19 lutego
wtorek
Arnolda, Konrada, Marcelego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Gdy słowa tracą znaczenie

Ocena: 4.18572
1206

Mądry Konfucjusz stwierdził, że „gdy słowa tracą swe znaczenie, ludzie tracą wolność”. Mistrzami w odzieraniu słów z ich znaczenia byli komuniści. W powieści „Rok 1984” George’a Orwella mamy Ministerstwo Prawdy, które zajmuje się fałszowaniem informacji o przeszłości, a także tworzeniem literatury, filmów i wszelakiej rozrywki, czyli zakłamanej propagandy. Jest też Ministerstwo Miłości. Kontroluje ono obywateli, a gdy stwierdzi jakieś niepożądane zachowania, poddaje obywatela „leczeniu”, czyli torturom i praniu mózgu. Natomiast Ministerstwo Pokoju zajmuje się prowadzeniem wojen i konstruowaniem nowych rodzajów broni. Dziś proceder przekręcania znaczenia słów odnosi wielkie sukcesy, o jakich starym komunistom nawet się nie śniło.

Ojcowie Kościoła mówili o diable simia Dei, czyli złośliwa małpa Boga. Diabeł bowiem szyderczo przedrzeźnia Boga i Jego dzieła. Już na pierwszych stronach Księgi Rodzaju widzimy szatana, który udaje zatroskanego o szczęście człowieka, obiecuje mu wielkość i nieśmiertelność. Zły duch manipuluje właśnie znaczeniem słów. Śmierć nazywa życiem. Duchową ślepotę – otwarciem oczu. A w ostatniej księdze Biblii apokaliptyczna Bestia „zwodzi mieszkańców ziemi znakami” (Ap 13,14), „a cała ziemia w podziwie powiodła wzrokiem za Bestią” (Ap 13,3). Ów „wielki przedrzeźniacz” działa w naszych czasach wyjątkowo podstępnie, przy czym potrafi wykorzystywać nowe technologie.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 5 (694), 3 lutego 2019 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 17 lutego 2019 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziekan Wydziału Teologicznego Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -