21 września
wtorek
Jonasza, Mateusza, Hipolita
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Poza dobrem i złem

Ocena: 0
1255

W warszawskim szpitalu przy Madalińskiego doszło do zbrodni, która ujawniła rozmiary bezprawia w dziedzinie prawa do życia. Przez wiele ostatnich lat wskazywałem, jak w kolejnych sprawach (środki poronne, dzieci przeznaczone do selekcji in vitro, dzieci poczęte w szkolnych związkach, gdy jedno z rodziców jest gimnazjalistą) krok po kroku władza faktycznie unieważnia przepisy chroniące nienarodzonych. Teraz przy Madalińskiego uśmiercono dziecko z zespołem Downa wcale nie w majestacie złego prawa, ale pod osłoną aprobowanego powszechnie bezprawia.

Problem nie polega tylko na tym, że politycy nie chcą wprowadzić pełnej ochrony życia. Tak przedstawiają swoje motywy, przy czym nawet najbardziej wojowniczy liderzy radykalnej centroprawicy skwapliwie powołują się tu na podrzucane przez „Gazetę Wyborczą” hasła, że przecież nie można oczekiwać urodzenia od „zgwałconej czternastolatki”. Politycy ci nie chcą zająć się prawem do życia nawet wtedy, gdy „zgwałcona czternastolatka” okazuje się dziewczyną, która po prostu ma dziecko ze swym chłopakiem i chce to dziecko urodzić wbrew naciskom najbliższego otoczenia i proaborcyjnych mediów. Nie tylko nie chcą się zajmować sprawami w wymiarze prawnym, ale nie chcą nawet w takich sprawach zajmować stanowiska w debacie. Jedni, zaślepieni poczuciem misji, są ponad tym. Inni, rozdygotani obawami o karierę – milczą, bo nie wiedzą, czy wolno się im odezwać. A bezprawie nadal przedstawia się jako prawo, przy milczącej aprobacie nawet tych, którzy w abstrakcyjnych „sporach światopoglądowych” będą się opowiadać „pro life”.

Dziś widzimy to po raz kolejny. Przy Madalińskiego wielokrotnie pogwałcono przepisy prawa, które już chronią życie. Po pierwsze, nie udzielono pomocy umierającemu (na co w swym zawiadomieniu do prokuratury zwrócił uwagę poseł Marzec „Liroy”); po drugie próbowano zabić dziecko mające realną szansę przeżycia poza łonem matki; po trzecie, wszystko tylko dlatego, że dziecko miało zespół Downa. Kiedy premier Tusk tłumił poparcie części posłów PO dla ustawy o prawie do urodzenia niepełnosprawnych, tłumaczył, że chodzi o przypadki skrajne, bo przecież nie można odmawiać prawa do urodzenia żadnemu dziecku z zespołem Downa! I takiej wykładni nikt nigdy nie zaprzeczał.

Zbrodnia w szpitalu przy Madalińskiego nie stanie się precedensem, jeżeli spotka się z szerokim i jednoznacznym potępieniem. Właśnie dlatego wezwałem przewodniczącego PO, aby dowiódł wiarygodności słów swojego poprzednika. To obowiązek Grzegorza Schetyny, bo szpital przy Madalińskiego funkcjonuje tam, gdzie jego partia rządzi, pod władzą wiceprzewodniczącej PO Hanny Gronkiewicz-Waltz, prezydenta Warszawy. Gdyby nie odwołała ona prof. Chazana, nie doszłoby do tej tragedii. I nie doszłoby do niej, gdyby pół roku temu zastosowała się do wyroku (!) Trybunału Konstytucyjnego, który stanął po stronie szpitali i lekarzy broniących życia. Ale dla oponentów PO większą aferą jest to, że pani prezydent próbowała za darmo wejść do Muzeum w Wilanowie, niż horror, do jakiego pod jej władzą doszło przy Madalińskiego.

Marek Jurek
Idziemy nr 13 (547), 27 marca 2016 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 września

Wtorek, XXV Tydzień zwykły
Święto św. Mateusza, apostoła i ewangelisty
„Pójdź za Mną”.
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Mt 9,9-13
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter