30 września
środa
Wery, Honoriusza, Hieronima
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Jaka przyszłość?

Ocena: 1.5
868

Co zmieni Polskę i świat? Co będzie miało największe znaczenie dla naszej egzystencji w 2020 roku? Wybory prezydenckie w maju? Zmiana lidera PO, która nie musi, ale może wywołać zmiany na scenie politycznej, a już na pewno po jej opozycyjnej stronie? Werbalna wymierzona w nas wojna Putina, która być może przybierze inny, znacznie poważniejszy wymiar? A może zamieszanie w Iraku, wywołane przez zabójstwo irańskiego generała Kasema Sulejmaniego? Wszak Iran już zapowiada odwet, jakiego Amerykanie jeszcze nie zaznali! Jeśli spełnią się ich groźby, świat zachodni na pewno – jeśli przeżyje – przejdzie przez gigantyczne turbulencje. Jakie – trudno dziś przewidzieć. Tak samo jak trudno przewidzieć wszystko, co może się wydarzyć. Po pierwsze, dziś jest to, mimo nowoczesnych technik, trudne do zaprojektowania zgodnie z założonym scenariuszem. A po drugie – to i tak przecież nie my, a Bóg trzyma wszystkie sznurki i reżyseruje wydarzenia dziejowe. My tylko, jak aktorzy na scenie, możemy nadać temu rys własnej interpretacji.

To wszystko, o czym myślę, jest ważne. A nawet bardzo ważne, bo definiuje jakość naszego życia tu i teraz i wpływa na przetrwanie świata, jaki znamy i jaki nam odpowiada.

Ale odchodząc od tych globalnych problemów, nie można nie dostrzec tego, co dzieje się w najbliższym otoczeniu. Czyli w naszych rodzinach, domach i małych społecznościach. A tam coraz mniej ducha i wspólnoty, a coraz więcej indywidualizmu, który zaczyna przybierać formę całkowitego wyalienowania się jednostek z życia wspólnoty! Proszę z ręką na sercu samemu sobie odpowiedzieć: kiedy ostatni raz udało nam się wszystkim razem zjeść normalnie obiad rodzinny? Kiedy razem z dziećmi, ale nie tymi malutkimi, nieco bezwolnymi, tylko starszymi, mającymi swój własny świat, obejrzeliśmy razem choćby jakiś film w telewizji, a potem o nim rozmawialiśmy? Kiedy wspólnie byliśmy na spacerze, w muzeum czy kościele?

Coraz częściej pozostajemy zatopieni albo w wirtualnym, albo w rzeczywistym, ale własnym, zamkniętym świecie, do którego inni nie mają dostępu. O naszym zachowaniu i sposobie życia decydujemy nie my sami, tylko grono „znajomych” z portali społecznościowych. Nie rozmawiamy ze sobą, tylko SMS-ujemy lub komunikujemy się przez aplikacje. Jaka zatem przyszłość czeka nasze rodziny? Jak obecni młodzi będą się komunikować z nami starszymi za parę lat? Ba, czy w ogóle będą nas chcieli o coś pytać, a do tego jeszcze się z nami liczyć? Czy znajdziemy punkty wspólne, coś, co nas jako rodzinę i naród jeszcze połączy?

Zazwyczaj na początku roku prosimy Boga o siły, które byśmy wykonali dobrze zadania, które stoją przed nami. Myślę, że warto poprosić o moc, która pozwoliłaby przełamać impas, o którym dziś piszę. W przeciwnym razie za jakiś czas, w tej znanej nam formie, nas jako wspólnoty już nie będzie.

 

Idziemy nr 02 (742), 12 stycznia 2020 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP
www.krzysztofziemiec.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 30 września

Środa, XXVI Tydzień zwykły
+ Wspomnienie św. Hieronima, prezbitera i doktora Kościoła
«Pójdź za Mną»
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Hi 9,1-12.14-16; Ps 88,10b-15; Łk 9,57-62
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)


- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter