21 stycznia
wtorek
Agnieszki, Jarosława
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komu ulicę?

Ocena: 4.45
991

Siał postrach wśród Niemców, został zamordowany przez komunistów. Teraz straci swoją ulicę: 30 lat po rehabilitacji „Nila” władze Żyrardowa pozbawiają bohatera patronatu ulicy, przemianowując ją na Jedności Robotniczej – poinformował na Facebooku IPN.

Generał Emil Fieldorf „Nil” był organizatorem i dowódcą Kedywu Armii Krajowej oraz zastępcą Komendanta Głównego AK. Aresztowany przez NKWD i zesłany na Syberię, w 1953 r. po powrocie został wyrokiem komunistycznego sądu zamordowany przez oprawców, którzy zadbali nawet o to, by do dziś nie odnaleziono jego zwłok. Zmianę nazwy ulicy przegłosowali radni Platformy Obywatelskiej. W uzasadnieniu napisali, że to – tu cytat – „konsekwencja woli mieszkańców miasta Żyrardowa, dla których Jedność Robotnicza była i jest istotnym czynnikiem w życiu społecznym”. Dodajmy, że ta jedność to wymuszone „zjednoczenie” Polskiej Partii Robotniczej i Polskiej Partii Socjalistycznej oraz powstanie Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

W Białymstoku znika ulica mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. W Warszawie Ratusz nie wykonywał ustawy dekomunizacyjnej, zrobił to wojewoda, jego decyzję podważył NSA i dlatego wrócili na ulice komunistyczni działacze – jak „Mały Franek”. Czyli to nie jest jednostkowa sprawa. Komu i dlaczego przeszkadza pamięć o polskich bohaterach?

Od razu pojawiły się opinie, że mamy do czynienia z recydywą komuny i walką kolejnego pokolenia AK z kolejnym pokoleniem UB. Że wiele osób i środowisk w Polsce nie pogodziło się z tym, iż komunizm przegrał, a ich patroni odeszli do lamusa. Dlatego mamy powrót do komunistycznych zwyczajów i praktyk pisania historii według scenariusza Moskwy. Patrząc na ostateczny efekt, czyli znikanie oddanych sprawie polskiej patronów, można powiedzieć, że tak. Ale prawda jest nieco inna.

Wyniszczająca polityczne obyczaje walka polityczna sprawiła, że niektórzy politycy PO są w stanie zrobić dziś niemal wszystko, by „dowalić” PiS i zablokować „ich” politykę, „ich” patronów. Tylko że „Nil”, „Łupaszka”, inni żołnierze niezłomni, i nie tylko oni, nie należą do PiS! I politycy niewywodzący się z komunistycznego pnia nie muszą ich zwalczać! Czas to zrozumieć. Opamiętajcie się, panowie i panie, nie wykorzystujcie w doraźnej walce politycznej bohaterów, którzy za prawdziwie wolną Polskę oddali życie.

Nie chcę ostro pisać, że ci, którzy aż tak ich nienawidzą, są wciąż mentalnymi spadkobiercami oprawców polskich patriotów. Ale jeśli tak zagłosowali, tłumacząc, że taka była też wola mieszkańców, sprawiają, że de facto to oprawcy, a nie bohaterowie, będą znów uczczeni. Czy gdyby nawet 100 tys. obywateli chciało powrotu ulicy Bieruta czy Stalina – też byście tak zagłosowali?!

 

Idziemy nr 45 (734), 10 listopada 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP
www.krzysztofziemiec.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 stycznia

Syn Człowieczy jest Panem szabatu
Dziś w Kościele: wtorek, II tydzień zwykły, wspomnienie św. Agnieszki, dziewicy i męczennicy
Czytania liturgiczne (rok A, II): 1Sm 16,1-13; Ps 89,20-22.27-28; Mk 2,23-28
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -