25 lutego
wtorek
Wiktora, Cezarego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dni katolików w Ratyzbonie

Ocena: 0
2293
Tegoroczny 99. Katholikentag, czyli zjazd niemieckich katolików odbywający się na przełomie maja i czerwca, gościł tym razem w Ratyzbonie i obradował pod hasłem „Budować mosty z Chrystusem”. Choć pogoda niezbyt dopisała, to pomimo deszczu, miasto odwiedziło w tym czasie ponad pięćdziesiąt tysięcy uczestników i gości kongresu. W całej Ratyzbonie rozlokowano ponad 1000 różnych wydarzeń, z których każdy mógł wybrać dla siebie coś interesującego. Oprawa Katholikentag utrzymana była jak zawsze w pozytywnych barwach, lekkiej muzyce i nowoczesnej scenerii.

Organizatorom, którymi są niemieccy świeccy, chodziło o to, aby uczestnicy poczuli atmosferę relaksu, odprężenia i dobrej zabawy. Zjazd katolików zainaugurowała Msza Święta na stadionie uniwersyteckim, której przewodniczył ordynariusz Ratyzbony bp Rudolf Voderholzer, z udziałem przewodniczącego niemieckiego Episkopatu – kard. Reinharda Marxa oraz innych biskupów, a także prezydenta Niemiec. Niemieckie media rozpisywały się, nie kryjąc zaskoczenia, że Eucharystia w zimnie i deszczu, pod gołym niebem zgromadziła aż siedemnaście tysięcy uczestników. Bo jak na Niemcy – to bardzo dużo. Po Mszy Świętej nastąpiły wszelkiego rodzaju dyskusje panelowe w różnych instytucjach miejskich. Jedna z pierwszych dyskusji z udziałem prezydenta Niemiec – Joachima Gaucka, przewodniczącego Centralnego Komitetu Katolików Niemieckich oraz przedstawicieli Kościoła protestanckiego, muzułmanów i Żydów odbyła się w auli uniwersyteckiej. Dyskusję cechowało powszechne ubolewanie nad stanem wiary we współczesnym społeczeństwie niemieckim oraz nad obojętnością, czy wręcz niechęcią obywateli wobec struktur kościelnych, zarówno katolickich, jak i ewangelickich. W pewnym momencie prezydent Gauck przywołał przykład Kościoła w Polsce, jego mocy, żywotności i zjednoczenia zwłaszcza w okresie licznych okupacji i prześladowań w ostatnich dwóch stuleciach. Na zakończenie stwierdził, że szkoda, iż obecnie Kościół w Polsce prezentuje się „staro”. Staro, bo nienowocześnie w porównaniu do Kościóła w Niemczech. Tyle tylko, że w Kościele w Polsce zamiast nowoczesności – są po prostu wierni. I o tym przypominali uczestnicy kolejnych dyskusji panelowych.

Chociaż w polskim Kościele świeccy nie mają tyle do powiedzenia, co w niemieckim – to jednak właśnie w Polsce funkcjonuje prawdziwie model soborowy
Bp Heiner Koch z Drezna przyznał, że w jego diecezji z uwagi na długie lata ateizmu w byłym NRD nie ma prawie w ogóle wierzących Niemców, są za to… Polacy, którzy uczestniczą licznie we Mszach Świętych i przystępują do spowiedzi. – Ich praktyki religijne odbywają się w języku polskim, są oni bardzo dobrze zintegrowani – opowiadał biskup Koch. – To jest wspaniałe! To nam bardzo dobrze robi! – zakończył. Inna prelegentka, Evamaria Nowy, przewodnicząca rady diecezjalnej z Görlitz zauważyła, iż pomimo tego, że w polskim Kościele świeccy nie mają tyle do powiedzenia, co w niemieckim – to jednak właśnie w Polsce funkcjonuje prawdziwie model soborowy: świeccy, którzy angażują się w życie rodzinne i społeczne oraz księża i biskupi, którzy ukierunkowują życie kościelne. Dodała również, że polskie kobiety, które przyjeżdżają do Niemiec do pracy, pełnią „służbę przepowiadania”, gdyż manifestują otwarcie swoje przywiązanie do tradycji religijnych i kulturowych. Nie mogła tylko jednego zrozumieć: jak to możliwe, że rzesze wiernych Polaków po skończonej niedzielnej Eucharystii maszerują prosto do supermarketu?

Cóż, ja też na początku mojego pobytu w Polsce przecierałem oczy ze zdumienia nad tym niedzielnym przenikaniem się sacrum i profanum. W każdym razie te częste odniesienia uczestników naszego Katholikentagu do Kościoła w Polsce wyraźnie pokazały, że niemieccy wierni zdają sobie sprawę, że może być inaczej, że kościoły mogą być pełne. Wiele dyskusji panelowych kończyło się smutnym pytaniem bez odpowiedzi: co mamy robić? Okazuje się, że tak mocno promowana w Kościele w Niemczech nowoczesność nie jest chyba najlepszą drogą. Trudno to jednak komukolwiek otwarcie przyznać.

Stefan Meetschen
Autor jest dziennikarzem niemieckiego tygodnika die Tagespost
Idziemy nr 23 (455), 8 czerwca 2014 r.


PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 25 lutego

Jeśli ktoś chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich
Dziś w Kościele: wtorek, VII tydzień zwykły, wsp. dowolne św. Cezarego z Nazjanzu, pustelnika
Czytania liturgiczne (rok A, II): Jk 4,1-10; Ps 55,7-11.23; Mk 9,30-37
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
SalveNet zaprasza na Duchową siłkę o. Szymona Janowskiego OFMCap.

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz

+ Wielkopostne Kościoły Stacyjne



Najczęściej czytane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -