie mniejszości do organizowania się w kluby parlamentarne. I co za tym idzie, by mniejszości tej można było ograniczać instrumenty pracy parlamentarnej, z których korzystają posłowie większości. Narzędziem kontroli miałoby być badanie „spójności politycznej” klubów parlamentarnych. Jeśli klub parlamentarny (ze względu na oryginalny charakter poszczególnych partii narodowych) uznany by został za zbyt mało „spójny” – mógłby podlegać rozwiązaniu.

Poprawkę Leinena uzupełnił socjalistyczny poseł z Wielkiej Brytanii Richard Corbett – o propozycję, by w Parlamencie mogły działać tylko te kluby parlamentarne, które aprobują „wartości europejskie” określone w Artykule Drugim Traktatu UE. Oczywiście o tym, czy opozycyjne kluby aprobują „wartości europejskie”, decydowałyby nie ich własne deklaracje, ale stanowisko ich silniejszych przeciwników politycznych.

Po zreferowaniu tych kuriozalnych pomysłów na koniec dobra wiadomość. Mimo otwartego poparcia największych partii obie poprawki zostały wycofane. Zdecydowała nie siła głosów, ale argumentów. W tej sprawie występowaliśmy wspólnie z wiceprzewodniczącym Parlamentu z włoskiego Ruchu Pięciu Gwiazd Fabiem Castaldem. Ja zapytałem po prostu: kiedy nasi socjalistyczni koledzy zaczną już nie kluby w Parlamencie, ale komitety w wyborach zatwierdzać pod kątem swoich politycznych wymagań? I co zostanie w Europie z prawa do zrzeszania się, jeśli tak drastycznie zostanie ograniczone w Parlamencie? Obaj socjalistyczni posłowie swoje poprawki zdecydowali się wycofać; przynajmniej – na razie.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Poseł do Parlamentu Europejskiego, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. W latach 2005-2007 marszałek Sejmu.



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -